Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Zasilacze UPS
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Napięcie z zasilacza UPS, jak to jest naprawdę?

06 Wrz 2012 21:40 1419 15
  • Poziom 35  
    Witajcie!
    Specjalnie piszę w tym dziale, bo wiem, że w dziale Elektryki rozpętał bym piekło swoją niewiedzą (które zakończyłby szybko moderator, podając odpowiedni numerek regulaminu ;-) )

    Dodam jeszcze, że podstawy elektroniki i elektryki poznałem sam, podróżując po Elektrodzie (za co jestem bardzo wdzięczny). Oczywiście, nie wszystkie kwestie są dla mnie zrozumiał (stąd poniższe pytanie).

    Chciałbym Was, niekiedy konstruktorów i dozorców sprzętów pracujących przy 230V, zapytać, jak to jest z napięciem na wyjściu UPS'a. Konkretnie - czy dotknięcie TYLKO jednego przewodu z wyjścia generującego UPS'a jest niebezpieczne?

    O ile w zasilaniu sieciowym kwestia jest dla mnie oczywista - dotykam fazy - zamykam obwód między fazą a ziemią i dodatkowo robię za kondensator, o tyle w UPS'ie nie mogę tego zrozumieć.

    Załóżmy, że mam UPS'a pracującego z Cold startu, nie jest podłączony do sieci ani do uziemienia - taka plastikowa skrzynka z akumulatorem, generująca 230V. Dotykam jednego z przewodów - zostaje porażony, czy nic się nie dzieje do momentu dotknięcia również drugiego przewodu?

    Jeśli zostałbym porażony - dlaczego? Co byłoby tym drugim elementem zamykającym obwód - pojemność między mną a drugim, zaizolowanym kablem, czy na przykład przepływ prądu przeze mnie, podłogę, stół i plastikową obudowę UPS'a?

    Mogę prosić o wytłumaczenie, dlaczego zostałbym porażony?

    Pozdrawiam ;-)


    P.S.
    Oczywiście nie zamierzam sprawdzać tego doświadczalnie. Pytanie czysto teoretyczne.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Chodzi mi oczywiście o małego UPS'a, około 300W, z odizolowanym od obudowy i uziemienia transformatorem EI. Oczywiście rozumiem, że np. agregat prądotwórczy stalowy ma swoją powierzchnię i sam w sobie oddziałuje na ziemię (kiedyś zamknąłem obwód między nieuziemionym komputerem a stojącą, niepodłączoną i nieuziemioną wtryskarką - oczywiście dostałem lekką porcję 100V o niskim natężeniu, ale wtedy zrozumiałem, jak tak na prawdę działa uziemienie o dużej powierzchni ;-)
  • Zasilacze UPS
  • Moderator Samochody
    Ture11 napisał:

    O ile w zasilaniu sieciowym kwestia jest dla mnie oczywista - dotykam fazy - zamykam obwód między fazą a ziemią i dodatkowo robię za kondensator, o tyle w UPS'ie nie mogę tego zrozumieć.

    Nie za kondensator, tylko za rezystor, ewentualnie za skrzyżowanie rezystora z transilem.
    Cytat:

    Załóżmy, że mam UPS'a pracującego z Cold startu, nie jest podłączony do sieci ani do uziemienia - taka plastikowa skrzynka z akumulatorem, generująca 230V. Dotykam jednego z przewodów - zostaje porażony, czy nic się nie dzieje do momentu dotknięcia również drugiego przewodu?

    W tym przypadku przewód mógłbyś nawet w zębach ścisnąć, bez ryzyka porażenia. Prąd płynie tylko w obwodzie zamkniętym.
  • Poziom 35  
    Czyli mam rozumieć, że sprawdzenie probówką neonkową gniazda UPS'a nie powinno spowodować zaświecenia się lampki?
  • Poziom 38  
    Przetwornica UPS jest separowana galwanicznie (transformator kluczowany) od sieci 230V, zatem i od ziemi.
    Teoretycznie nie zaświeci.
    Niżej robokop opisał.
  • Zasilacze UPS
  • Poziom 35  
    A zakładając uziemienie jednego z wyjść (np. do specjalnie położonej bednarki w celu doświadczalnym), złapanie drugiego przewodu może zakończyć się śmiercią, dobrze rozumiem? Czy wraz z oddalaniem się od bednarki prąd będzie płynął coraz mniejszy?
  • Moderator Samochody
    Ture11 napisał:
    Czyli mam rozumieć, że sprawdzenie probówką neonkową gniazda UPS'a nie powinno spowodować zaświecenia się lampki?


    Zależy. Przez neonówkę płynie minimalny prąd, daleko niższy od wartości rażeniowej, odczuwalnej dla człowieka, dlatego może się zaświecić - obwód zamknie się przez pojemności fitrów p.zakłóceniowych połączonych z obudową. Nie robiłeś nigdy doświadczenia z neonówką umieszczoną blisko trafopowielacza TV? Niczego nie dotyka, a świeci...
  • Poziom 38  
    Ture11 napisał:
    A zakładając uziemienie jednego z wyjść (np. do specjalnie położonej bednarki w celu doświadczalnym), złapanie drugiego przewodu może zakończyć się śmiercią, dobrze rozumiem? Czy wraz z oddalaniem się od bednarki prąd będzie płynął coraz mniejszy?


    Wtedy normalnie Cię prąd popieści, jeśli będą sprzyjające warunki przepływu, to z łatwością uśmierci.

    Naturalnie że jest wpływ na odległość od zakopanej bednarki.
    Tu właśnie liczy się skuteczność uziemienia, na to składa się rodzaj gleby, wilgotność, odczyn, powierzchnia(długość) bednarki.
  • Poziom 35  
    Doświadczenia z neonówką przy powielaczu nie robiłem (jakoś nigdy na to nie wpadłem ;-). Długi czas trapił mnie temat możliwości porażenia UPS'em, coś mi się nie kalkulowało. Dziękuje za odpowiedzi, wiele mi to rozjaśniło - może nie jest to dobra metoda, ale jednak w ten sposób się uczę większości zagadnień. Oczywiście, nie mam zamiaru robić takich eksperymentów z napięciami wyższymi ;-)
    Dziękuje ;-)
  • Poziom 38  
    No bo nauczyciel nie naucza po ludzku. :wink:
  • Poziom 35  
    A skąd, jestem dopiero od roku na elektronice (na polibudzie), wcześniej skończyłem liceum ogólnokształcące, gdzie nawet fizykę miałem na dwóję ;-). Tak więc nie miałem nikogo, kto mógłby mnie czegoś nauczyć (poza ojcem, który wyjaśnił mi, jak się lutuje , robi płytki i różne inne podstawy ;-) )
    Oscyloskopu nauczyłem się używać sam ;-) Mimo to większość nauki zawdzięczam temu forum - dziś zamówiłem gadżet - plecak z logo - będę dzielnie promował Elektrodę ;-)
  • Poziom 35  
    Znaczy co, źle że nie wiedziałem o fazach w UPSie? ;-) Kolego, 80% osób z mojej grupy nadal nie trzymało lutownicy w ręku. Poza tym jestem na elektronice, o elektryce wykładowcy nie chcą gadać (boją się o nas, czy co? )
  • Moderator Samochody
    A to niby prądem w elektronice rządzą inne zasady niż w elektryce? Bo mi się zawsze wydawało że skutki wywoływane przez ten uporządkowany ruch elektronów są wszędzie te same. Nie myślałeś żeby zostać fryzjerem/ogrodnikiem/ekonomistą itp? Bo teraz to wygląda jakbyś filologię polską studiował, będąc analfabetą.
  • Poziom 35  
    Kolega mnie chyba źle zrozumiał... No cóż, nie po to napisałem post, by być skrytykowany za niewiedzę o obwodach. Chciałem raczej zapytać, czy napięcia wyższe nie rządzą się innymi prawami, niż 12V - czy na przykład transformator w ups-ie nie będzie na mnie oddziaływał na tyle, że zostanę porażony. Za to bardzo mnie rozśmieszył obrazek załączony powyżej.
  • Poziom 38  
    Bozia nie płacze nad tobą, bo Ty chociaż starasz się coś dociec na lewo. ( moim zdaniem trochę późnawo)
    Ale kiedyś taki inżynier co nie dociekał, będzie projektował np marne zasilacze sieciowe.
    Lub dokonywał jakichś ważnych odbiorów.
    Zjawisko dość znane.
  • Poziom 35  
    Dobra, to ja zalecam osobiście zakończyć temat... Dla chętnych proszę przejrzeć sobie moją historię na forum, może nie wszytko było rozsądne, ale jednak nadal jestem dumny ze swoich postępów. Oczywiście dziękuje kolegom jeszcze raz za pomoc w/s zasilania w UPS'ie, ale widzę, że temat przewędrował już do innego subforum.

    Pozdrawiam.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Moje wątpliwości odnośnie fazy w ups'ie zaczęły się w tym temacie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=11176449&highlight=#11176449

    gdzie uznałem, że pracująca w samochodzie przetwornica podczas wypadku może podać fazę na karoserię pojazdów, potem zaś zacząłem dochodzić, aż powstał ten temat.