Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomiar temperatury podgrzewaczki.

inkognito09 07 Wrz 2012 11:15 888 2
  • #1 07 Wrz 2012 11:15
    inkognito09
    Poziom 29  

    Witam. Jako że od paru miesięcy wdrażam się coraz bardziej w serwis laptopów, siłą rzeczy po zaopatrzeniu się w stacje hot-air coraz poważniej trzeba myśleć o załatwieniu sobie podgrzewaczki. Przeglądając e-bay trafiłem na grzałkę z wbudowaną termoparą. Koncepcja mi się spodobała, ale jednak 150$ + przesyłka (jakieś 500zł) to trochę za dużo w konfrontacji z faktem że gdy dojdą inne koszta projektu, wyjdzie na to że za tą samą cenę mogłem kupić gotową o identycznej funkcjonalności. Za to znalazłem po 20$ + przesyłka (jakieś 75zł) takie oto grzałki:
    Pomiar temperatury podgrzewaczki.
    Nie ukrywam że w tej cenie w przeliczeniu za powierzchnię nawet realne staje się pokuszenie się nie o 12x12cm tylko 24x24cm co będzie znacznie bardziej funkcjonalne przy płytach głównych do laptopów.

    W związku z tym pytanie, jak odbywa się pomiar temperatury w takiej podgrzewaczce która nie ma wbudowanej termopary? Czy termopara (lub inny czujnik temperatury) jest po prostu przytknięty od spodu do grzałki? Od góry nigdy nie zauważyłem żadnego czujnika w żadnej z podgrzewaczek z którymi zdarzyło mi się współpracować.

    Uprzedzając mentalność ludzi elektrody - nie interesują mnie gotowe sprzęty ani nowe, ani używane, po prostu i bez powodu. Tak samo nie interesują mnie dyskusje nad używaniem podgrzewaczek takich a siakich, pytanie tyczy się tylko pomiaru temperatury.

  • Fibaro
  • #2 07 Wrz 2012 20:49
    RitterX
    Poziom 35  

    Zastanów się co jest najważniejsze?! Temperatura, jej profil, na PCB. Czyli masz podgrzewacz a on ze sterownika wyprowadzoną termoparę. Ta termopara jest przytknięta do PCB w okolicach felernego układu i tyle. Oczywiście termoparę można też umieścić gdzieś z boku płyty grzewczej. Wtedy będziesz ustawiał na podstawie doświadczenia jaką temperaturę w danej fazie lutowania ma mieć płyta grzewcza. Zakładając, że jest ona wyższa o okeśloną wartość względem podgrzewanej PCB.

  • Fibaro
  • #3 08 Wrz 2012 07:23
    inkognito09
    Poziom 29  

    Taaak.... Jednak nie udało mi się uprzedzić mentalności elektrody.... Nie pamiętam kiedy ostatnio uzyskałem tu odpowiedź bez zbędnej debaty

    Pomiar względem płyty jest bardzo niebezpieczny i nie polecam go!! Mało tego, tego rozwiązania nie widuję w tych sprzętach do których mam dostęp (głównie quick). Wystarczy że gdzieś niechcący się zruszy termoparę, albo będzie ona leżeć na jakimś polu masy, lub bezpośrednio pod nim będzie element z większymi właściwościami izolującymi ciepło i już płyta dostanie w kość. Dlatego należy mierzyć temperaturę grzałki oddzielnie i temperaturę płyty oddzielnie. To jest optymalne rozwiązanie zapewniające powolne nagrzewanie płyty z pełną kontrolą tego co się dzieje. Nie chodzi też o samo wygrzanie płyty w miejscu układu, ale o różnice temperatur pomiędzy różnymi jej punktami, bo to przyczynia się do naprężeń w płytach. Ja w pracy mam pomiar temperatury grzałki, dwie termopary kładzione na płycie i jeszcze latam w około pirometrem. Dopiero takie wielopunktowy pomiar jest sensowny. Czasem z jednej strony układu może być i 40 stopni różnicy. Jeśli sterownik biorący sygnał do sprzężenia zwrotnego trafi na tą zimniejszą stronę, to niepotrzebnie przegrzeje resztę płyty. W takim wypadku można podgrzewaczkę przesunąć w stronę chłodniejszej części płyty. (u nas jest to możliwe, bo podstawka ze stelażem i statywem na nadmuch jest oddzielną częścią od samej podgrzewaczki.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo