Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prądnica asynchroniczna - jak to w końcu jest?

07 Wrz 2012 14:52 8517 34
  • Poziom 8  
    Witam!

    Krótkie pytanie: czy silnik asychnroniczny będzie mógł być wykorzystany do odzysku energii hamowania w samochodzie?

    Przejrzałem całe forum. Dużo wypowiedzi na ten temat, a dalej nie wiem, poza tym, że trzeba dodać kondensatory...

    OK. Mam zatem silnik asynchorniczny w trójkąt z trzema złączami r, s, t. Mam akumulator z + i -. Mam falownik z dwoma wejściami na prąd stały i trzema wyjściami a, b, c na których dostaję 3 fazy w postaci idealnych sinusów oraz prostownik 3fazy->prąd stały. 3 wejscia X, Y, Z, dwa wyjścia u1, u2.

    Falowanik daje sztywne 3 fazy 50Hz bez względu na okoliczności - pobór, itp.

    I jak to wszystko połączyć, co dołączyć, żeby napędzany silnik z prędkością > 50obr/s ładował akumulator?

    marcin.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 30  
    Jak chcesz mieć w samochodzie KESR to nie tędy droga.
  • Poziom 21  
    Silnik asynchroniczny będzie pracował jako prądnica, jeżeli będzie kręcił się z prędkością nadsynchroniczną. Oznacza to tyle, że wystarczy obniżyć prędkość (częstotliwość wyjściową) na falowniku, i silnik zacznie działać jak prądnica. Większość falowników z opcją hamowania w takim przypadku włącza tzw. rezystor hamujący, i energia jest zamieniana na ciepło, ale to dla tego, że:
    1) Falowniki zazwyczaj zasilane są z sieci, a tutaj nie można za bardzo oddawać energii
    2) Układ wejściowy falownika to prostownik diodowy, a jak wiadomo on działa tylko w jedną stronę.
    Co innego w urządzeniach typu wózki widłowe akumulatorowe - Tutaj coraz częściej zamiast rezystora hamującego jest układ kontroli ładowania akumulatora, i w przypadku hamowania (ale częściej opuszczania ładunku na widłach) energia jest zwracana do baterii.
  • Poziom 8  
    OK, to wszystko jasne, ale jak wyglądają połączenia na schemacie?

    Falownikfaluje, silnik kręci się szybciej, energai pojawia się na zaciskach i powinna byś skierowana na prostownik, ale na tych samych zaciskach jest cały czas falownik, więc czemu np. prsotwnik nie miałby prostować też tego co wychodzi z falownika, zasilanego zrewsztą z akumlatora z któego energię czerpie falownik :-)

    Ja tego chyba nie rozumie...
  • Poziom 21  
    Tak na prawdę, to falownik hamując silnik, sam wprowadza go w stan pracy prądnicowej. I nie ma tutaj żadnego dodatkowego układu prostującego. Tą samą drogą którą zasila się silnik podczas pracy, płynie prąd hamowania, tylko w drugą stronę.
    Prądnica asynchroniczna - jak to w końcu jest?
    Na pierwszym rysunku jest typowy falownik bez zwrotu energii do sieci. Kondensator napięcia pośredniego, ładuje się do napięcia maksymalnego sieci, i on pracuje jako źródło zasilania dla właściwego układu falującego - czyli tranzystorów. W momencie hamowania, prąd płynie od silnika do kondensatora, i zaczyna go doładowywać. W tym momencie elektronika wykrywa wzrost napięcia pośredniego, i uruchamia tranzystor hamujący - Th, i cała energia z silnika idzie w ciepło. Na drugim rysunku, jest układ ze zwrotem do sieci. Tutaj nie ma Th ani Rh, bo nadmiar energii jest falowany i wysyłany do sieci. W Twoim przypadku, sprawa ogranicza się do zbudowania tej części obwodu od C w prawo (dolny rysunek). Zamiast kondensatora wstawiasz akumulator, i w momencie hamowania, cały prąd jest wpychany do baterii. To jest tylko (jak mawiał jeden mój prof.) zarys podstaw, więc jak będziesz chciał popchnąć ten projekt dalej, musisz poszukać informacji na temat falowników..
    Tak jak napisał Kolega INTOUCH - falowniki są dość kłopotliwe do konstruowania "w domu", a znaleźć fabryczną konstrukcję na niskie napięcie, dopasowaną do silnika i baterii i jeszcze w rozsądnej cenie nie jest łatwo.
  • Poziom 30  
    whyki napisał:
    Tak jak napisał Kolega INTOUCH - falowniki są dość kłopotliwe do konstruowania "w domu", a znaleźć fabryczną konstrukcję na niskie napięcie, dopasowaną do silnika i baterii i jeszcze w rozsądnej cenie nie jest łatwo.

    Gdzie coś takiego napisałem?
    Nigdzie!!
    Dałem mu tylko do zrozumienia, żeby się nie porywał z motyką na słońce.
  • Poziom 21  
    No faktycznie nie napisałeś tego... Jak przeczytałem Twój post to jakoś inaczej mi się w pamięci zapisał. Co nie zmienia faktu, że skonstruowanie falownika nie jest łatwe, zwłaszcza jak wziąć pod uwagę układy zabezpieczeń i kontroli. Kupno falownika który miałby pracować na niskim napięciu, też nie jest proste. Wszystkie nietypowe konstrukcje są paskudnie drogie, i mało dostępne. Osobiście od prawie roku próbuję znaleźć jakiś sensowny falownik 22kW na 3x400V z odzyskiem energii do sieci, i wcale nie jest to taka prosta sprawa.
  • Poziom 30  
    ABB, Siemens, inne wielkie koncerny robią na specjalne zamówienie za specjalną cenę.
  • Poziom 23  
    whyki napisał:
    No faktycznie nie napisałeś tego... Jak przeczytałem Twój post to jakoś inaczej mi się w pamięci zapisał. Co nie zmienia faktu, że skonstruowanie falownika nie jest łatwe, zwłaszcza jak wziąć pod uwagę układy zabezpieczeń i kontroli. Kupno falownika który miałby pracować na niskim napięciu, też nie jest proste. Wszystkie nietypowe konstrukcje są paskudnie drogie, i mało dostępne. Osobiście od prawie roku próbuję znaleźć jakiś sensowny falownik 22kW na 3x400V z odzyskiem energii do sieci, i wcale nie jest to taka prosta sprawa.


    Falowniki na małe napięcie ?

    Jest tego dosłownie wysyp.

    Napęd hybrydowy, nowe wózki elektryczne,rowery i modelarskie napędy.
  • Poziom 21  
    jekab napisał:
    Jest tego dosłownie wysyp.

    To może podrzuć coś konkretnego... Żeby miał z 5kW, na 48V, żeby nie pracował pod kontrolą jakiegoś TCU, i kosztował poniżej 1k€
    Może masz rację - jest tego pełno, ale chcąc wykorzystać falownik np. z wózka, musisz wrzucić w Twój pojazd sterownik, konsolę i jeszcze oszukać stado czujników, bo inaczej falownik nawet się nie załączy. Jak to wszystko sobie policzysz w złociszach, wyjdzie Ci, że za tą kwotę masz paliwo na 10 lat i nie ma sensu się bawić w elektryczny pojazd. Co innego jeśli masz na tyle wiedzy żeby samemu coś poskładać - wtedy może się to opłacać.
  • Poziom 23  
    240-sx napisał:
    Witam!

    Krótkie pytanie: czy silnik asychnroniczny będzie mógł być wykorzystany do odzysku energii hamowania w samochodzie?

    Przejrzałem całe forum. Dużo wypowiedzi na ten temat, a dalej nie wiem, poza tym, że trzeba dodać kondensatory...

    OK. Mam zatem silnik asynchorniczny w trójkąt z trzema złączami r, s, t. Mam akumulator z + i -. Mam falownik z dwoma wejściami na prąd stały i trzema wyjściami a, b, c na których dostaję 3 fazy w postaci idealnych sinusów oraz prostownik 3fazy->prąd stały. 3 wejscia X, Y, Z, dwa wyjścia u1, u2.

    Falowanik daje sztywne 3 fazy 50Hz bez względu na okoliczności - pobór, itp.

    I jak to wszystko połączyć, co dołączyć, żeby napędzany silnik z prędkością > 50obr/s ładował akumulator?

    marcin.

    Połączyć tak ja napisałeś.Tylko wał tego silnika trzeba rozpędzać dodatkowym napędem tak by prędkość wału silnika przekroczyła prędkość wirowania pola.

    Trudno to zrozumieć bo dzieje się to na tych samych przewodach. a dzieje się tam wszystko na raz.
    Schematyczne myślenie mało pomoże ,tzn. gdzie prąd wpływa a gdzie wypływa.Bardziej pomocne są wykresy wektorowe.
    Jak taki silnik(prądnicę) odłączysz od zasilania straci swoje pole magnetyczne i po prądnicy.


    Najprościej odpowiedzieć jest tak. Do wytwarzania pola magnetycznego prądnica asynchroniczna bierze moc bierną a oddaje czynną.
  • Poziom 30  
    240-sx napisał:
    Prądnica asynchroniczna - jak to w końcu jest?

    Tak to jest, że najpierw poszukaj informacji w naukowych źródłach, bo nikt ci nie będzie tutaj na elektrodzie tłumaczył całej teorii.
    Sam nie będziesz wstanie zrobić tego co chcesz w ciągu najbliższych 10 lat.
    A urządzenia, które się nadają do napędu hybrydowego ciężko kupić w detalu za rozsądną cenę.
    Na początek polecam literaturę.
    Antoni Plamitzer "Maszyny Elektryczne"
    J. Skwarczyński, Z. Tertil "Elektromechaniczne Przetwarzanie Energii" Tertil.
  • Poziom 8  
    Czytalem Plamitzera. I polecam przeczytac jeszcze raz zeby dowiedziec sie, ze urzadzenie asynchroniczne moze tez dzialas jako pradnica oddajac energie tylko trzeba podlaczyc kondesatory. I tyle.

    A ja polecam przeczytać regulamin, bo jak sądzę, kolega przegapił jego istnienie!
    Zabronione jest publikowanie wpisów przedstawiających problem, bez podania wystarczającej liczby informacji umożliwiającej zajęcie merytorycznego stanowiska przez innych Użytkowników forum. Tytuł wpisu powinien zawierać markę, model oraz skrótowy opis usterki.
    Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
    Czekam na efekty.
    [Akrzy]
  • Poziom 30  
    240-sx napisał:
    Czytalem Plamitzera. I polecam przeczytac jeszcze raz zeby dowiedziec sie, ze urzadzenie asynchroniczne moze tez dzialas jako pradnica oddajac energie tylko trzeba podlaczyc kondesatory. I tyle.

    Widocznie nie przeczytałeś do końca, bo same kondensatory nie wystarczą.
  • Poziom 23  
    Cytat:
    Czytalem Plamitzera. I polecam przeczytac jeszcze raz zeby dowiedziec sie, ze urzadzenie asynchroniczne moze tez dzialas jako pradnica oddajac energie tylko trzeba podlaczyc kondesatory. I tyle.


    Żadna nowość. Na targu można często kupić takie agregaty jednofazowe.
    Popularne są na małych łodziach motorowych.
    Widziałem folder z wiatrakiem 2MW z USA.
    Jako samodzielne prądnice nie znoszą obciążenia indukcyjnego
    Ciekawe czy odpowiesz od czego zależy częstotliwość generowanego napięcia w prądnicy pracującej wyspowo ?
  • Poziom 21  
    240-sx napisał:
    Czytalem Plamitzera. I polecam przeczytac jeszcze raz zeby dowiedziec sie, ze urzadzenie asynchroniczne moze tez dzialas jako pradnica oddajac energie tylko trzeba podlaczyc kondesatory. I tyle.

    Zadałeś na forum pytanie. Pomimo braków w teorii, które powinieneś uzupełnić samodzielnie a nie za pomocą forum, Koledzy próbują Ci pomóc, a Ty taki tekst... Skoro jesteś tak pewien swego, i skoro budowa generatora asynchronicznego to taka prosta sprawa, to po co w ogóle ten temat? I jak myślisz dla czego ludzie wybierają inne metody pozyskiwania prądu niż generator asynchroniczny w elektrowniach amatorskich?
  • Poziom 26  
    Bijecie pianę i kłócicie się, a wystarczyło wejść na stronę: http://forum.samochodyelektryczne.org/
    Tam kol. ev-drive.eu opisuje swoje doświadczenia z jazdy samochodem z silnikiem asynchronicznym.
    Krótko odpowiem, silnik rozpędzony elektrycznie, po zdjęciu zasilania będzie zachowywał się jak prądnica. Napięcie pozostanie nawet bez kondensatorów.
    To stwierdził praktyk w trakcie jazdy samochodem elektrycznym.
  • Poziom 23  
    marek_ka napisał:
    Bijecie pianę i kłócicie się, a wystarczyło wejść na stronę: http://forum.samochodyelektryczne.org/
    Tam kol. ev-drive.eu opisuje swoje doświadczenia z jazdy samochodem z silnikiem asynchronicznym.
    Krótko odpowiem, silnik rozpędzony elektrycznie, po zdjęciu zasilania będzie zachowywał się jak prądnica. Napięcie pozostanie nawet bez kondensatorów.
    To stwierdził praktyk w trakcie jazdy samochodem elektrycznym.

    Ciekawe skąd weźmie prąd na pole magnetyczne ?

    Cuda jakieś ??
  • Poziom 26  
    Jak kolego myślisz?
    Czy odłączenie napięcia od wirującego silnika spowoduje natychmiastowy zanik pola?

    Nie chce mi się prowadzić dysput teoretycznych. Kol. ev-drive.eu stwierdził, że hamowanie silnika mu przeszkadza w czasie jazdy.
    Nie wnikałem w temat, może ma źle zaprogramowany falownik.
    Chciałem skasować swój post, ale swoją odpowiedzią zablokowałeś mi tę możliwość.
  • Poziom 30  
    marek_ka napisał:

    ... Krótko odpowiem, silnik rozpędzony elektrycznie, po zdjęciu zasilania będzie zachowywał się jak prądnica. Napięcie pozostanie nawet bez kondensatorów.
    To stwierdził praktyk w trakcie jazdy samochodem elektrycznym.

    Silniki indukcyjne wielobiegowe też zachowują się jak prądnice przy przełączaniu z wysokich obrotów na niskie, ale tylko przez bardzo krótki czas, gdy pole magnetyczne w silniku wiruje z prędkością nadsynchroniczną. W przypadku silnika indukcyjnego podpiętego do falownika może nastąpić odzysk energii w procesie hamowania. W przypadku silników indukcyjnych ten odzysk energii jest znikomy w porównaniu z odzyskiem energii z silników z magnesami trwałymi. Oczywiście porównując silniki o tej samej mocy.
    Kolego marek_ka podaj link do konkretnego tematu gdzie
    Cytat:
    Kol. ev-drive.eu stwierdził, ...
    bo wygląda mi to na reklamę http://forum.samochodyelektryczne.org/
  • Poziom 23  
    INTOUCH napisał:
    marek_ka napisał:

    ... Krótko odpowiem, silnik rozpędzony elektrycznie, po zdjęciu zasilania będzie zachowywał się jak prądnica. Napięcie pozostanie nawet bez kondensatorów.
    To stwierdził praktyk w trakcie jazdy samochodem elektrycznym.

    Silniki indukcyjne wielobiegowe też zachowują się jak prądnice przy przełączaniu z wysokich obrotów na niskie, ale tylko przez bardzo krótki czas, gdy pole magnetyczne w silniku wiruje z prędkością nadsynchroniczną. W przypadku silnika indukcyjnego podpiętego do falownika może nastąpić odzysk energii w procesie hamowania. W przypadku silników indukcyjnych ten odzysk energii jest znikomy w porównaniu z odzyskiem energii z silników z magnesami trwałymi. Oczywiście porównując silniki o tej samej mocy.
    Kolego marek_ka podaj link do konkretnego tematu gdzie
    Cytat:
    Kol. ev-drive.eu stwierdził, ...
    bo wygląda mi to na reklamę http://forum.samochodyelektryczne.org/


    Maszyna asynchroniczna ma taką samą sprawność w czasie pracy silnikowej i prądnicowej.

    Nie słyszałem by sprawność silnika asynchronicznego była znikoma.
  • Poziom 30  
    jekab napisał:
    Maszyna asynchroniczna ma taką samą sprawność w czasie pracy silnikowej i prądnicowej.

    Nie słyszałem by sprawność silnika asynchronicznego była znikoma.


    Silniki buduje się jako silniki, a prądnice jako prądnice.
    Zróbmy prosty test. Wyciągnij dynamo od rowera, albo lepiej alternator od samochodu i spróbuj to zasilić. Ciekawy jestem jaką moc na wale uzyskasz w stosunku do mocy, którą te prądnice zasiliłeś. A później spróbuj odwrotnie.
    Z resztą maszyna, która pracuje jako silnik ma dostarczaną energię elektryczną, którą przekształca na energię mechaniczną. W przypadku prądnicy muszą być dostarczane dwa rodzaje energii: Jedną jest mechaniczna, drugą jest energia służąca do wytworzenia wirującego pola magnetycznego. Do tego wykorzystuje się magnesy lub elektromagnesy. A wiadomo elektromagnesy trzeba zasilić. W przypadku asynchronów silnik może pracować cały czas jako prądnica, gdy na zaciski silnika są podłączone kondensatory dostarczające moc bierną do podtrzymania pola, lub zasilany jest wirnik tegoż asynchrona (silnik pierścieniowy) oraz na wał silnika jest podawana energia mechaniczna napędowa. Ja opisywałem przypadki gdy: Silnik może chwilowo pracować jako prądnica. Na pewno w silnikach wielobiegowych to zjawisko występuje przy zmianie obrotów z większych na mniejsze. Ale nie mów mi kolego że w takiej sytuacji silnik odda do sieci tyle energii ile pobierze. Zwłaszcza że w tym przypadku silnik pracuje jako prądnica przez krótki czas, bo na wale niema momentu napędzającego tylko hamujący. Podobna sytuacja jest w przypadku zasilania silników przez falowniki umożliwiające zwrot energii do sieci. Na silniki działa cały czas moment hamujący. Szczegółów ci nie będę opisywał jak to działa bo mój post musiałby zająć jakieś 50 stron, a materiałów na ten temat jet wdrób. Spróbuj kolego wytworzyć energię elektryczną z silnika asynchronicznego gdy jego prędkość obrotowa wynosi:
    0*n
    (1/8)*n
    (1/4)*n
    (1/2)*n
    (3/4)*n
    (7/8)*n
    1*n
    Gdzie n to prędkość synchroniczna rotora, dla danego silnika asynchronicznego w przypadku pracy prądnicowej.



    Kolego marek_ka klega ev-drive.eu z http://forum.samochodyelektryczne.org/ przerobił całkowicie kupiony silnik asynchroniczny konkretnie klatkowy na prądnicę z magnesami trwałymi, albo jak to kolega yarross z tegoż forum określił:
    Cytat:
    O ile to będzie silnik indukcyjny. Z tego co wychlapali się, wynika raczej, że to może być np. SRM (silnik z przełączaną reluktancją) czy jeszcze jakiś inny nowy wynalazek (silnik typu Chorus?).
    , więc proszę mi tu nie pisać o asynchronach w temacie kolegi ev-drive.eu. Jedynym sensownym asynchronem mogącym pracować w pojazdach jako silnik i prądnica służąca do odzysku energii elektrycznej jest maszyna (silnik/prądnica) pierścieniowa obustronnie zasilana.
    Wyniki eksperymentu naukowego kolegi ev-drive.eu były takie: że skoro przerobiony silnik klatkowy 15 kW mu się spalił to przymierza się do zakupu silnika 22 kW który też zamierza przerobić i spalić. Chyba, że wcześniej dojdzie do wniosku, że przetaczając blachy stojana doprowadził równocześnie do uszkodzenia stojana. Zobaczcie na zdjęciach ile "mięsa" ubyło po przetoczeniu. Gdzie się ma zmieścić taka gęstość strumienia pola magnetycznego? Dodatkowo doprowadził do mikro-zwarć między blachami co zwiększyło przepływ prądów wirowych od, których nagrzewały się blachy i uzwojenia. Myślę, że kolega ev-drive.eu był zbyt podekscytowany swoim wynalazkiem, żeby spokojnie siąść i się zastanowić co może pójść nie tak.

    Prawa Murphy’ego zawsze działa mimo, że nie jest prawem fizyki.
  • Poziom 23  
    INTOUCH napisał:
    jekab napisał:
    Maszyna asynchroniczna ma taką samą sprawność w czasie pracy silnikowej i prądnicowej.

    Nie słyszałem by sprawność silnika asynchronicznego była znikoma.


    Silniki buduje się jako silniki, a prądnice jako prądnice.
    Zróbmy prosty test. Wyciągnij dynamo od rowera, albo lepiej alternator od samochodu i spróbuj to zasilić. Ciekawy jestem jaką moc na wale uzyskasz w stosunku do mocy, którą te prądnice zasiliłeś. A później spróbuj odwrotnie.
    Z resztą maszyna, która pracuje jako silnik ma dostarczaną energię elektryczną, którą przekształca na energię mechaniczną. W przypadku prądnicy muszą być dostarczane dwa rodzaje energii: Jedną jest mechaniczna, drugą jest energia służąca do wytworzenia wirującego pola magnetycznego. Do tego wykorzystuje się magnesy lub elektromagnesy. A wiadomo elektromagnesy trzeba zasilić. W przypadku asynchronów silnik może pracować cały czas jako prądnica, gdy na zaciski silnika są podłączone kondensatory dostarczające moc bierną do podtrzymania pola, lub zasilany jest wirnik tegoż asynchrona (silnik pierścieniowy) oraz na wał silnika jest podawana energia mechaniczna napędowa. Ja opisywałem przypadki gdy: Silnik może chwilowo pracować jako prądnica. Na pewno w silnikach wielobiegowych to zjawisko występuje przy zmianie obrotów z większych na mniejsze. Ale nie mów mi kolego że w takiej sytuacji silnik odda do sieci tyle energii ile pobierze. Zwłaszcza że w tym przypadku silnik pracuje jako prądnica przez krótki czas, bo na wale niema momentu napędzającego tylko hamujący. Podobna sytuacja jest w przypadku zasilania silników przez falowniki umożliwiające zwrot energii do sieci. Na silniki działa cały czas moment hamujący. Szczegółów ci nie będę opisywał jak to działa bo mój post musiałby zająć jakieś 50 stron, a materiałów na ten temat jet wdrób. Spróbuj kolego wytworzyć energię elektryczną z silnika asynchronicznego gdy jego prędkość obrotowa wynosi:
    0*n
    (1/8)*n
    (1/4)*n
    (1/2)*n
    (3/4)*n
    (7/8)*n
    1*n
    Gdzie n to prędkość synchroniczna rotora, dla danego silnika asynchronicznego w przypadku pracy prądnicowej.


    Szanowny kolego, każde zdanie jakie tu napisałeś to są totalne bzdury.

    Każdy silnik asynchroniczny może pracować jako prądnica, praca może być ciągła. Oczywiście gdy się go nie przeciąży i nie potrzebuje żadnych kondensatorów.

    Odnośnie energii na pole magnetyczne to gdyby uzwojenia nie miały rezystancji ,wartość potrzebnej energii byłaby zerowa.
  • Poziom 30  
    jekab napisał:
    INTOUCH napisał:
    jekab napisał:
    Maszyna asynchroniczna ma taką samą sprawność w czasie pracy silnikowej i prądnicowej.

    Nie słyszałem by sprawność silnika asynchronicznego była znikoma.


    Silniki buduje się jako silniki, a prądnice jako prądnice.
    Zróbmy prosty test. Wyciągnij dynamo od rowera, albo lepiej alternator od samochodu i spróbuj to zasilić. Ciekawy jestem jaką moc na wale uzyskasz w stosunku do mocy, którą te prądnice zasiliłeś. A później spróbuj odwrotnie.
    Z resztą maszyna, która pracuje jako silnik ma dostarczaną energię elektryczną, którą przekształca na energię mechaniczną. W przypadku prądnicy muszą być dostarczane dwa rodzaje energii: Jedną jest mechaniczna, drugą jest energia służąca do wytworzenia wirującego pola magnetycznego. Do tego wykorzystuje się magnesy lub elektromagnesy. A wiadomo elektromagnesy trzeba zasilić. W przypadku asynchronów silnik może pracować cały czas jako prądnica, gdy na zaciski silnika są podłączone kondensatory dostarczające moc bierną do podtrzymania pola, lub zasilany jest wirnik tegoż asynchrona (silnik pierścieniowy) oraz na wał silnika jest podawana energia mechaniczna napędowa. Ja opisywałem przypadki gdy: Silnik może chwilowo pracować jako prądnica. Na pewno w silnikach wielobiegowych to zjawisko występuje przy zmianie obrotów z większych na mniejsze. Ale nie mów mi kolego że w takiej sytuacji silnik odda do sieci tyle energii ile pobierze. Zwłaszcza że w tym przypadku silnik pracuje jako prądnica przez krótki czas, bo na wale niema momentu napędzającego tylko hamujący. Podobna sytuacja jest w przypadku zasilania silników przez falowniki umożliwiające zwrot energii do sieci. Na silniki działa cały czas moment hamujący. Szczegółów ci nie będę opisywał jak to działa bo mój post musiałby zająć jakieś 50 stron, a materiałów na ten temat jet wdrób. Spróbuj kolego wytworzyć energię elektryczną z silnika asynchronicznego gdy jego prędkość obrotowa wynosi:
    0*n
    (1/8)*n
    (1/4)*n
    (1/2)*n
    (3/4)*n
    (7/8)*n
    1*n
    Gdzie n to prędkość synchroniczna rotora, dla danego silnika asynchronicznego w przypadku pracy prądnicowej.


    Szanowny kolego, każde zdanie jakie tu napisałeś to są totalne bzdury.

    Każdy silnik asynchroniczny może pracować jako prądnica, praca może być ciągła. Oczywiście gdy się go nie przeciąży i nie potrzebuje żadnych kondensatorów.

    Odnośnie energii na pole magnetyczne to gdyby uzwojenia nie miały rezystancji ,wartość potrzebnej energii byłaby zerowa.

    To mi kolego wytłumacz jak wytworzyć pole magnetyczne w prądnicy opartej na silniku klatkowym bez udziału kondensatorów. W prądnicy opartej o silnik pierścieniowy wiem jak to zrobić, ale tylko teoretycznie bo praktycznie nie mam dostępu do silnika pierścieniowego.

    Za twoje ostatnie zdanie w tym poście należy ci się kosz
  • Poziom 23  
    INTOUCH napisał:
    To mi kolego wytłumacz jak wytworzyć pole magnetyczne w prądnicy opartej na silniku klatkowym bez udziału kondensatorów.


    Podpina się silnik asynchroniczny do sieci zasilającej i napędza wał z prędkością większą niż pracuje jako silnik w tej sieci.

    Chyba łatwo się domyślić że sieć energetyczna zasilana z generatorów synchronicznych to ten tajemny "kondensator".

    Chyba łatwo się domyślić że do wytwarzania pola magnetycznego pobierana jest energia bierna

    Chyba łatwo się domyślić że energia bierna ma bilans "0".

    Chyba łatwo się domyślić że do wytwarzania pola magnetycznego nie potrzeba dostarczać energii...i wie to każdy magnes
  • Poziom 30  
    jekab napisał:
    Podpina się silnik asynchroniczny do sieci zasilającej i napędza wał z prędkością większą niż pracuje jako silnik w tej sieci.
    Tak się dzieje przy silnikach wielobiegowych przy zmianie obrotów z większych na mniejsze. Ale to jest góra kilka sekund. Jak odłączy kolega prądnicę zrobioną z tego silnika od sieci to zaraz jej energia elektryczna zmaleje do zera. Gdzie kolega ma sieć elektryczną w samochodzie?

    jekab napisał:
    Chyba łatwo się domyślić że sieć energetyczna zasilana z generatorów synchronicznych to ten tajemny "kondensator".
    W takim razie po co stosuje się kondensatory do kompensacji mocy biernej indukcyjnej?

    jekab napisał:
    Chyba łatwo się domyślić że do wytwarzania pola magnetycznego pobierana jest energia bierna
    to jest nawet udowodnione.

    jekab napisał:
    Chyba łatwo się domyślić że energia bierna ma bilans "0".
    Jeśli mówimy o bilansie to bilans "energii" mocy czynnej też wynosi "0".

    jekab napisał:
    Chyba łatwo się domyślić że do wytwarzania pola magnetycznego nie potrzeba dostarczać energii...i wie to każdy magnes
    W którym silniku indukcyjnym posiadamy magnesy? Czy słyszał kolega o czymś takim jak trwałe lub chwilowe osłabienie pola magnetycznego?
  • Moderator
    jekab napisał:

    Chyba łatwo się domyślić że do wytwarzania pola magnetycznego pobierana jest energia bierna

    Chyba łatwo się domyślić że do wytwarzania pola magnetycznego nie potrzeba dostarczać energii...i wie to każdy magnes


    To w końcu jest pobierana energia (bierna) czy nie potrzeba dostarczać energii?

    PS. Magnes nie wytwarza pola magnetycznego wirującego, chyba, ze ktoś nim kręci.