grawerg-d napisał: powykręcam świece
Cos mi się wydaje, ze masz male pojecie o tego rodzaju diagnostyce i z kolei chcesz sobie teraz narobić niepotrzebnej roboty. Świece sprawdza się AMPEROMIERZEM (pobór prądu) i jest to raptem piętnaście sekund roboty. Wykręcając świece ryzykujesz, ze trafisz na taka która się np. ukręci - i wtedy będziesz miał dopiero robotę!
Na dużej wtyczce na przekaźniku masz wyprowadzone kabelki do każdej ze świec - wystarczy się tam wpiąć i zmierzyć pobór prądu. Jeżeli dana świeca (numer cylindra dla każdej ze świec jest podany na plastikowej obudowie wtyczki) będzie spalona - to dopiero wtedy ja wykręcamy i wymieniamy. Jeżeli świeca ma zwarcie - to w tej sytuacji najprawdopodobniej uszkodzony jest również przekaźnik. Bedzie to widoczne po zdjęciu obudowy. Taka jest kolejność postępowania w Twoim przypadku.