Witam
Ostaniu miałem popsuty czujnik temperatury cieczy chłodzącej. Po jego wymianie powstało kilka nowych problemów...
1. Gaśnie przy odpalaniu pierwsze dwa, trzy razy. Samochód zapala, wchodzi na 2500 obrotów i nagle spada do 400 i się dusi. Za ok 3 razem trzyma obroty i nie gaśnie.
2. Nie wchodzi płynnie na obroty na zimnym silniku tylko szarpie.
3. Falujące obroty - tylko wtedy gdy silnik jest rozgrzany do ok 80 stopni. Gdy jest zimny i ma 90 stopni wszystko jest dobrze.
4. Bardzo wolno schodzi z obrotów. Gdy jadę i mam ok 3000 i zatrzymuje samochód, to przy wciśniętym sprzęgle bardzo powolutku schodzi z obrotów, po przegazowaniu spada na ok 1000 i wszystko jest ok.
Bardzo proszę o rady doświadczonych kolegów. Czy wymiana silnika krokowego może rozwiązać ten problem?
Ostaniu miałem popsuty czujnik temperatury cieczy chłodzącej. Po jego wymianie powstało kilka nowych problemów...
1. Gaśnie przy odpalaniu pierwsze dwa, trzy razy. Samochód zapala, wchodzi na 2500 obrotów i nagle spada do 400 i się dusi. Za ok 3 razem trzyma obroty i nie gaśnie.
2. Nie wchodzi płynnie na obroty na zimnym silniku tylko szarpie.
3. Falujące obroty - tylko wtedy gdy silnik jest rozgrzany do ok 80 stopni. Gdy jest zimny i ma 90 stopni wszystko jest dobrze.
4. Bardzo wolno schodzi z obrotów. Gdy jadę i mam ok 3000 i zatrzymuje samochód, to przy wciśniętym sprzęgle bardzo powolutku schodzi z obrotów, po przegazowaniu spada na ok 1000 i wszystko jest ok.
Bardzo proszę o rady doświadczonych kolegów. Czy wymiana silnika krokowego może rozwiązać ten problem?