Samochód stał trzy tygodnie i podczas odpalania nastąpił przysłowiowy strzał w gaźnik, silnik niby pracuje ale szarpie i przerywa, po odpięciu przepływomierza powietrza XF2F-12B579-BA pracuje poprawnie.
Przepływomierz był co nieco okopcony - pokryty sadzą.
Co mogło się w nim uszkodzić ?
Czy jest to naprawialne ?
Co to są za elementy, te dwa małe jasnoszare czujniki?
pierwszy na wlocie ma rezystancję 20Ω, a ten głębszy 157Ω - wyglądają tak samo i chyba powinny mieć podobną rezystancję ?
Czy można to podłączyć na stole i sprawdzić jak działa, co idzie i pod jakie piny ?
Przepływomierz był co nieco okopcony - pokryty sadzą.
Co mogło się w nim uszkodzić ?
Czy jest to naprawialne ?
Co to są za elementy, te dwa małe jasnoszare czujniki?
pierwszy na wlocie ma rezystancję 20Ω, a ten głębszy 157Ω - wyglądają tak samo i chyba powinny mieć podobną rezystancję ?
Czy można to podłączyć na stole i sprawdzić jak działa, co idzie i pod jakie piny ?