Witam.Mam problem z Fiatem jak w temacie. Mniej więcej co 10 uruchomienie silnika ciepłego nie daje efektu,silnik na ułamek sekundu jakby chciał się uruchomić ale później tylko kręci i nic.Iskra jest, paliwo dochodzi. Czytałem różne posty na ten temat i sprawdziłem następujące rzeczy:
- wymieniłem UFO, było ewidentnie uszkodzone
- nowe świece, nowe przewody, podmieniony moduł zapłonowy
- sprawdziłem membranę regulatora ciśnienia paliwa, jest szczelna
- sprawdziłem czujnik temperatury cieczy(niebieski), rezystancja w porządku, zmienia się pod wpływem nagrzewania i studzenia
- rezystancja czujnika Halla w aparacie zapłonowym też w porządku
Nie wiem co jeszcze może byś uszkodzone, usterka jest bardzo uciążliwa bo podczas kręcenia szybko pada akumulator i trzeba jakiegoś uczynnego kierowcę poprosić o użyczenie prądu, na pych też zapali. Wygląda jakby się zalewał, zaznaczam że jeżdżę też na gazie, odpalam na gazie i po uzyskaniu ok.2000 obrotów centralka przechodzi na gaz.
Może ktoś coś by jeszcze podpowiedział, miał taki przypadek.
- wymieniłem UFO, było ewidentnie uszkodzone
- nowe świece, nowe przewody, podmieniony moduł zapłonowy
- sprawdziłem membranę regulatora ciśnienia paliwa, jest szczelna
- sprawdziłem czujnik temperatury cieczy(niebieski), rezystancja w porządku, zmienia się pod wpływem nagrzewania i studzenia
- rezystancja czujnika Halla w aparacie zapłonowym też w porządku
Nie wiem co jeszcze może byś uszkodzone, usterka jest bardzo uciążliwa bo podczas kręcenia szybko pada akumulator i trzeba jakiegoś uczynnego kierowcę poprosić o użyczenie prądu, na pych też zapali. Wygląda jakby się zalewał, zaznaczam że jeżdżę też na gazie, odpalam na gazie i po uzyskaniu ok.2000 obrotów centralka przechodzi na gaz.
Może ktoś coś by jeszcze podpowiedział, miał taki przypadek.