Witam, post pisany w ramach rozpaczy po utracie nowych tranzystorów (po raz trzeci) zamontowanych w spawarce inwentorowej. Chodzi mi o sposób na uniknięcie kolejnych nerwów i strat. W spawarce jest zamontowanych 8 tranzystorów zwykłych mos`ów IRFP460, to akurat tutaj najmniej istotne jakich, po wymianie na nowe + elementy uszkodzone i włączeniu spawarki po ok 2 minutach wszystko leci w powietrze nie da się nawet nic zmierzyć. Tranzystory są dosłownie rozrywane. Czy istnieje jakiś sposób żeby zabezpieczyć układ chociaż na czas włączenia i wykonania pomiarów ? Czy można uruchomić taki układ z odłączonym sterowaniem bramkami żeby sprawdzić najpierw przebiegi ? Pytanie pewnie dość laickie no ale uczymy się w końcu całe życie ...