Dziwny problem z autem, myślałem że to akumulator, kupiłem nowy dobry, ale niestety nie pomogło.
Problem następujący:
- na nowym aku odpaliłem auto, pochodziło z 5 min., zgasiłem
- drugi raz już nie odpaliłem - przy zapłonie gaśnie kontrolka ładowania, rozrucznik w ogóle nie reaguje na próby odpalenia.
Teraz to co się udało zmierzyć:
- Napięcie ładowania na starym (trochę podładowanym) aku jak i na nowym po odpaleniu na biegu jałowym to ok. 13,63 V
- Napięcie na samym nowym aku to ok. 12,65 V
- Pobór prądu na postoju dziwnie skacze, po 15 sek. stabilizuje się w okolicach 11 mA.
- Napięcie na starym aku gdy już się nie dało odpalić auta to ok. 9,7 V
Niestety teraz od razu po wymianie nowy akumulator zachowuje się tak jak stary. Wcześniej usterka objawiła się nagle - przed powrotem do domu po prostu już się nie dało odpalić auta.
Tym razem wystarczyło żeby auto pochodziło dosłownie parę minut, żeby rozładowało nowy akumulator.
Czy ktoś ma jakiś pomysł co to może być?
Problem następujący:
- na nowym aku odpaliłem auto, pochodziło z 5 min., zgasiłem
- drugi raz już nie odpaliłem - przy zapłonie gaśnie kontrolka ładowania, rozrucznik w ogóle nie reaguje na próby odpalenia.
Teraz to co się udało zmierzyć:
- Napięcie ładowania na starym (trochę podładowanym) aku jak i na nowym po odpaleniu na biegu jałowym to ok. 13,63 V
- Napięcie na samym nowym aku to ok. 12,65 V
- Pobór prądu na postoju dziwnie skacze, po 15 sek. stabilizuje się w okolicach 11 mA.
- Napięcie na starym aku gdy już się nie dało odpalić auta to ok. 9,7 V
Niestety teraz od razu po wymianie nowy akumulator zachowuje się tak jak stary. Wcześniej usterka objawiła się nagle - przed powrotem do domu po prostu już się nie dało odpalić auta.
Tym razem wystarczyło żeby auto pochodziło dosłownie parę minut, żeby rozładowało nowy akumulator.
Czy ktoś ma jakiś pomysł co to może być?