Długo nie pościłem na forum... ale po niektórych postach, to aż się ciśnie... eh.
A co to jest, jakiś "obowiązek" stosowania bezpieczników we wzmacniaczach ?? W jakim sensie trzeba na niego bardziej uważać ?
W każdym przypadku gdzie mamy do czynienia z zasilaniem elektrycznym, zabezpieczamy jego źródło i linie przesyłowe (kable) a nie odbiorniki ! Innymi słowy, by zabezpieczenie miało ręce i nogi, to w w/w przypadku bezpiecznik winien być tuż za akumulatorem, odpowiednio dobrany, do MOŻLIWOŚCI KABLA.
Chcecie zabezpieczyć sam wzmacniacz, a nie kabel zasilający ? ...rozsądne !
Nim bezpiecznik typu ANL czy AGU zadziała, czy nawet klasyczny bezpiecznik samochodowy, to do tego czasu wszystkie mosy w przetwornicy zdążą się upiec...
Ów wzmacniacz, to klasyczna końcówka AB a wnioskując po mocy wyjściowej i ilości tranzystorów w stopniu końcowym (24szt) pracuje on w trybie mostkowym.
I teraz... by na wyjściu uzyskać 1200W rms @ 2 ohmy to ze źródła trzeba zassać o niebo więcej, bo sprawność AB przy 2ohm to gdzieś w porywach 45% przy zapewnieniu odpowiednio niskiej temperatury tranzystorów wyjściowych... wiązałoby się to z ogromnym radiatorem i wentylatorami... czego w omawianym nie ma. Doliczając sprawność przetwornicy napięcia, w porywach 85% to nie trudno policzyć iż prąd pobierany na wejściu dla zapewnienia 1.2k na wyjściu, przy 13V sięgałby raptem 240A !! Dodając do tego "GIGANTYCZNY" rozmiar bufora po stronie wtórnej przetwornicy i jakże śmieszny rozmiar bufora po stronie pierwotnej przetwornicy - wspomniane 240A musiałoby się pojawić nawet przy drobnych "impulsach" sygnału sięgających 1.2k na wyjściu...
Edytka:
Nie wspomnę, że strona pierwotna przetwornicy niema choćby kawałka miedzianych bus-barów - i owe ampery wędrują tylko poprzez ścieżki na pcb !
No średnio widzę te 1.2k a już na pewno nie ciągle i to przy jakichś rozsądnych parametrach THD.
Zapraszam ze wzmacniaczem na stanowisko, to go opomiarujemy...