Witam
Proszę o pomoc w rozwiązaniu dziwnych problemów z moim silnikiem
Gdy jest zimno, odpalam samochód, wchodzi na obroty, po sekundzie obroty spadają do 400 i samochód gaśnie, dzieje się tak dwa razy, później obroty trzyma ok 1100-1200 i samochód równo pracuje. Gdy wyjadę z garażu, samochód zaczyna delikatnie przerywać, nie przyspiesza płynnie, przy tym obficie dymi na niebiesko.
Po okoły 300 - 400 metrach dym ginie, samochód zaczyna normalnie przyspieszać.
Żaden z powyższych problemów nie występuje gdy jest ciepło na dworze.
W tamtym roku wymienione świece, kable, cewki, w tym roku czujnik temperatury do komputera, silnik krokowy. Wszystko było dobrze gdy było ciepło, a teraz jest to denerwujące. Mechanik sprawdzał czujniki i mówił, że wszystkie odczyty w normie.
Macie jakieś pomysły?
Proszę o pomoc w rozwiązaniu dziwnych problemów z moim silnikiem
Gdy jest zimno, odpalam samochód, wchodzi na obroty, po sekundzie obroty spadają do 400 i samochód gaśnie, dzieje się tak dwa razy, później obroty trzyma ok 1100-1200 i samochód równo pracuje. Gdy wyjadę z garażu, samochód zaczyna delikatnie przerywać, nie przyspiesza płynnie, przy tym obficie dymi na niebiesko.
Po okoły 300 - 400 metrach dym ginie, samochód zaczyna normalnie przyspieszać.
Żaden z powyższych problemów nie występuje gdy jest ciepło na dworze.
W tamtym roku wymienione świece, kable, cewki, w tym roku czujnik temperatury do komputera, silnik krokowy. Wszystko było dobrze gdy było ciepło, a teraz jest to denerwujące. Mechanik sprawdzał czujniki i mówił, że wszystkie odczyty w normie.
Macie jakieś pomysły?