Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pilot do SPY IM-101 zasilany na paluszki i wyłącznik on/off

Tomek_Ok 15 Wrz 2012 18:02 819 0
  • #1 15 Wrz 2012 18:02
    Tomek_Ok
    Poziom 10  

    Niecały rok temu kupiłem immobiliser IM-101. Trafił do Sharana. Od początku były z nim problemy bo instrukcja nie jest do końca jasna i były problemy z programowaniem kart. System generował więcej "melodyjek" niż było to opisane i zaczął się cyrk.
    Przebrnąłem jednak przez to i przyszłą zima (w innym miejscy na forum znalazłem info o mrozo-nieodporności tego urządzenia i ogólnej awaryjności). Faktycznie kluczyk ciągle "gubił się" i trzeba było programować ciągle na nowo. Po czasie zauważyłem że piloty mają zły kontakt baterii ze stykami - gniazdo baterii jest zrobione na odwal i nie zapewnia poprawnego styku - ten problem też udało się rozwiązać folią aluminiową z przysłowiowej czekolady.
    Zasadniczy problem to trwałość baterii w pilocie. Po wymianie pod koniec lipca, wczoraj już padła. To stanowczo za krótko. Mam pomysł, tylko nie wiem czy to technicznie możliwe. Otóż chciałbym włożyć elektronikę karty do obudowy od mini alkomatu na breloku zasilanego 2 x AAA. Pojemność baterii alkalicznych AAA wydłuży znacząco czas pracy tylko "brelok będzie większy. Kolejna sprawa to czy brelok wymaga ciągłego zasilania kiedy jest poza pojazdem (np w domu), czy można zrobić wyłącznik ON/OFF odcinający zasilanie transpondera w czasie kiedy nie jest potrzebny ?.
    Kiedy bateria się wyczerpie i wkładałem nową nie było problemu z odpaleniem i jazdą... a więc pomysł, że kod klucza jest przechowywany w pamięci odbiornika i nie wymaga ciągłego podtrzymywania a tylko w czasie jazdy.
    Widzę to tak, że wsiadam do samochodu. Przełączam pstryczek na moim "powiększonym" pilocie, odpalam i jadę. Może to przekombinowanie i nie po to zostały zrobione małe karty transponderów ale mnie szlag trafia z niespodziankami kiedy mam ruszać do pracy a on na mnie "pipczy" zamiast odblokować samochód. A może jest inny pomysł na obudowę i zasilanie 3V ale nie z pastylkowych baterii.
    Nie biorę pod uwagę reklamacji bo już zapłaciłem za montaż... teraz znowu za demontaż i wysyłkę i ponowny montaż... to się nie opłaca. Wolę to obejść.

    0 0