Witam
Ostatnio naprawiałem Suzuki Swift 1.0 z 99r Auto nie odpalało i długim poszukiwaniu problemu okazało się, że nie działa wtrysk. Wtrysk posiada + i - Po podłączeniu stałego + z akumulatora bezpośrednio do wtrysku auto zaczęło odpalać i normalnie pracować. Moje pytanie jest takie gdzie szukać problemu? Myślałem żeby po prostu podłączyć przewód plusowy z wtrysku po prostu pod stacyjkę i w momencie przekręcenia stacyjki wszystko będzie działać poprawnie, ale czy to rozwiązanie może być takie? Zaznaczam, że po takim podłączeniu wtrysk nie "leje" od razu. Zaczyna pracować dopiero gdy silnik zacznie kręcić/pracować. Nie znam się dobrze na osprzęcie silnika i nie mam pewności czy ma to być 12v czy może coś idzie przez np komputer i to napięcie ma być mniejsze? Może oryginalne połączenie idzie przez jakiś przekaźnik, który padł? Proszę o podpowiedź jak wykonać to poprawnie.
Poprawiłem pisownię (tytuł).
[Z]
Ostatnio naprawiałem Suzuki Swift 1.0 z 99r Auto nie odpalało i długim poszukiwaniu problemu okazało się, że nie działa wtrysk. Wtrysk posiada + i - Po podłączeniu stałego + z akumulatora bezpośrednio do wtrysku auto zaczęło odpalać i normalnie pracować. Moje pytanie jest takie gdzie szukać problemu? Myślałem żeby po prostu podłączyć przewód plusowy z wtrysku po prostu pod stacyjkę i w momencie przekręcenia stacyjki wszystko będzie działać poprawnie, ale czy to rozwiązanie może być takie? Zaznaczam, że po takim podłączeniu wtrysk nie "leje" od razu. Zaczyna pracować dopiero gdy silnik zacznie kręcić/pracować. Nie znam się dobrze na osprzęcie silnika i nie mam pewności czy ma to być 12v czy może coś idzie przez np komputer i to napięcie ma być mniejsze? Może oryginalne połączenie idzie przez jakiś przekaźnik, który padł? Proszę o podpowiedź jak wykonać to poprawnie.
Poprawiłem pisownię (tytuł).
[Z]




