logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Tzw. audiofil, jego highend, hifi czy inne wynalazki..

brunoz 17 Wrz 2012 14:49 38049 263
  • #1 11319868
    brunoz
    Poziom 12  
    Witajcie,

    skoro mój poprzedni wątek o szalejącym prądzie w car-audio przypadł Wam do gustu, podsyłam kolejny kwiatek z prośbą o analizę "na wesoło"

    http://www.mojeaudio.pl/harmonix/161-harmonix_kable_glosnikowe.html

    Zwróćcie szczególnie uwagę na takie mechanizmy
    1. kabel absolutnie kierunkowy
    2. nowo opracowany OFC
    3. potrójny ekran (którego jednak nie widać i nie jest nawet podłączony do chasis)
    4. słyszalna większa przestrzeń i inne barwne opisy sceny muzycznej
    5. sygnatura rezonansu?
    6. dedykowane kable do super-wysokotonowców (jednokierunkowe, a jakże) o impedancji 0.00Ohm
    7. wtyki podwójnie złocone i rodowane. Eh?
    8. no i kwiatek w postaci podstawek pod kable

    Najbardziej jednak intryguje mnie jednokierunkowość kabli - przecież głośniki zasilane są prądem przemiennym, który płynie okresowo to w jedną, to w drugą stronę. Niezależnie od tego którą stroną kabel się podłączy, to i tak prąd płynie w obie strony naprzemiennie...

    Ciekwe jak sprawa się ma w porówaniu do dwóch żył kabla LgY?
  • #2 11319893
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Dobra. Rozbawiłeś mnie. Szczególnie tymi podstawkami mającymi izolować przewody głośnikowe od wibracji dywanu :D
  • #3 11319895
    whyki
    Poziom 21  
    brunoz napisał:
    6. dedykowane kable do super-wysokotonowców (jednokierunkowe, a jakże) o impedancji 0.00Ohm

    Ale ta technika idzie do przodu... Jeszcze niedawno nadprzewodniki istniały tylko w niskich temperaturach, a dzisiaj już zawitały pod strzechy audiofilów...
  • #4 11319912
    wichurewicz
    Poziom 25  
    brunoz napisał:
    Ciekwe jak sprawa się ma w porówaniu do dwóch żył kabla LgY?

    Musisz zatrudnić takiego powieściopisarza, dać mu trochę wódki, potem opakować LgY w koszulkę termokurczliwą, zarobić ładne końcówki, wymyślić chwytliwą nazwę i już możesz golić z gotówki kapłanów audiovoodoo z marżą liczoną w dziesiątkach tysięcy procent.


    Poszukaj czegoś o kablach zasilających te czarodziejskie zestawy, nie przypuszczałem nawet, że chiński półtorametrowy 3x0,75 za dwa złote w detalu można tak wymyślnie opakować w brednie.


    Cytat:
    W wyniku tego uzyskuje się gładkość, słodycz i rozmach

    Co on w końcu sprzedaje, kable audio czy narzędzia cukiernicze?

    Cytat:
    HS-EXQ ma niesamowicie czysty przekaz, bogaty w detale, z szeroką sceną i niezrównaną separację dźwięków.Rezultatem jest całkowicie nowy świat w zasięgu wzroku, tak jakby założyć idealnie dopasowane okulary.

    Ja dźwięki odbieram uszami, ale ze wsi jestem to pewnie coś robię źle.
  • #5 11319980
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie no, panowie, to już jest nie humanitarne, takie naśmiewanie się z tych ludzi. Niech sobie tworzą nową fizykę tylko dla wybranych, skoro tak bardzo chcą być lepsi od plebsu.
  • #6 11320251
    pawel_aa
    Poziom 25  
    Typowego audiofila można porównać do... hazardzisty. Tak, to choroba wyznaczająca styl życia. Hazardzista musi grać - to silniejsze od niego. Audiofil musi mieć nowe koszmarnie drogie podstawki pod kable czy granitową płytę na wzmacniacz. Zjawisko to nie ma nic wspólnego z dobrym brzmieniem czy "złotymi uszami". Znałem osobiście kilku takich uzależnionych, w poszukiwaniu tego jedynego "cudownego brzmienia" kupowali co chwila nowe zabawki. Ceny tych zabawek powalały mnie na kolana i przyprawiały o zawrót głowy.
    Audiofilom brakuje jednego - zdrowego rozsądku.
  • #7 11320670
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    pawel_aa napisał:
    Typowego audiofila można porównać do... hazardzisty.


    Raczej nie, to chorobliwe dążenie do bycia lepszym niż inni. W końcu nie każdy może mieć wyrafinowany słuch, porównywalny z krzyżówką nietoperza, analizatora widma od wartości ujemnych do kilku GHz i super dokładnego programu obliczającego położenie każdego instrumentu na podstawi czasu rozchodzenia się fali akustycznej itd. A co śmieszniejsze audiofil i jego sprzęt słyszą i grają więcej niż zostało nagrane. Jak dla mnie to gorsze niż zoofilia - nie zrozumienie tego, że ogranicznikiem jakości utworu jest jakość sprzętu i nośnika na jakim nagrano wykonanie w studio. Można odtworzyć i usłyszeć więcej niż zostało nagrane?
  • #8 11320856
    Futrzaczek
    VIP Zasłużony dla elektroda
    robokop napisał:
    Można odtworzyć i usłyszeć więcej niż zostało nagrane?

    Odtworzyć nie, usłyszeć tak. Np. szumy i zniekształcenia wprowadzane przez przetwornik C/A i wzmacniacz ;)
    robokop napisał:
    W końcu nie każdy może mieć wyrafinowany słuch

    Na podstawie spotkanych przeze mnie egzemplarzy audiofili wnioskuję, że ich słuch jest porównywalny z moim (czyli do du*y) - drogie zabawki sygnowane złotymi napisami służą powiększeniu nadętego ego i przedłużeniu fujarki. Taka willa z basenem dla ubogich.
  • #9 11320885
    brunoz
    Poziom 12  
    Futrzaczek - ostatnie zdanie jest genialnie dobre :-)
  • #10 11322791
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    To mnie rozłożyło:
    stabilizator elektromagnetyczny shakti

    Cytat:
    ...Kawał kamienia o tak niewyobrażalnych właściwościach że trudno uwierzyć. Poprawia chyba wszystko co tylko się da...
  • #11 11322894
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Futrzaczek napisał:
    Taka willa z basenem dla ubogich.

    No chyba nie do końca. Bo przecież "poważny" sprzęt hi - end wraz z całym "zapleczem" w postaci wszystkich tych izolatorów od dywanów, kamieni do przygniatania, przystawek do rozmagnesowywania płyt cd i winylowych, specjalne półki i szafki, żeby nie zakłócać aury sprzętu i co tam jeszcze, mogą kosztować więcej niż willa z basenem. Ba! Czasem nawet trzeba wybudować nową willę, może nie z basenem, a ze specjalnym pokojem do odsłuchu, gdzie wszystko musi być idealnie, co do dziesiątej części mm symetryczne. I koszta się mnożą i mnożą...
    A tak swoją drogą, to co ma dać ten cały high - end, jeśli nagranie zostało dokonane na standardowych mikrofonach, na zwyczajnych przewodach i na sprzęcie zasilanym "brudnym" napięciem sieciowym? I to jest pytanie, na które żaden high - endowiec chyba nie odpowiedział :D
  • #13 11328524
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Cienko :D
    Dolna półka:
    http://www.koris.pl/p855,vincent-power-cable-1-5m.html
    Średnia półka:
    http://www.audioforte.com.pl/oferta.php?idp=53&id=600&i=940
    Górnej nie chce mi się szukać, ale widziałem sieciówkę w promocji za 17000, tak tak - siedemnaście tysięcy złotych.
    Do tego bezpieczniki za drobne 75 złociszy:
    http://sklep.fusic.pl/ahp-2-gold-bezpiecznik-audio-autoryzowany-dealer-duplikat-1.html
    I mamy czyste zasilanie :D A dodatkowo bezpieczniki te zapewniają nam:
    http://www.audioforte.com.pl/oferta.php?idp=34
  • #14 11328790
    wichurewicz
    Poziom 25  
    A w ścianie na klatce schodowej gierkowskie aluminium w układzie TNC i drutowany "korek".
  • #15 11335737
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Błażej ceny takie że aż trudno uwierzyć że ktoś to kupuje,
    chyba pora zmienić branżę i zająć się produkcją osprzętu HiFi...

    Obecnie jest dość popularny temat wyboru alternatywnego sprzedawcy energii,
    może i tutaj jest pole do popisu w dziedzinie voodooaudio :D
  • #16 11546542
    SP3SWJ
    Poziom 18  
    wichurewicz napisał:
    A w ścianie na klatce schodowej gierkowskie aluminium w układzie TNC i drutowany "korek".


    ... wiesz ... ale jak zastosujesz transformator ze srebrnym uzwojeniem to sinus stanie się prawdziwym SINUSEM :-)

    http://audiovoodoo.pl/42/srebrne-trafo-separa...ojenie-z-czystego-srebra-w-atrakcyjnej-cenie/


    ... jak czytam wpisy na tej stronie audiovodoo to naprawde nie chce sie wierzyć
  • #17 11546799
    vorlog
    Poziom 40  
    Swego czasu, klecąc jakiś wzmacniacz słuchawkowy, szukałem natchnienia i wlazłem niechcący na znaną wszystkim stronkę "top-expertów" od audio...
    Po jakiejś godzinie czytania wypocin tych speców stwierdziłem, że nic nie wiem i nigdy nie wiedziałem, w szkole wciskali mi kit, mój zdrowy rozsądek to jednak coś innego, moje uszy to jakiś strzęp zwyrodniałego zdeptanego kapcia itd.
    Rano obudziłem się z kacem jak za dawnych dobrych czasów, niemniej tamte doznania wynikały z przyjemniejszych przyczyn niż lektura wszystkim znanej stronki.
    Jeden z tamtejszych ekspertów praktycznie w każdym wątku i w co drugim poście wtykał pochwały własnego geniuszu, bo wynalazł/opracował/odkrył metodę na wszelkie zakłócenia związane z błędnym/niewłaściwym prowadzeniem masy i ekranowaniem- nie w produktach amatorów tylko w modelach renomowanych firm oczywiście, oferując za jakieś tak drobne kilka stów przeróbkę sprzętu każdemu chętnemu. Z jego bełkotu wywnioskowałem, że chodzi o jakiś dziesięć centymetrów kabelka podłączanego do masy płyty z elektroniką i określonego (ściśle tajne!) punktu na chassis. No i oczywiście kilka wynurzeń pełnych zachwytu klientów opiewających wyniki przeróbki. No orgazm totalny.
    Drugi przykład związany był z tematem moich poszukiwań a dotyczył kondensatorów wejściowych wzmacniacza słuchawkowego. Opisywany zaś tam przypadek związany był z superobiektem, mianowicie wzmacniaczem markowanym jako ChuMoy- jeden scalak OpAmp i kilka drobiazgów, kopia bebechów Grado RA1. Fakt, zrobiłem nawet kilka różnych takich minibloków, da się słuchać, ale żeby to miało być jakieś super? Mniejsza, jedziemy dalej :)
    Otóż pewien pacjent opisuje swe poszukiwania idelnych kondensatorów wejściowych- jakieś tam Rubicony, Jamicony, Jantzen nawet, okazały się szajsem spod śmietnika! Co zaś wygrało w rankingu? Biedak nawet nie wiedział, więc zamieścił fotkę- na fotce stare, ruskie olejaki, w metalowych pancernych puszkach, malowanych lakierem młotkowym- na oko wczesny Chruszczow...
    I tu odpowiednia porcja nawiedzonego bełkotu- średnica zwiększona o ok. 3 metry, góra to wręcz K2, BASSSS polepszył się o kilka S, o przestrzeni nie wspomnę, bo nie pamiętam, czy jeszcze mieściło się to w Einsteinowskiej, czy już nie bardzo...
    Niedawno widziałem na all.. złote bezpieczniki do superaudio za coś koło 1000 PLN- zastanawiałem się, co bardziej chronić, sprzęt, czy ten bezpiecznik w razie zwarcia? :)

    Czego to człowiek nie wymyśli, by choć przez kilka minut poczuć się kimś lepszym, zabłysnąć...
    Na dobrą sprawę lepiej unikać takich for, portali, środowisk, bo to zboczenie może zadziałać w dwie strony- obrzydzić elektronikę i muzykę do końca życia, albo okazać się zaraźliwe :(
    V.
  • #18 11547335
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Kojarzysz niejakiego Passa? Tego od Pass Labs? To dopiero geniusz. Jeden z jego wzmacniaczy w klasie super-duper-AA* był ulepszeniem innego jego wzmacniacza, bo zmniejszył zniekształcenia THD+N z 0,01% do 0,005%. Normalnie orgazm przez uszy. Jest takie forum audiofilskie z .com na końcu, zagraniczne. Jakie tam cuda są, szkoda gadać. W punktach będzie:
    Problem:
    Potencjometry przez niedoskonałość mechaniczną i drganie ośki psują dźwięk.
    Rozwiązanie:
    Zastosować fotorezystor i źródło światła o regulowanym natężeniu. Źródło musi być zasilane napięciem regulowanym tak, by nie było tam tętnień, dzięki czemu mikroskopijne fluktuacje głośności nie zepsują dźwięku.
    Problem:
    DAC słabo "DACuje".
    Rozwiązanie:
    Specjalny kabel USB zwijany na udach kubańskich dziewic, z potrójnym oplotem i przewodami z beztlenowej, polaryzowanej miedzi owiniętej teflonem i włóknem węglowym. Dzięki optymalnej ilości skręceń pary różnicowej dźwięk nabierze charakteru. Bo transmisja cyfrowa będzie gładka jak pupa niemowlaka(albo mojej dziewczyny - mmm, pupa mojej dziewczyny...).
    Problem:
    Chcę zrobić prosty wzmacniacz o dobrym brzmieniu.
    Rozwiązanie:
    Albo któryś wynalazek Passa w klasie super-duper-AA, albo GainClone. Koniecznie z transformatorem o mocy trzy razy większej, niż potrzeba, kondensatorami zwijanymi na udach dziewic, rezystorami ze złota, srebra, platyny i fulerenów czy innych wynalazków, całość na specjalnie zaprojektowanej płytce, albo w pająku, bo PCB dodaje szkodliwe pikofarady.
    Problem:
    Chcę nowe głośniki do mojego super-duper-wzmacniacza o mocy wyjściowej 2x5W, mocy pobieranej 2x150W.
    Rozwiązanie:
    Kup bardzo drogie głośniki, i popraw ich brzmienie malując membrany specjalną farbą w specjalny wzór.

    * - AA bo każdy, kto w te bzdury wierzy, prawdopodobnie jest pijany na okrągło i powinien zostać anonimowym alkoholikiem...
  • #19 11547517
    riodoro1
    Poziom 22  
    Kto ze mną zakłada firmę robiącą takie pierdoły, w końcu zarabianie na głupocie ludzi nie może być przestępstwem skoro są już takie strony.
  • #20 11548052
    manekinen
    Poziom 29  
    Powiem wam że jak się czyta te bzdury to jeszcze człowiek podchodzi do tego z uśmiechem. Groza się zaczyna jak się spotka takiego osobnika i na własne uszy usłyszy jego opowiadania o listwie zasilającej za 1000zł. A na argumenty że do tego samego gniazdka ma podłączony komputer z zasilaczem za 30zł a za ścianą chodzi lodówka i mikrofala przyłączone w tym samym punkcie, toczy piane z ust, i nie wiadomo czy się położyć i śmiać czy uciekać i płakać. A i pewnie nie u jednego jak by zajrzeć za "ołtarz rtv" to przewody głośnikowe będą leżały wzdłuż z prądowymi... ale nie ważne, one też kosztowały 1000zł :D
  • #21 11548110
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    A był tu ostatnio audiofilski wzmacniacz lampowy ze złoconymi drutami. Z zewnątrz po prostu piękny. I zdrowo przepłacony. Robił też za idealną grzałkę - klasa super-duper-AA...
  • #22 11548650
    rossa
    Poziom 17  
    A'propos kabli głośnikowych - ciekawe czy jakiś ałdjofil połączył kolumny kablem spawarkowym, albo srebrnym.
  • #23 11548727
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Spawarkowym? Nie raczej. Za to srebrne albo miedziane posrebrzane już tak. Kiedyś EdW bodaj reklamowało na Prima Aprilis kable audiofilskie z rtęci...
  • #24 11548768
    vorlog
    Poziom 40  
    Nie zdarzyło Wam się czytać o "kablu" głośnikowym, którego "żyły" zostały własnoręcznie stworzone z poskładanych na płasko pasków chyba folii aluminiowej szerokości ok. 5 cm, owiniętych papierem pakowym? Układanych na płasko obok siebie na podłodze? Ponoć supesymetrię miały zapewniać :D
    Zgodnie z rozumowaniem pokrętnym tych wynalazców zapewne kabel spawalniczy, jako bardzo gruby, miałby zbyt wielkie tłumienie dla tonów wysokich (gubiły by się między splotami linki i nie wyrabiały w czasie w stosunku do niskich... Przepraszam! BASSSSÓW!)
    V.
  • #25 11549219
    Pocieszny
    Poziom 38  
    riodoro1 napisał:
    Kto ze mną zakłada firmę robiącą takie pierdoły, w końcu zarabianie na głupocie ludzi nie może być przestępstwem skoro są już takie strony.

    Właśnie się rozglądam za jakimś ciekawym pomysłem na biznes, a na tym byłby czysty zysk :D I żaden "ałdiofil" nie zakwestionuje działania tego dziadostwa, bo by mu wstyd było się przed znajomymi przyznać, że zapłacił majątek za nic nie dający złom :)
  • #26 11549234
    ZbeeGin
    Poziom 39  
    Pocieszny napisał:
    I żaden "ałdiofil" nie zakwestionuje działania tego dziadostwa

    Audiofil może i nie zakwestionuje, ale magazyny opiniotwórcze z tej "branży" już tak.
  • #27 11549264
    vorlog
    Poziom 40  
    Hmmm... Biznes zrobić na takich pacjentach dość łatwo- kupić w hurtowni 100 mb przewodu w oplocie szmacianym (żelazkowy :) ), do tego trochę chińskich ładnych, złoconych antymonkiem bizmutu czy innym "złotem" wtyczek i gniazd i klepać te wybitnie kompensujące kabelki zasilające...
    Tylko potem to obrzydzenie do samego siebie :(
    V.
  • #28 11549320
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...
    ZbeeGin napisał:
    Pocieszny napisał:
    I żaden "ałdiofil" nie zakwestionuje działania tego dziadostwa

    Audiofil może i nie zakwestionuje, ale magazyny opiniotwórcze z tej "branży" już tak.

    I tu się mylisz - magazyny opiniotwórcze dla audiofilów to kupują na okrągło. Wysyłasz kabel do recenzji, dokładasz recenzentowi tysiączek i w następnym numerze recka będzie taka, że nie uwierzysz, iż to o Twoim kablu peany głoszą. Serio...
    A nawet bez kasy się obejdzie, jeśli potrafisz wciskać kit ciemnemu ludowi. Nie bez powodu rasowy audiofil kwestionuje znaczenie pomiarów oraz ślepych testów. Kilka razy sam dolewałem oliwy do ognia dyskusji tutaj i na tym innym forum tylko dla chorych na audiovoodoo, żądając pomiarów i wyjaśnień znaczenia takich terminów, jak "szersza scena". Nie potrafią powiedzieć, jak to możliwe, że według pomiarów THD+N wzmacniacza jest na granicy błędu pomiarowego, ale oni różnice słyszą. Na ślepy test się nie godzą, bo wiedzą, że by wyszła ich ignorancja i głupota...

    vorlog napisał:
    Tylko potem to obrzydzenie do samego siebie

    Dlaczego od razu miałbyś czuć obrzydzenie do siebie? Dajesz ludziom to, czego chcą - złudzenie jakości na podstawie grubości pliku banknotów, w zamian za to otrzymujesz gruby plik banknotów. Każdy, kto jest na tyle głupi by wydać na super-kabel zasilający 17k złotych za metr, nie zasługuje na posiadanie jakichkolwiek pieniędzy...
  • #29 11549467
    Pocieszny
    Poziom 38  
    Przecież nikt by tu nikogo nie oszukiwał. Robisz jakiś pozłacany kabel, opisujesz jego skład tak, żeby się zgadzało (nie przegrasz sprawy w sądzie). Wystarczy jeszcze tylko odpowiednio ubarwić opis jego działania i wszystko super. Apple jakoś na tym wózku jedzie od lat i ma się dobrze. To jest przecież taka biżuteria, tylko na prąd.
REKLAMA