Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabelSklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

1.9 Tdi - czy mozna przerobić na stacjonarny?

19 Wrz 2012 20:41 6795 43
  • Poziom 8  
    Witam
    Potrzebuje silnik stacjonarny do zasilania pompy hydraulicznej.Pytanie czy można przerobić silnik z VW 1.9 TDI tak żeby działał po wyjęciu z samochodu?
    Jeśli tak to jakie będzie jego spalanie przy obrotach 3000rpm

    Z góry dziękuje za jakieś wskazówki
    Pozdrawiam
  • Sklep HeluKabelSklep HeluKabel
  • Poziom 42  
    rafasz napisał:
    VW 1.9 TDI

    To za mało...
    rafasz napisał:
    jakie będzie jego spalanie przy obrotach 3000rpm

    Jakieś 1.5/2l na godzinę bez obciążenia...
  • Sklep HeluKabelSklep HeluKabel
  • Poziom 8  
    Przepraszam za założenie nowego tematu i jeśli można to proszę o podpięcie go do poprzedniego tj:https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2379660.html

    Dziękuję za Wasze wskazówki bardzo są przydatne.O Dieslach niestety wiem bardzo mało dlatego zadaję pytania dla niektórych pewnie śmieszne, ale prawda jest taka ze kto pyta nie błądzi i jeśli ktoś jest mi w stanie pomóc wyjaśnić pewne rzeczy będę ogromnie wdzięczny.

    Wyjaśnię może do czego mi ten silnik potrzebny:
    Będzie zasilał 3 pompy hydrauliczne z czego dwie 50l/min przy 1000rpm i jedna 20l/min przy 1000rpm.Ciśnienie 150-200 bar.
    Zapotrzebowanie na moc to około 38KW czyli 50Hp przy 3000rpm.
    Jest to minimalna wydajność silnika.
    Nie chcę jakiegoś 3 litrowego Diesla ze starego traktora który zużywał by 10l ON na godzinę pracy.Szukam zgrabnego i wydajnego silnika Diesla który by spełniał w/w warunki.
    Znalazłem silnik z VW :

    http://www.volkswagen-golf.pl/dane-techniczne/volkswagen-golf-iv/volkswagen-golf-iv-19-tdi/

    Wiem że starego Diesla można łatwo przerobić na stacjonarny silnik ale nie wiem jak sie sprawy mają jeśli chodzi o nowsze modele i czy istnieje taka możliwość.

    Pozdrawiam
  • Poziom 31  
    Pewnie że można. Przekładasz silnik z całą elektryką, dajesz większą chłodnicę z wentylatorem napędzanym paskiem z silnika /to tak dla "bezpromlemowości"/ i będzie brykał. Proponowałbym jeszcze poszukać ze starszych VW aluminiowej, ożebrowanej miski oleju. Jeżeli to stary typ bloku /np: 1Z/ to będzie pasowała /do nowszych nie wiem/. I nie szukaj "starszych" i prostszych diesli, bo będą zajeżdżone.
  • Poziom 8  
    Toku 74 Dziękuję bardzo za odpowiedz.Tyle chciałem wiedzieć.Chłodnica na pewno będzie bardziej wydajna,myślę o takiej z wózka widłowego,no i trafny punkt jeśli chodzi o chłodzenie oleju.
    Sam tego i tak nie będę przerabiał tylko zlecę komuś kto wie co i jak.
    Jeszcze raz Dziękuję i Pozdrawiam
  • Sklep HeluKabelSklep HeluKabel
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    toku74 napisał:
    I nie szukaj "starszych" i prostszych diesli, bo będą zajeżdżone.

    Bzdura. Starszy silnik, równie dobrze odnosi się do jego generacji, technologii. Można też taki silnik prosto wyremontować. A ta tutaj ma znaczenie, bo najprostszy diesel nie potrzebuje do pracy prądu (prócz rozruchu). I odpada cała elektronika, która musi być zasilana i monitorowana. Czyli olbrzymie uproszczenie. Do tego, starsze i prostsze silniki zadowolą się w zasadzie byle jakim paliwem, w tym olejem od frytek.
    Nie wiem, czy się kiedykolwiek przypatrywałeś, ale we wszelkich maszynach rolniczych, budowlanych i napędach przemysłowych dominują właśnie proste układy ze względu na mniejszą awaryjność, łatwość serwisu i prostą konstrukcję. Ważne są też parametry pracy takiego silnika i wartość obrotów, gdzie uzyskuje się wymagane momenty.
  • Moderator Samochody
    Jak dla mnie zupełnie bez sensu jest montowanie turbodoładowanego silnika do urządzenia, które ma pracować ze stałymi obrotami
    Jakiś stary, wolnossący diesel z mercedesa "beczki" lub coś w tym rodzaju
  • Moderator Samochody
    Ma sens Carrocie, i to bardzo duży, obroty będą stałe ale obciążenie zmienne. Modyfikujesz sterownik programowo i masz lux stabilizację obrotów np. dla agregatu prądotwórczego. Kwestia tylko kosztów. A kolega założyciel niech sobie poszuka na allegro silnika z agregatu jest tego sporo, od S322 do jakichś Deutz'ów.
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Błażej napisał:
    toku74 napisał:
    I nie szukaj "starszych" i prostszych diesli, bo będą zajeżdżone.

    Bzdura. Starszy silnik, równie dobrze odnosi się do jego generacji, technologii. Można też taki silnik prosto wyremontować. A ta tutaj ma znaczenie, bo najprostszy diesel nie potrzebuje do pracy prądu (prócz rozruchu). I odpada cała elektronika, która musi być zasilana i monitorowana. Czyli olbrzymie uproszczenie. Do tego, starsze i prostsze silniki zadowolą się w zasadzie byle jakim paliwem, w tym olejem od frytek.
    Nie wiem, czy się kiedykolwiek przypatrywałeś, ale we wszelkich maszynach rolniczych, budowlanych i napędach przemysłowych dominują właśnie proste układy ze względu na mniejszą awaryjność, łatwość serwisu i prostą konstrukcję. Ważne są też parametry pracy takiego silnika i wartość obrotów, gdzie uzyskuje się wymagane momenty.

    Po co brać silnik, który trzeba remontować. Co do konstrukcji przemysłowych i rolniczych to miałbyś rację jakieś 15 lat temu. Teraz to tyle samo elektroniki /albo i więcej/ co w osobowych.
    Ps: tak opowiem historyjkę z tego roku. Pewien Holender, co w Polsce hektary uprawia miał kilka starszych włoskich ciągników /chyba Linde, lub coś podobnego/ z silnikami tak jak mówisz- prostymi Perkinsami. W tym roku chyba z okazji dopłat postanowił kupić nowy ciągnik tej samej marki, bo mówi "zie roble". Szuka takiego jak tamte, a tu du.a. Wszystko CR i z cudami technologicznymi. Uparł się i kupił ze "starym" Perkinsem, ale 2o tysi dopłacić musiał.
    Wsadzaj tego TDI i nie szukaj nic starego, bo przekombinujesz i koszta będą większe niż ta cała elektronika.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Ja osobiście jestem fanem najcudowniejszego silnika w dziejach motoryzacji, Volkswagenowskiego 1,9 TDI na pompie - ALE NIE W TYM WYPADKU. Choć jest to w miarę łatwo wykonalne, lepiej sprawują się silniki proste osprzętowo niż już zelektronizowany jednak TDI. Takie Volkswagenowskie 1,6 D JP czy lepiej 1,6 TD RA/SB, a już nie mówiąc o Mercedesach - to po odpaleniu trzeba raczej myśleć jak je zatrzymać (praktycznie same chodzą) niźli jednak wymagające do swej pracy prądu te "nowocześniejsze". No i kwestia diagnozy - w razie usterek, w "nowocześniejszych" komputer konieczny.
    Popieram tu więc w całej pełni zdanie Kolegów Błażej czy Carrot!!!
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Diesel z Mercedesa W124 2 litry, 2,5, ewentualnie 3 litry. Tylko z roczników do 93, praktycznie zero elektroniki, tani i niezawodny. Jako start, stop, dźwigienka mechaniczna, ewentualnie kranik i kawałek instalacji podciśnienia. Jeśli już ma być 1,9 VW to AFN, jak ktoś wcześniej napisał.
  • Moderator Samochody
    Pawel wawa napisał:
    Jeśli już ma być 1,9 VW to AFN, jak ktoś wcześniej napisał.

    Coście się tak na tego AFN-a uparli? W samochodzie to on może i ma zalety, do pracy jako prymitywny napęd - zalet brak. Same wady, z największą - kpl. silnik ze wszystkim co do uruchomienia potrzebne to lekko 3 tysie. No i na co komu 110KM, przy zapotrzebowaniu max 50? Staroć z czegokolwiek wystarczy, byle moment miał nisko. Przy silnikach doładowanych dochodzi jeszcze problem obrotów max - silnik musi mieć wysokie żeby miało co napędzać turbinę, a z kolei pompy hydrauliczne to 1500 - 3000 obr. max.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Panowie łopatologia, niech poszuka zwykłego AAZ i to będzie najmniej problematyczne rozwiązanie. Elektronika całkowicie do wyeliminowania, części dostępne. Moc wystarczająca do tego zastosowania.
  • Poziom 8  
    Do Robokop.

    Nie mam jeszcze silnika, na chwilę obecną zbieram informacje jaka opcja będzie najlepsza i najtańsza w eksploatacji.
    Temat się rozwinął i bardzo mi się podoba powyższa wymiana argumentów i cennych informacji za co bardzo dziękuję Wszystkim.Poza tym czytam,czytam i jeszcze raz czytam i szukam informacji gdzie tylko można.
    Wczoraj znalazłem ciekawe pompy hydrauliczne tzw. dwustopniowe o dużej wydajności i niskim zapotrzebowaniu na moc...w miarę tanie.Link poniżej:

    http://www.ebay.co.uk/itm/NEW-Hydraulic-Two-2...%26prg%3D1017%26rk%3D1%26sd%3D360466652083%26

    Na chwilę obecną próbuję się dowiedzieć czy takie pompy pociągną mi sprzęt,jeśli tak to wówczas zapotrzebowanie na moc automatycznie by spadło i mógłbym jednak użyć czegoś bez turbiny i zbędnych kabli.

    Dodano po 14 [minuty]:

    Sorki odpowiedz powyżej to miała byc do "Toku74 " nie do Robokopa...
  • Poziom 26  
    toku74 napisał:
    I nie szukaj "starszych" i prostszych diesli, bo będą zajeżdżone.


    Synuu! POszukaj jakie przebiegi robi "stary i prosty diesel" z MB W124.

    Również uwielbiam 1.9TDI, to oszczędna rakieta, ale najlepszy będzie stary wolnossący diesel, z Volkswagena, części tanie, mało pali. Albo 1.9D z poloneza. Silnik Citroena, nie do zajechania. W warsztacie mamy takiego w raku, zamiast tego od 330.
  • Poziom 10  
    1.9 Tdi to dobry wybór, oby tylko na pompie, a nie na pompo-wtryskach. Dobry przykład to 1Z. Za wiele elektroniki tu nie ma, tylko komputer wielkości małej książki i tyle. Dla bez sensu jest montować bez doładowania silnik, raz że 40 % mniej mocy to i spalanie na podobnym poziomie. A jeżeli już coś padnie, to remont nie powinien być drogi, oprócz komputera to resztę dasz radę naprawić kluczem i młotkiem. Wystarczy przejrzeć na allegro przykładowe części zamienne, ceny śmieszne. Mam wrażenie co niektórzy "boją się turbo". Zapewne słyszeli nie raz, że komuś padło, ale to zawsze dzieje się z winy użytkowania (brak chłodzenia przed zatrzymaniem). Ja mam przejechane 270K kilometrów i tubo chodzi jak ta lala i nie wymaga żadnych napraw. Przemyśl i zdecyduj sam :)
  • Poziom 26  
    eleczek napisał:
    Mam wrażenie co niektórzy "boją się turbo".

    Boją nie boją, nie wiesz jak ktoś traktował auto przed Tobą.
    eleczek napisał:
    Ja mam przejechane 270K kilometrów i tubo chodzi jak ta lala i nie wymaga żadnych napraw

    Prawda. Mój 1Z ma najechane 440Kkm, od 2004 i 220Kkm w Polsce, od tamtej pory przed zgaszeniem pół minuty silnik chodzi i nie ma żadnych problemów z turbem. Dmucha jak fabryka każe :D
  • Poziom 24  
    Wszyscy podali już swoje typy, a ja trochę z innej strony zadane pytanie potraktuje. Jakie są problemy przy przeróbce takiego silnika. Przede wszystkim chłodzenie. Najlepiej standardowo 2 obiegi z termostatem i końiecznie chłodnica oleju musi być (może być ta oryginalna). Kolejny problem to utrzymanie stałych obrotów w zależności od obciążenia. Albo zrobić to podciśnieniowo albo elektrycznie. Osobiście szukał bym starego 1.9 z vw ewentualnie 2.5 (sdi) ale na pompie mechanicznej. A jeszcze lepiej MB 2.5d.
  • Pomocny post
    Poziom 10  
    xyro napisał:
    Kolejny problem to utrzymanie stałych obrotów w zależności od obciążenia. Albo zrobić to podciśnieniowo albo elektrycznie.

    Rozwiązanie bardzo proste - koszt ok 10 zł. Coś w stylu tempomatu. Ja u siebie zamontowałem dwa włączniki zwierne, programujesz jakby "prędkość" którą już komputer utrzymuje, w zależności od obciążenia, stale czuwa nad tym żeby mieć równą daną wartość. Widać, że temat zaciekawił grono ludzi :)
  • Poziom 8  
    Hah nie spodziewałem się tylu komentarzy...naprawdę mnóstwo cennych uwag się w nich znajduje bardzo się przydają przy poszukiwaniach silnika.
    Jestem trochę w kropce ze względu na pompy.Może ktoś mi doradzi bardziej praktycznie niż na papierze odnośnie rozłożenia siły silnika,czy lepiej było by zastosować pompę 50l/min podłączoną bezpośrednio wałem do silnika,która przy 2500rpm da mi około 110l/min ....czy może zastosować pompę dwa razy większą 100l/min i przy 2500rpm dać przekładnie 2:1 co również da mi około 110l/min...ale powinno odciążyć silnik?Coś na zasadzie skrzyni biegów...
    Pewnie głupie pytanie ale tak tylko gdybam jak tu zaoszczędzić na mocy...

    Dobranoc Wszystkim
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Na mocy nie zaoszczędzisz. "Praw fizyki Pan nie zmienisz, nie bądź Pan głąb" jak mawia cytat.
    Czy będziesz przelewał 100 litrów wody wiadrem, czy kubkiem, pracę wykonasz taką samą. Podobnie tutaj. Pamiętać należy, że każda przekładnia to straty. Niemniej należy wszystko dostosować do mocy silnika, tu się zgodzę.
  • Poziom 8  
    Nie chce "zmieniać praw Fizyki" tylko wyciągnąć jak najwięcej z jak najmniejszego (czyt.ekonomicznego) silnika.
    Z tą Fizyką to podsunąłeś mi pomysł więc trochę pogrzebałem w necie i znalazłem coś takiego odnośnie reduktorów.

    "Jeżeli prędkość w obr/min maleje, to moment obrotowy rośnie. Ten wzrost momentu wyjściowego jest jedną z głównych korzyści z przełożenia przekładni lub reduktora. Skrzynka przekładniowa nie tylko zmniejsza prędkość wyjściową w obr/min, ale również zwiększa uzyskiwany moment obrotowy wyjściowy."

    Przykład:
    "Krążek ma średnicę 0,125 m, a silnik jest w stanie dostarczyć do krążka 7,5 kW. Jaki ciężar (masę) można podnieść przy prędkości 50 obr/min i 25 obr/min ?
    Rozwiązanie przy 50 obr/min:

    Moment obrotowy[Nm] = 9550 x Moc [kW] / Prędkość obrotowa [obr/min]
    Moment obrotowy[Nm] = 9550 x 7,5 kW / 50 obr/min = 1432,5 Nm
    F[N] = T[Nm] / R [m] = 1432,5 Nm / 0,125 m = 11460 N

    Masa[kg] = F[N] / g = 11460 N / 9,81 m/s2 = 1168 kg
    Rozwiązanie przy 25 obr/min:

    Moment obrotowy[Nm] = 9550 x Moc [kW] / Prędkość obrotowa [obr/min]
    Moment obrotowy[Nm] = 9550 x 7,5 kW / 25 obr/min = 2865 Nm
    F[N] = T[Nm] / R [m] = 2865 Nm / 0,125 m = 22920 N
    Masa[kg] = F[N] / g = 22920 N / 9,81 m/s2 = 2336 kg
    Układ w przykładzie wytwarza dwukrotnie większy moment obrotowy, gdy prędkość zostaje zmniejszona z 50 obr/min do 25 obr/min. W rezultacie można podnieść dwukrotnie większy ciężar."

    Idąc tym tokiem myślenia teoretycznie z silnika o mocy 36Kw przy 3000rpm,przy zastosowaniu przekładni 3:1 można by wyciągnąć około 100Kw mocy na wyjściu przekładni przy 1000rpm???????????

    Wie ktoś jak to się ma do zastosowania w praktyce?
  • Poziom 37  
    Nie, nie nie! Kolega miał "wolne usprawiedliwione" na lekcjach fizyki?

    rafasz napisał:
    W rezultacie można podnieść dwukrotnie większy ciężar."

    Cytat powyższy jest w zasadzie kwintesencją powodu stosowania reduktorów czy przekładni.
    Zawsze jest tylko coś za coś: albo silnik podniesie większy ciężar czy pociągnie większą przyczepę ale kosztem swej dłuższej pracy z użyciem przekładni spowalniającej albo inne korzyści kosztem innych strat. Cudów nie ma i energii nie przybędzie. Przybędzie siły, owszem - TAK!!!
    Wszelkiego rodzaju skrzynie biegów, reduktory i inne wynalazki stosuje się jedynie by DOPASOWAĆ oczekiwane efekty do posiadanego źródła mocy (silnika). Do jego zakresu optymalnych obrotów itd., w zależności od zadania.
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Moc jest stała. Zgodnie z zasadą zachowania energii.
    Ty zmieniasz tylko parametry - prędkość/siła. Przecież teraz rozpatrujesz pracę skrzyni biegów...