Witam, posiadam Forda Escorta 1.4 z 94r. Gdy go kupowałem, gościu powiedział mi, że czasami może być problem z odpalaniem bo wina leży w sondzie lambda. Trzeba było ją kilka razy wyciągnąć i włożyc i samochów odpalił. Lecz ostatnimi czasy można krecić silnikiem i nic. Dopiero na popych odpala normalnie. Następnie przez kilka dni ( ostatnio było to 5, teraz 3 ) normalnie odpala bez problemów, po czym znowu trzeba go odpalić na popych. Gdzie może być usterka ? Pozdrawiam.