Witam,
posiadam od nie dawna vw passata b4, 1.8 w kombi, benzyna-gas, 1994r. Problem mam tego typu że, obrotomierz ma dziwne wskazanie. Po załączeniu zapłonu wskaźnik jest na 0 (OK), pa dopaleniu pokazuje 2000 obrotów (OK), jak naciskam pedał gazu stopniowo aby zwiększyć obroty licznik pokazuje nadal 2000 (NIE OK), nagle po przekroczeniu x obrotów, wskazówka nagle opada do 0 (NIE OK:(
Nie mam pojęcia co jest grane, szukałem jakiegoś czujnika odpowiadającego za prędkość obrotową, ale nic nie znalazłem. Znalazłem tylko urwany kabel od sondy lambda (Naprawiłem), czujnik położenia otwarcia przepustnicy (Działa). Myślałem też że czujnik halla może byc powiązany ale gdyby był walnięty to bym raczej miał problem z odpaleniem bo jest w kopułce rozdzielacza i steruje zapłonem.
Jeśli ktoś miał problem podobnego typu lub ma jakieś pomysły? proszę o podzielenie się wiadomościami.
posiadam od nie dawna vw passata b4, 1.8 w kombi, benzyna-gas, 1994r. Problem mam tego typu że, obrotomierz ma dziwne wskazanie. Po załączeniu zapłonu wskaźnik jest na 0 (OK), pa dopaleniu pokazuje 2000 obrotów (OK), jak naciskam pedał gazu stopniowo aby zwiększyć obroty licznik pokazuje nadal 2000 (NIE OK), nagle po przekroczeniu x obrotów, wskazówka nagle opada do 0 (NIE OK:(
Nie mam pojęcia co jest grane, szukałem jakiegoś czujnika odpowiadającego za prędkość obrotową, ale nic nie znalazłem. Znalazłem tylko urwany kabel od sondy lambda (Naprawiłem), czujnik położenia otwarcia przepustnicy (Działa). Myślałem też że czujnik halla może byc powiązany ale gdyby był walnięty to bym raczej miał problem z odpaleniem bo jest w kopułce rozdzielacza i steruje zapłonem.
Jeśli ktoś miał problem podobnego typu lub ma jakieś pomysły? proszę o podzielenie się wiadomościami.