Witam.
Proszę o pomoc/radę w sprawie problemu z moim autem: VW Passat B4 2.0 1996 r. benzyna + gaz.
Problem tkwi w tym, że ostatnio nasilił sie problem z gaśnięciem silnika podczas jazdy (głównie przy dojeżdzaniu do skrzyżowania lub poprostu zwalnianiu).
Czytałem posty na forum o podobnych objawach ale wiele pytań jeszcze zostaje bez odpowiedzi.
Pierwsze pytanie to: czy zawsze po przekreceniu kluczyka w stacyjce powinienem usłyszeć pracującą pompe paliwa? W moim przypadku tak nie jest.
Po zgaśnieciu silnika musze odczekać od 1min do nawet 10 próbujac odpalić ponownie silnik.
Na forach doczytałem sie, że może być to przyczyną złej pracy przekaźnika nr. 167.
Posiada on 4 końcówki oznaczone nr. 30, 85, 86, 87. Zmierzyłem napięcie na nich:
Z wyłączoną stacyjką
Pomiędzy 30 - 87 --> 12,3V
Pomiędzy 30 - 85 --> 4V
Pomiedzy 30 - 86 --> 0V
Pomiedzy 87 - 86 --> 0V
Pomiędzy 87 - 85 --> 2V (niezawsze, czasem jest czasem nie)
Z włączoną stacyjką
Jest identycznie jednak pojawia się napiecie 12V na końcówce 86 a na 30 spada z 12,3 do 12V
Nie wiem czy to dobrze czy źle.
Prosze o jakieś wskazówki co należy sprawdzić bądz co najbrawdopodobniej jest uszkodzone.
Dodam, że czesto rano mam problemy z odpaleniem samochodu.
Jest to bardzo uciażliwe w momentach kiedy gaśnie w nieodpowiednim miejscu np: na torach tramwajowych jak mi sie zdarzyło.
Dodano po 2 [minuty]:
Moge jeszcze dodoać, że kiedy przełączy mi sie na gaz (powyżej 45C) wyciągając ten przekaxnik auto też gaśnie. Nie znam się na tym tak dokładnie czy tak musi być.
Proszę o pomoc/radę w sprawie problemu z moim autem: VW Passat B4 2.0 1996 r. benzyna + gaz.
Problem tkwi w tym, że ostatnio nasilił sie problem z gaśnięciem silnika podczas jazdy (głównie przy dojeżdzaniu do skrzyżowania lub poprostu zwalnianiu).
Czytałem posty na forum o podobnych objawach ale wiele pytań jeszcze zostaje bez odpowiedzi.
Pierwsze pytanie to: czy zawsze po przekreceniu kluczyka w stacyjce powinienem usłyszeć pracującą pompe paliwa? W moim przypadku tak nie jest.
Po zgaśnieciu silnika musze odczekać od 1min do nawet 10 próbujac odpalić ponownie silnik.
Na forach doczytałem sie, że może być to przyczyną złej pracy przekaźnika nr. 167.
Posiada on 4 końcówki oznaczone nr. 30, 85, 86, 87. Zmierzyłem napięcie na nich:
Z wyłączoną stacyjką
Pomiędzy 30 - 87 --> 12,3V
Pomiędzy 30 - 85 --> 4V
Pomiedzy 30 - 86 --> 0V
Pomiedzy 87 - 86 --> 0V
Pomiędzy 87 - 85 --> 2V (niezawsze, czasem jest czasem nie)
Z włączoną stacyjką
Jest identycznie jednak pojawia się napiecie 12V na końcówce 86 a na 30 spada z 12,3 do 12V
Nie wiem czy to dobrze czy źle.
Prosze o jakieś wskazówki co należy sprawdzić bądz co najbrawdopodobniej jest uszkodzone.
Dodam, że czesto rano mam problemy z odpaleniem samochodu.
Jest to bardzo uciażliwe w momentach kiedy gaśnie w nieodpowiednim miejscu np: na torach tramwajowych jak mi sie zdarzyło.
Dodano po 2 [minuty]:
Moge jeszcze dodoać, że kiedy przełączy mi sie na gaz (powyżej 45C) wyciągając ten przekaxnik auto też gaśnie. Nie znam się na tym tak dokładnie czy tak musi być.