Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

DIY - Napięcie ładowania akumulatora.

silut 16 Lis 2012 07:26 13317 60
  • #31 16 Lis 2012 07:26
    silut
    Poziom 16  

    Jak pisałem wcześniej napięcie na nie obciążonym prostowniku wynosi 12,7V. Po podłączeniu akumulatora wzrasta. Powtórzyłem pomiary na sprawdzonych poraz kolejny amperomierzach i nic dalej to samo. Ale czytając Wasze podpowiedzi, przyznaje racje że może ja czegoś nie widzę lub nie potrafię tego wskazać, dlatego postanowiłem pokazać to komuś innemu, gość uważany za fachowca powiedział że może jeszcze w tym tygodniu zaglądnie do mojego prostownika. Powiedziałem mu tylko tyle że chyba napięcie na prostowniku mam troszeczke za duże. Zobacze co mi powie.

  • #32 16 Lis 2012 08:43
    mczapski
    Poziom 38  

    Kolega uparł się stosować prąd ładowania 1/10 pojemności i odbiera tego efekty. Przypomnę tylko, że regulator alternatora martwi się o utrzymanie napięcia w okolicy 14 V. Jaki prąd płynie przez akumulator nikt w samochodzie nie bada. W tym przypadku osiągnięcie 15,5 V skutkuje gazowaniem i inaczej nie będzie. Doskonałym sposobem jest jak zwykle prosty, czyli włączenie w szereg do obwodu żarówki reflektorowej lub nawet innej o mocy 21 W.

  • #33 16 Lis 2012 08:49
    silut
    Poziom 16  

    Ja w żadnym wypadku nie uparłem się na prąd 1/10 pojemności. Ja przyjołem to wartość dlatego że akumulator był rozładowany a do uzyskania tego prądu miałem tak duże napięcie. Jeśli go zmniejsze prąd płynie bardzo mały a przy napięci około 14 V przestaje płynąć tak jakby akumulator był naładowany. W tym tkwi mój problem który opisuje od początku. Nie wiem w jaki inny sposób mam to napisać by poraz kolejny ktoś nie napisał że napiecie jest za wysokie i powinno być około 14, 4. Bez obrazy ale ja to wiem.

  • #34 16 Lis 2012 09:40
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Wciąż nie rozumiem, o co ci chodzi. Chcesz porady?
    A do jakich porad dotąd się zastosowałeś, z jakim skutkiem?

    Sprawdź jeszcze, czy twoje mierniki prawidłowo pokazują, bo
    może np. woltomierze pokazują o 10% więcej i stąd problem.

    http://jgdarden.com/batteryfaq/carfaq9.htm - tu jest opis
    standardowych metod ładowania różnych akumulatorów.

  • #35 16 Lis 2012 11:08
    silut
    Poziom 16  

    Co do porad poza tym że akumulator jest naładowany lub zasiarczony to nie wiele było. Co do urządzeń pomiarowych zgoda, gdyby był jeden może być wadliwy ale trzy i wszystkie tak samo? chyba nie. Co do robienia zdjęć szkoda czasu jeśli transformator liczony był na wspomaganie rozruchu to musi być duży, spawarki widziałem mniejsze.

  • #36 16 Lis 2012 12:14
    morcin2
    Poziom 18  

    gdzie czytałem i coraz wiecej czytam ze akumulator powinno ładować sie 16,5 v a nawet do 16,8V co dwa miesiące trzeba zadać sobie pytanie czy czasem niedoładowany akumulator bardziej się zasiarczy niż taki pożadnie naładowany .

  • #37 16 Lis 2012 12:23
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Były, były - przeczytaj. Jak nie umiesz czytać, to nie ma jak ci pomóc, chyba
    żeby ktoś do ciebie pojechał i to zrobił... Nie piszesz, być coś wypróbował.

    Napięcie 15.5V powinno być przy ładowaniu prądem C/10 akumulatora, który
    już jest całkowicie naładowany - jeśli akumulator nie jest zasiarczony. Zwykle
    pod koniec ładowania zmniejsza się prąd tak, by napięcie było mniejsze.

  • #38 16 Lis 2012 12:29
    Robewit
    Poziom 25  

    Zrób takie doświadczenie. Do prostownika podłącz kondensator 1000....2200uF i wtedy zmierz napięcie. Myślę że będziesz zaskoczony, bo będzie około 16..17V. Jest to za dużo. Jak wspomniał ktoś wcześniej najprostsze wyjście to w szereg żarówka reflektorowa i powinno się poprawić.

  • #39 20 Lis 2012 09:51
    adik1976
    Poziom 2  

    Też miałem taki problem.
    I w skrócie:
    - prostownikiem własnej robory możemy ustalić napięcie na prostowniku
    (zazwyczaj odczepami trafo)
    a prąd sam sie ustali w zależnści od U i Rw akumulatora.
    Mam prost. wł .roboty z miernikiem A i V dwa w jednym i przełączam :
    czy A czy V ma pokazywać i tu zaskoczenie:
    na biegu jałowym napięcie na klemach różni się: o około 2V !
    : nap. na trafo zmienne 15V, U stałe 13,3 a po zmianie przełącznika
    ,teraz nie pamiętam ale chyba z pomiaru pradu na volty lub odwrotnia U stałe =14,9 .
    I tu chyba mają wpływ pojemnośći ,bocznik.
    A po podłączenie do aku. i ładowaniu napięcie rośnie od 13 V do 15 szybko a poźniej do 16,5V powoli. Napięcie mierzyłem tym samym miernikiem.

    Powiem krótko : powyżej 15,8V aku się zasiarcza:

    wkleję poniżej moje wypociny odnośnie ładowarki elektronicznej Tronic t4x którą polecam i zamieszczę też na forum.

    Dodano po 6 [minuty]:

    wątek do innego tematu ale warto poczytać

    prostownik tronic T4X

    Mam taki prostownik od 2 tygodni i zacząłem od przetestowania go bo opinie różne.
    Moja ładuje prądem 0,8A do osiągnięcia 14,4 V (14,7 na gwiazdce) i potem prąd podtrzymania 0,03A.
    Po 5h się naładował mój 43Ah ale drugi 74Ah zaczął ładować prądem 3,5A, po minucie 2,9A a po około 3-4 minutach 0,8A.
    Martwi mnie: ten prąd 0,8A zbyt niski a powinien być większy dłużej, brak gazowania i gęstość też za mała 1,24 .(powinna być około 1,27-1,28)
    Po paru godzinach sprawdzałem nap. aku. 12,5V więc ok.
    Wszyscy co piszą na forum mają taki sam problem z tym prądem 0,8A.
    Kiedyś gdzieś wyczytałem że ładuje prądem 3,6 na początku jak jest mocno rozładowany- ale czy to prawda ?
    Chyba tak, u mnie zaczął od 3,5A przez minutę ,więc prostownik dobry.
    Sprawdzałem napięcie podczas podtrzymania i wynosiło 12,8V.

    I TU PYTANIE : Nie wiem czy nie jest ono zbyt niskie, czy aku się wtedy przypadkiem nie zasiarcza?

    Na stronie www.semi.com.pl są fajnie opisane prostowniki mikroprocesorowe.
    Ładują one do 13,8 lub 14,4V a potem wyłączają lecz gdy napięcie spadnie na aku. do 13,6V ponownie ładują do 13,8V.
    I to jest piękne rozwiązanie.(choć spotkałem się z schematem prostownika który ładuje do 15,8V i wyłącza się )
    W samochodzie napięcie ładowania jest od 13,8 do 14,4V prawidłowe.
    W Tronicu napięcie podtrzymania 12,8V wg mnie jest zbyt małe, idealne było by 13,8V.
    Na pewno prąd by wzrósł do 1,5-2A, Tronic grzał by się bardziej ale nam chodzi o dobro akumulatora.
    (Może wtedy wyższy prąd podtrzymania naładowałby aku do 100% i gęstość osiągneła by 1,28).
    Można by pozostawić go na podtrzymaniu z 12-16h i sprawdzać gęstość co 6h aż osiągnie 1,28.

    Może jakiś sprytny elektronik spróbuje podnieść to napięcie do 13,8V (aku czułby się jakby cały czas był w samochodzie podczas jazdy)
    Sprawdzłem kiedyś pożyczany prostownik fabryczny 4A ,taki bez amperomierza tylko z dwiema diodami ładowanie i naładowany .
    Po podłączeniu też ładował od około 13V do 16V w 4-5h.
    Po pozostawieniu go dłużej nie wiem do jakiej wartości by się naładował aku. (chyba do wartości max prostownika) ale po przekroczeniu
    napięcia na aku. (15,8) aku. by się zaczął zasiarczać.
    Prąd sprawdziłem tylko na początku (3A)
    później nie sprawdzałem ale był uzależniowy tylko oporem wewn. i napięciem aku. więc powinień maleć.
    Wg mnie ładowarka tronik jest dobra ale napięcie podtrzymania 12,8 zbyt małe , 13,5-13,8V powinno być dla pracy buforowej
    (wg artykułu które dołączam w załącznikach.)
    Wniosek : po naładowaniu odłączyć.
    Szkoda że nie ma jeszcze jednego trybu ładowania do 15,5-15,8V (akum. ołowiowe ) bo 14,4 idealne do akum. żelowych.

    Polecam artykuł: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic555963.html plik 2715.pdf pobrać

  • #40 20 Lis 2012 11:08
    morcin2
    Poziom 18  

    To powiedz to tym, co uważają, że napięcie spoczynkowe akumulatora 12,95V to dobre napięcie. To jakaś paranoja - żeby osiągnąć takie napięcie, to trzeba ładować chyba do 20V. Ja myślę, że jak będziesz ładować przez 2 godziny do 16,8V, bo większy prąd, to nic się nie stanie.

  • #41 20 Lis 2012 11:30
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Jak czytam ten temat, to mam ochotę co niektórych tłuc po głowach podręcznikami do elektroniki. Zwłaszcza autor sobie nagrabił, bo nic nie czyta, nic nie robi, i nie umie nawet używać googli...

    1. Akumulator samochodowy 12V ładuje się napięciem 13,9-14,5V przy prądzie maksymalnym 1/10 prądu akumulatora. Przekroczenie tego napięcia powoduje gwałtowne gazowanie akumulatora. W przypadku akumulatorów bezobsługowych powoduje jego TRWAŁE uszkodzenie i grozi efektownym, aczkolwiek niebezpiecznym wybuchem!
    2. Można ładować akumulator napięciem nawet 16,5V, ale bardzo niskim prądem, i wtedy, gdy był głęboko rozładowany.
    3. Napięcie znamionowe akumulatora mierzy się 12 godzin od jego ładowania.
    4. Poprawnie naładowany akumulator ma napięcie w zakresie 12,6-13,2V(napięcie spada powoli zaraz po naładowaniu do tych 12,6V).
    5. Rozładowanie do 10,8V to głębokie rozładowanie, dość niezdrowe i przyspieszające jego zużycie.
    6. Jeśli prostownik daje niepoprawne napięcie i niepoprawny prąd - wyrzuć go i kup nowy, zanim zrobisz sobie lub komuś krzywdę.

  • #42 21 Lis 2012 12:53
    silut
    Poziom 16  

    Nie ma się co dziwić że nie chce nic robić skoro tylko zdjęcia mam robić i akumulator mam zasiarczony albo naładowany i żadnego innego pomysłu. No może żarówka w obwodzie ale dużo wcześniej napisałem że nie ma problemu u mnie z regulacją napięcia a co za tym idzie prądu. Ja opisałem 1/10 prądu ładowania by było łatwiej. Oddałem to gościowi jak mówiłem, mówi że same diody sa dobre transformator ma teraz sprawdzać. Zobacze co dalej.

  • #43 22 Lis 2012 00:47
    bandit15
    Poziom 9  

    Ludzie wy czegoś nie kumacie nie ma znaczenia prąd i natężenie a już wiem to na pewno. Podstawa to częstotliwość. Odsiarczanie najbardziej efektywne jest przy 160 volt i 800 HZ
    Zatem bzdury o 14 v można sobie wsadzić do metod prehistorycznych. Nawet ładowarka automatyczna jak sprawdzałem ta która naprawia AKU daje mu tak w DUPE że muszę ją chłodzić bo zasuwa AKU cały czas 25 A nie ważne jaki by nie był potem przy końcu zmniejsza natężenie. Jesteście mega fachowcami ale pytanie ile AKU takich super siarka postawiliście na NOGI ?? Jak stawiam jeden za drugim. A może dla tego że nie czytam tych wszystkich wywodów. Metoda wygląda tak:
    Bierzemy aku ze złomu płuczemy go wylewamy syf ja to robię wodą z kranu ale oczywiście fachowcy zrobią to destylowaną. Potem ładujemy go przez chwilę na początku małym prądem a potem dajemy mu w PALNIK tak ze 30 A . I teraz 2 mierniki powiedzą nam wszystko jeden pod napięcie a cęgowy pod natężenie. Jak AKU ma wszystkie cele sprawne to jest i jest SUPER zasiarczony i bez napięcia to zaczyna jak dostanie w duży prąd ładowania od razu wytwarzać wodór zamiast się ładować i napięcie mu podskoczy do 15-16 v . Teraz obserwujemy co się dzieje. A ma się dziać coś takiego że nam natężenie wzrasta na kablach od ładowania a napięcie spada na AKU po mimo że dajemy 30 A . To jest efekt że zaczyna pracować większa powierzchnia płyt. jak wszystkie cele bulgoczą to mamy 90 % że tak zasiarczony aku jest do zrobienia, potem możemy go chwilę pogotować na mniejszym natężeniu a potem rozładowujemy do 0 . Jak Padnie na jakiejś żarówce 50Watt to lekko go prostownikiem i potem CTEK. Potem rozładowanie i naładowanie po 3 x mamy nowy akumulator . Po jednym takim zabiegu jak mamy słabego CTKA to jakieś 30- 40 % przywraca aku jak ktoś ma takiego 25 A to około 50 % po jednym naładowaniu się regeneruje i szybko to robi bo cały czas daje mu 25 A i nic nie ma prawa gazować. Jeszcze jeden test po 1 naładowaniu robimy mu test na zwarcie na celi . Bierzemy trochę cienkiego 2.5 przewodu ze 3 metry dajemy max zwarcie jak jakaś cela zacznie gazować to AKU jest na śmietnik jak nie tylko kabel się zrobi gorący to mamy od 250 do 2000 zysku z regeneracji . Od cała technika dla prostego mechanika. Jak ktoś chce mogę dać schemat do urządzenia odsiarczającego własnej roboty. 160 v i spora częstotliwość przy niskim natężeniu . Wszystkie te wasze teorie są do dupy bo one działają tylko jak aku jest sprawny . Zróbcie to na takim co stał 3 lata bez ładowania wtedy przekonamy się czyja technika działa . Pozdrawiam

    Dodano po 13 [minuty]:

    Dodam że ja postawiłem tak kilka AKU a dla pewności że mi się nie wydaje odpaliłem Koparkę na złomie co też stała kilka lat i odpalałem ją kilka razy prawdzałem napięcie na aku 12v170AH po zrobieniu AKU stał na 13,2 . Po kilku uruchomieniach i zdrowym przytrzymaniu na rozruszniku zanim zakopciła trwało to jakieś 10 sec aku miał na zwarciu z rozrusznika 10,8V . Czyli takie napięcie przy maksymalnym obciążeniu jest w normie. Zajomy miał tam jeszcze tą kopare pomęczyć kilka razy uruchamiać i mi powiedzieć co i jak bo aku zachowywał się jak nowy a był ze złomu 100 % siarka, Zatem podajcie jak taki zrobić ale to ma być metoda 100 % a nie jakieś pseudo teorie o rozpuszczaniu siarczanów ołowiu.


    Moderowany przez gulson:

    3.1.11. Zabronione jest publikowanie wpisów zawierających szkodliwe porady.

  • #44 23 Lis 2012 08:56
    morcin2
    Poziom 18  

    poczytaj instrukcje akumulatora a ty chcesz zwierać bieguny akumulatora w której szkole tego
    uczą czy w Polsce jest tak zle zeby nie było kogoś stać na nowy akumulator napisz jeszcze ze
    na transforamtorze jest drabinka to mozna wejsc znałem taki przypadek który skonczył sie smiercią , jak chcesz pozbyć sie oczu to zwieraj akumulator .

  • #45 23 Lis 2012 11:15
    karolark
    Poziom 40  

    bandit15 napisał:
    Odsiarczanie najbardziej efektywne jest przy 160 volt i 800 HZ
    Zatem bzdury o 14 v można sobie wsadzić do metod prehistorycznych.


    Chłopie co ty bierzesz :-) ten pseudo techniczny bełkot powinien byc w koszu bo jeszcze ktoś to przeczyta i uwierzy :-(

  • #46 23 Lis 2012 12:11
    mczapski
    Poziom 38  

    Kolego bandit15. Czym prędzej opatentuj ten wynalazek. Będziesz bogaty. Skoro potrafisz zmusić akumulator do współpracy z napięciem 160 V przy prądzie 30 A i do tego bez gazowania to jesteś wielki.

    A pytanie nie tyczyło regeneracji akumulatorów.

  • #47 25 Lis 2012 13:56
    silut
    Poziom 16  

    Witam ponownie nie chce przeszkadzać ale chciałbym wrócić do mojego prostownika. Rozmawiałem dziś z fachowcem, mówi że znalazł przyczyne. Twierdzi że był pęknięty płaskownik jaki nawijałem uzwojenie wtórne. Mówi że jak podniósł prąd do 12A - 15A to wcale przestawał ładować. Czy jest to możliwe? Jak byłby pęknięty to wcale nie powinien działać czy tak? Czy moje objawy mogły być tym spowodowane? Czy robi mnie w balona?

  • #48 25 Lis 2012 14:07
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    silut napisał:
    Rozmawiałem dziś z fachowcem, mówi że znalazł przyczyne. Twierdzi że był pęknięty płaskownik jaki nawijałem uzwojenie wtórne.


    To ten transformator sam robiłeś?
    Co do "fachowca" to od czego ten fachowiec (niepokoi mnie użycie terminu "płaskownik" dla części transformatora)?

    silut napisał:
    Mówi że jak podniósł prąd do 12A - 15A to wcale przestawał ładować. Czy jest to możliwe?


    A jak on to stwierdził?

    silut napisał:
    Jak byłby pęknięty to wcale nie powinien działać czy tak? Czy moje objawy mogły być tym spowodowane? Czy robi mnie w balona?


    Raczej robi, choć pewności brak - wstaw zdjęcie pękniętego "płaskownika".

  • #49 25 Lis 2012 14:32
    silut
    Poziom 16  

    Sam robiłem transformator, nie mam transformatora u siebie jak pisałem oddale go do tego fachowca. Jest on elektrykiem z długą praktyką. Płaskownik jakiego użyłem do bydowy transformatora to płaskownik o przekroju 6x4mm. Zdjęcia pęknietego płaskownika też nie mam. Staneło na tym że jak załatwie mu taki płaskownik to nawinie to uzwojenie od nowa i poskłada transformator za 50zł. Ale na dzień dzisiejszy powiedziałem że go nie mam. Chce się dowiedzieć czy to możliwe

  • #50 25 Lis 2012 14:40
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    silut napisał:
    Płaskownik jakiego użyłem do bydowy transformatora to płaskownik o przekroju 6x4mm. Zdjęcia pęknietego płaskownika też nie mam.


    To nieco wyjaśnia - napisałeś "płaskownik jaki nawijałem uzwojenie wtórne" ja odczytałem "płaskownik na jaki nawijałem uzwojenie wtórne" a ty chciałeś napisać "płaskownik jakim nawijałem uzwojenie wtórne"... ;)

    Co do objawu to płaskownik albo się upalił w miejscu przełamania po obciążeniu transformatora większym prądem, albo efekty cieplne spowodowały przejście stanu "kontaktuje, ale słabo" w stan "nie kontaktuje" w miejscu przełamania.

    Co do meritum:
    - prostownik zapewne był dobry (wyłaczając problemy z przerwą w uzwojeniu wtórnym)
    - akumulatory które ładujesz są albo naładowane albo bliskie śmierci technicznej (zasiarczanione).

  • #51 25 Lis 2012 15:11
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A pamiętasz, ile zwojów nawinąłeś tym płaskownikiem? Ja myślę, że kilkanaście.
    Czy dobrze zgaduję, że to uzwojenie jest na wierzchu? Czyli to żadna robota, ale
    jak klient się na tym nie zna i daje się robić w balona, to trzeba skorzystać...
    A urwać płaskownik 6x4 nie jest łatwo - sprawdź, jaką wytrzymałość ma miedź
    (jakkolwiek widziałem taki płaskownik urwany - po parudziesięciu latach pracy
    transformatora, który był nim nawinięty, pewnie skutek wahań temperatury),
    za to fachowców, którzy próbują robić klientów w balona, jest u nas dostatek. ;)

  • #52 25 Lis 2012 16:19
    bandit15
    Poziom 9  

    Ja nie zwieram biegunów tylko sprawdzam czy akumulator ma zwarcia i jego regeneracja jest wskazana . Sprawdź to lepiej. Tego nie uczą w szkole to jest praktyka. Co do Napięcia i natężenia są 2 różne urządzenia jedno bazuje na wysokim prądzie i małym natężeniu drugie bazuje na niskim prądzie i dużym natężeniu . W każdym jest bajer z pulsacją do odsiarczania. Nie pozbyłem się oczu bo to raczej jest obciążenie jak przy rozruszniku Kabel się lekko nagrzewa kilka sec i masz od razu pewność co do AKUMULATORA . Przecież on w takich warunkach pracuje zatem obciążenie 80 - 100 A przy akumulatorze 170AH przy prądzie rozruchowym 1000 A to jak żart i nie wybucha. Zatem to co piszecie jest nielogiczne. Co do tego wynalazku to już ktoś go opatentował i podobno jest to najlepsza ładowarka na świecie a na 100 % w EUROPIE bo wygrywa każdy test a ja jej praktycznie nie wyłączam bo co chwila na złom i kolejnego klienta gotowego oddać organy ołowiane na kolejną partię akumulatorów przywracam do życia. Technika ta sama podładować sprawdzenie na zwarciu . Kompletne rozładowanie + CTEK i 50 % pojemności to minimum jakie trzeba osiągnąć po takim zabiegu. Dla tego nie zgadzam się ze wszystkimi bo twierdzę że 100 % zasiarczony akumulator to najlepsza pacjent na reanimację. Pozdrawiam

  • #53 25 Lis 2012 16:27
    marekzi
    Poziom 38  

    Uważaj na siebie - producenci akumulatorów w obawie o własne interesy już zapewne wynajęli bandę ninja-zamachowców, którzy "ukręcą łeb" Twemu wynalazkowi... :D
    Na poważnie - weź sobie do serca notkę Administratora.

  • #54 25 Lis 2012 18:15
    karolark
    Poziom 40  

    bandit15 napisał:
    Ja nie zwieram biegunów tylko sprawdzam czy akumulator ma zwarcia i jego regeneracja jest wskazana . Sprawdź to lepiej. Tego nie uczą w szkole to jest praktyka. Co do Napięcia i natężenia są 2 różne urządzenia jedno bazuje na wysokim prądzie i małym natężeniu drugie bazuje na niskim prądzie i dużym natężeniu . W każdym jest bajer z pulsacją do odsiarczania. Nie pozbyłem się oczu bo to raczej jest obciążenie jak przy rozruszniku Kabel się lekko nagrzewa kilka sec i masz od razu pewność co do AKUMULATORA . Przecież on w takich warunkach pracuje zatem obciążenie 80 - 100 A przy akumulatorze 170AH przy prądzie rozruchowym 1000 A to jak żart i nie wybucha. Zatem to co piszecie jest nielogiczne. Co do tego wynalazku to już ktoś go opatentował i podobno jest to najlepsza ładowarka na świecie a na 100 % w EUROPIE bo wygrywa każdy test a ja jej praktycznie nie wyłączam bo co chwila na złom i kolejnego klienta gotowego oddać organy ołowiane na kolejną partię akumulatorów przywracam do życia. Technika ta sama podładować sprawdzenie na zwarciu . Kompletne rozładowanie + CTEK i 50 % pojemności to minimum jakie trzeba osiągnąć po takim zabiegu. Dla tego nie zgadzam się ze wszystkimi bo twierdzę że 100 % zasiarczony akumulator to najlepsza pacjent na reanimację. Pozdrawiam


    To w końcu sprawdzasz czy ma zwarcie czy sprawdzasz na zwarciu :-)
    a nindzia już jadą i zewrą magika :-(

  • #55 04 Gru 2012 19:14
    silut
    Poziom 16  

    Witam, chciałem tylko napisać że prostownik powrócił do mnie, nawinięte nowe uzwojenie wtórne. Ten sam akumulator nie uzywany od dwóch tygodni. 1/10 prad ładownia napięcie 13,8V, po około 150-180 minut akumulator zaczyna gazować. Prąd około 0,4 A i napięcie wzrasta do 15,1V. Tak wydaję mi się że może być. Dziękuje wszystkim za pomoc i zainteresowanie. Koszt naprawy 50zł cztery piwa i około 8 m płaskownika. Ale nareszcie moge spać spokojnie. Dziękuje

  • #56 04 Gru 2012 19:34
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Czyli trzeba było prawie 3 godzin na doładowanie akumulatora, który przez 2 tygodnie
    trochę się rozładował. Nie świadczy to za dobrze o akumulatorze, może ma elektrody
    ze stopu ołowiu z antymonem i był nadmiernie ładowany - to trwale zwiększa prąd
    samowyładowania, trzeba będzie go co najmniej raz na miesiąc ładować.

  • #57 05 Gru 2012 09:55
    morcin2
    Poziom 18  

    ja sie założe ze jak bede ładowac akumulator co 2 tygodnie po 3 godziny to go nie przeładuje
    jeszcze zależy od napięcia predzej go zasiarcze jeszcze zalezy od prądu bo chyba nikt nie bedzie ładował akumulatora 20A prądem :) chyba jesscze nie znacie odpornosci akumualatora sprawnego.

  • #58 05 Gru 2012 11:37
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To byś przegrał zakład, jakby to dokładnie sprawdzono, bo akumulator
    w idealnym stanie rozładowuje się zaledwie około 1% tygodniowo.
    (autorowi tematu rozładowuje się ponad 10% tygodniowo, więc jego
    akumulator do ideału ma daleko - ale wciąż nadaje się do użytku)

  • #60 21 Gru 2012 22:03
    henryk4
    Poziom 11  

    Witam
    Tak przeglądałem ten temat i trochę mnie śmieszą wasze rozważania .Teoria to nie wszystko autor chociaż coś sprawdza a wy ? ..Mole książkowe ? no nie wszyscy .. co do od siarczania aku to jeden z wielu ale sprawdzony sposób który sam robiłem no będzie ze 30 lat temu -spoko już wtedy były akumulatory tyle że było ich mało więc trzeba było się jakoś ratować i wtedy było widać efekty w rzeczywistości pali albo nie
    Aku był taki że jak postał 2 dni to Moskwicz 408 nie zakręcił po tym zabiegu palił spoko przez ponad rok bez doładowywania więc robimy tak : WYLAĆ ELEKTROLIT WLAĆ DESTYLKĘ wylać destylkę i wlać destylkę czyli płukanie (jeżeli podczas tych czynności wycieka dużo czarnego płynu to znaczy że opadła masa z płyt tzn małe szanse na regenerację ŁADOWAĆ OKOŁO 48h sprawdzając prąd zwłaszcza pod koniec ładowania wiadomo na początku prąd prawie żaden bo zamiast elektrolitu destylka ale w miarę rozpuszczania siary prąd rośnie Panowie to działało 30 lat temu więc będzie działać i teraz .Nie pamiętam w jakim czasopiśmie z lat 70-80 był schemat automatu do ładownia aku zrobiłem go działał super ładował do określonego napięcia potem przechodził w stan czuwania po spadku napięcia doładował i tak na okrągło z tego co pamiętam prosta elektronika żadne cuda jak teraz procesory i inne gów....... Szkoda że ten schemat gdzieś mi się zapodział
    Pozdro

  Szukaj w 5mln produktów