Witam. kilka dni temu padła mi bateria w pilocie od centralnego wymieniłem ją, od tamtej pory nie mam centralnego. Czytałem tu dużo o metodach kodowania (w ciągu 4sekund włączac wyłączać zapłon przyciskać przyciski, to wszystko 4krotnie) itd ale nic nie pomagało. w końcu wpadłem na 'genialny pomysł' zamiast kodować pilot normalnym 'czarnym' kluczykiem złapałem za 'czerwony' i... kaplica. Prawdopodobnie rozkodowałem 'czarne'. Niby jakoś je zakodowałem bo po włączeniu zapłonu kontrolka od immo świeci 2 sec i gaśnie więc wszystko jest ok. Rozrusznik kręci ale 'nie łapie'. Uziemniłem samochód na dobre 2-3 stówy. Nie zależy mi juz tak bardzo na tym pilocie, ale poradzcie mi co mam zrobić żeby 'złapal'.