Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Brak umiejętności czy słaba lutownica?

28 Wrz 2012 18:03 4617 8
  • Poziom 17  
    Witam
    Posiadam lutownicę transformatorową 100W JS98A-II firmy LUX-TOOLS kupioną w OBI kilka lat temu. Byłem świadomy że kupując ją "hiciorem" nie będzie ale przecież lutuję 2 góra 3 razy w roku więc nie wymagałem od niej cudów. Jednak jak przyjdzie już coś z nią przylutować to jest nie mało problemów.
    Pierwszym problemem jest długi czas nagrzewania. Gdzieś tam kiedyś czytałem instrukcję obsługi i tam napisane było że na nagrzanie trzeba czekać 10s, a po dłuższym nagrzaniu trzeba ją wyłączyć na ok 20s. Oczywiście to są bajki bo temperaturę topnienia grot osiąga dopiero po ok 20-30s (przy dobrze dociśniętych śrubach grotu!). Nie mówiąc już o nagrzewaniu samych elementów. Ostatnio wymieniałem włącznik przedłużacza to żeby pobielić nóżki musiałem czekać ok 2min na ich podgrzanie!

    Z powolnym nagrzewaniem wiąże się drugi problem. Otóż podczas tak długiego nagrzewania elementów często dochodzi do lekkiego podtopienia izolacji na przewodach (muszę zawsze usuwać z końców min 1cm) i elementów plastikowych sąsiadujących lub w których element lutowany jest osadzony. Naokoło nóżek wspomnianego wcześniej włącznika pojawiło się podtopienie plastiku o szerokości około 1/3 mm a lutowanie wtyczki jack od słuchawek to była prawdziwa katorga.

    Więc teraz pytania
    1. Czy coś robię źle? Zawsze myślałem że lutowanie polega na tym że podgrzewamy łączone elementy i to one mają stopić cynę, tym samym połączyć się z nią.
    2. Mój kolega jako grota używa miedzianego druta. Czy u mnie też można coś takiego zastosować zamiast tych domyślnych żelaznych grotów? Czy odczuję wymierną poprawę jednocześnie nie paląc lutownicy?
    3. Od jakiegoś czasu lutownica buczy, czy coś się z nią dzieje?
    4. Biorąc pod uwagę podaną częstotliwość moich prac lutowniczych czy jest opłacalne kupienie jakiejś lepszej lutownicy?
  • Osprzęt kablowy
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    1. Z czego grot? Zastosuj miedziany lub ze srebrzanki (srebrzona miedź).
    2. Jaki kontakt grotu z wyprowadzeniami lutownicy? Wyczyść.
    3. Poczytaj sobie o technikach lutowania. Jest tego na forum, a widać że nie masz praktyki.
    4. I zapamiętaj - kupuje się polskie lutownice, bo są najlepsze ;)
  • Poziom 38  
    Taka lutownica rozgrzewa grot do temp. topnienia cyny w 3 sek..
    Trzeba wyczyścić "drucianką" miejsca przykręcania grotu do błysku.
    Grot może być wykonany z drutu miedzianego 2.5 mm2, długość ok. 4cm.
    Nie nagrzewa się przewodu, tylko równocześnie- w momencie topnienia cyny na grocie, przykłada się do przewodu i cyna ułatwia kontakt termiczny z przewodem- wtedy należy podawać cynę pomiędzy przyłożony grot i przewód.
    Pobielanie przewodu LY 1.5 mm2- trwa 5-6 sek. od włączenia lutownicy.
    Tak, że coś kolego nie halo.
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 29  
    Tego typu lutownica posiada dedykowane groty, co nie zmienia postaci rzeczy że styk grota ma być czysty.
    Jak chcesz mieć ten problem z głowy to zajrzyj na Allegro i poszukaj lutownicy transformatorowej polskiej produkcji. Znajdziesz na pewno. Linku nie podaję bo nie wolno. Szukaj lutownicy polskiej produkcji. Dla ułatwienia podam, że maja niebieskie owalne obudowy i groty wykonane z drutu miedzianego. Ceny od 70 do ok 100zł w zależności od mocy. A tak w ogóle jak chcesz się zająć elektroniką bardziej serio to czeka Cię zakup lutownicy z grzałką. Z czasem dojdziesz do wniosku że potrzebna jest Ci stacja lutownicza, ale powoli.
  • Poziom 17  
    Dla ułatwienia wrzucam parę obrazków
    Brak umiejętności czy słaba lutownica?

    Brak umiejętności czy słaba lutownica?
    Brak umiejętności czy słaba lutownica?
    Jak widać wyprowadzenia grotów nie są w jakimś mocno złym stanie

    Tak samo groty
    Brak umiejętności czy słaba lutownica?
    Brak umiejętności czy słaba lutownica?
    Brak umiejętności czy słaba lutownica?

    Z odciskw po śrubach wynika że chyba są miedziane
    Brak umiejętności czy słaba lutownica?

    Może to sprawka samej cyny?
    Brak umiejętności czy słaba lutownica?


    Cytat:
    3. Poczytaj sobie o technikach lutowania. Jest tego na forum, a widać że nie masz praktyki.

    No pewnie że nie mam :D Ale muszę przyznać że po kilku epizodach z lutowaniem złapałem bakcyla :P Podoba mi się to choć elektronikiem nie jestem

    Cytat:
    Nie nagrzewa się przewodu, tylko równocześnie- w momencie topnienia cyny na grocie, przykłada się do przewodu i cyna ułatwia kontakt termiczny z przewodem- wtedy należy podawać cynę pomiędzy przyłożony grot i przewód.

    Problem w tym że gdy próbowałem tak lutować to miałem dużo zimnych lutów bo elementy łączone były niedogrzane. A jak próbowałem trzymać dłużej to paliłem (chyba) cynę bo była matowa po połączeniu. Gdy raz lutowałem lutolą kumpla to grot błyskawicznie się nagrzewał a lut był błyszczący i trwały. Kropla jak gdyby sama uszczelniała łączenie kabla ze stykiem.

    Cytat:
    . A tak w ogóle jak chcesz się zająć elektroniką bardziej serio to czeka Cię zakup lutownicy z grzałką

    Nie jestem elektronikiem ale informatykiem więc być może prędzej czy później coś tam z lutowaniem będę miał do czynienia. Oczywiście z lutowaniem jakichś scalaków nie ma mowy bo się na tym nie znam, ale wymiana zajeżdżonego wentylatora w zasilaczu, spuchniętych kondensatorów czy tak jak ostatnio wymiana wtyczki molex czasem może się zdarzyć. Więc kiedyś gdy będę tym zarabiał na chleb to i stację kupię.

    Właśnie przeglądam podpięty topik i google i niby mój mały budżet ogranicza wybór ( do 80zł) ale tak czy siak mnogość modeli przyprawia o ból głowy. Jedni radzą np. jakieś najtańsze kolby solomona inni twierdzą że to już lepiej zainwestować w stację z regulacją typu zd 98 czy zd 99. Z kolei jeszcze inni twierdzą że to szajs i lepiej zainwestować w np Zhaoxin 936D , ich przeciwnicy krzyczą że zamiast płacić tyle za chinole to lepiej kupić NDN T 1976. I drabinka cenowa się nie kończy bo reszta dokłada do tego jakieś aoyue czy elwiki i człowiek zdezorientowany drapie się po głowie czy przypadkiem nie pozostać przy swoim trefnym pistoleciku :P

    Transformatorówki też patrzyłem, jakieś Lutole czy tego niebieskiego TEXa ale kurcze przy dłuższym lutowaniu to ręka się męczy i trzęsie (patrz lutowanie kabelków od słuchawek) i nie wiem czy kolba nie byłaby lepsza.
  • Poziom 38  
    Takie lutownice widziałem już w latach 70 tych, miały obudowę z bakelitu i tą zaletę, że udawały, że grzeją..
    Nic się nie zmieniło do dziś.
    Trzeba kupować lutownice z wyprowadzonymi płaskownikami miedzi, do których się przykręca grot z drutu Cu, lub posrebrzone.
    Lutownicą 100 W, ja mogę zlutować linkę 10mm2 (nie posmarkać), zaś grot 2,5 mm2, dł 4cm potrafi nagrzać się do czerwoności po 6-8 sek.
  • Poziom 17  
    Kupiłem lutownicę extralut za 66zł. Różnica między nią a tym starym gratem wprost porażająca. Bez wysiłku polutowałem listwę zasilającą a później śpiewająco zmieniłem wtyczkę sluchawek której jak sięokazalo poprzednie lutowanie luxem powodowało sybilanty . Od jakiegoś czasu mam inne słuchawki ale jak się okazało nie musiałem ich kupować. Grot topi cynę po 3 sek, luty są śliczne, błyszczące i sam proces zajmuje mi 80% krócej. Wniosek - stop szajsom z marketów!

    Ps. Grat kosztuje teraz 46zł więc myślę że różnica jakościowa jest więcej niż warta tych 20zł
  • Poziom 38  
    Dzisiaj bawiłem się takim "badziewiem" i zastosowałem grot z odcinka 5 cm drut miedź fi 2,5 mm, roztapia cynę po 5 sek., jest to wynik marny, ale lepszy, niż oryginalny grot z jakiegoś stopu oporowego.
    Sądzę, że temat wart zamknięcia.
  • Poziom 17  
    Kwantor dzięki za pomysł. Miałem tą lutownicę sprzedać za jakieś marne grosze lub odzyskać części. A tak wsadzę tam drut i zawiozę ojcu. On lutuje raz na kilka lat ale jak już musi to chodzi pożyczać. Takie 5s nagrzewanie z powodzeniem mu wystarczy do lutowania kabli w samochodzie czy od sprzętów domowtych i narzędzi.

    Temat zamykam