Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

C-360 - Prostownik z rozruchem

pwisnie 29 Sep 2012 10:07 26415 34
  • #1
    pwisnie
    Level 1  
    Witam

    Potrzebuję prostownika z rozruchem do ciągnika ursus c-360. Jaki prąd rozruchu powinno mieć urządzenie? Czy 400A wystarczy? Czy ktoś może polecić jakąś firmę/model?

    Pozdrawiam
  • #2
    kwantor
    Level 38  
    Prąd rozruchu, to przynajmniej 700-1000 A.
    Mniejsze, to tylko wspomaganie rozruchu- nie daj sie nabrać na szumne nazwy.
    Lepiej kupić mniejszy, tańszy i mocny prostownik i podładować 20 minut baterie.
    Przy słabych bateriach, tak jak na wstępie.
  • #3
    seweryn7701
    Farm machines specialist
    Mam prostownik z rozruchem 400 A. Zeszłej zimy paliłem nim mtz-ta z aku które dawały łącznie 6V i palił bez problemu. 1000A to do 60-ki lekka przesada. Bardzo dużo pomaga chwilowe szybkie ładowanie. 10 min. wystarczy, prostownik na rozruch i idzie jak złoto. Pobierał wtedy około 240-300A. Na pewno trochę w tym pomaga rozrusznik szybkoobrotowy z przekładnią na 24V.
  • #4
    kwantor
    Level 38  
    seweryn7701 wrote:
    240-300A. Na pewno trochę w tym pomaga rozrusznik szybkoobrotowy z przekładnią na 24V.
    Gdyby był na 12V, to właśnie pobierał by ok 700A.
  • #6
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    kwantor wrote:
    Gdyby był na 12V, to właśnie pobierał by ok 700A.


    12x700=8400W. To już za silnik jazdy mogło by robić. Rozrusznik R-11 ma ok. 3kW - czyli przy obrotach nominalnych będzie potrzebował ok 300A.
  • #7
    kwantor
    Level 38  
    robokop wrote:
    czyli przy obrotach nominalnych będzie potrzebował ok 300A.

    Pewno tak, ale najpierw, np przy -20st. musi ruszyć z miejsca- ja to wiem, jaki wtedy płynie prąd.
    Praktycznie zwarciowy.
    Więc nie jest tak halo z tymi amperami, w impulsie potrafi to być 1000A, nie jest to możliwe do uzyskania z prostownika 300A.
    Czym innym jest wspomaganie baterii.
    W firmie jest urządzenie rozruchowe 600A 24V, ani raz nie zrobiło kariery przy -30st.
    Założenia szefa były zgoła odmienne..
    Zrobiliśmy mamkę z kompletu baterii- te robią karjerę, a ładujemy prostownikiem 10A, urządzenie rozruchowe porasta kurzem.
    Sądze, że nada się do osobówek.
  • #8
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    kwantor wrote:
    robokop wrote:
    czyli przy obrotach nominalnych będzie potrzebował ok 300A.

    Pewno tak, ale najpierw, np przy -20st. musi ruszyć z miejsca- ja to wiem, jaki wtedy płynie prąd.
    Praktycznie zwarciowy.

    To jakieś inne ampery chyba macie. Jeśli bateria cokolwiek trzyma, to rozruch prawdziwe 400A wystarczy, Kwestia tego, do jakiej wartości spada napięcie przy tych 400A. Ma być co najmniej 10V.

    A tzw. mamki nic nie zastąpi. Nawet jeśli będziesz miał prostownik 1000A, to pozostaje kwestia linii zasilającej.
  • #9
    carrot
    Moderator of Cars
    Ja używam Telwin 620
    Traktorów co prawda nie odpalam, ale bez problemów radzi sobie z DAF-em 45 /160
  • #10
    kwantor
    Level 38  
    Może i inne- tyle pisze na obudowie: prąd rozruchu 600A.


    Tabela 3Parametry rozrusznika Bosch DM 12V 0,9kW
    Lp Badany parametr Symbol Wartość Jednostka
    1 Prędkość obrotowa biegu jałowego n0 >5500 obr/min
    2 Prąd biegu jałowego I0 <45 A
    3 Napięcie biegu jałowego U0 11,5 V
    4 Prąd zwarcia początkowy(maszyna zatrzymana) Ik1 350÷450 A (tyle musi dostarczyć bateria w takiej astrze przy napięciu 5,7V i tyle dostarcza)
    5 Napięcie zwarcia początkowe(maszyna zatrzymana) Uk1 5,7 V
    6 Prąd zwarcia końcowy(maszyna zatrzymana) Ik2 400÷500 A

    7 Napięcie zwarcia końcowe(maszyna zatrzymana) Uk2 6,7 V
    8 Napięcie włączenia wył. elektromagnetycznego. Uw 8 V
    9 Prąd włączenia wył. elektromagnetycznego. Iw 35÷40 A
    10 Minimalna długość szczotek L 3 mm
    11 Minimalna średnica komutatora D1 33,5 mm
    4.4 Charakterystyki

    Na życzenie wstawię link do źródła.

    Pozdrawiam.

    Dodano po 6 [minuty]:

    carrot wrote:
    bez problemów radzi sobie z DAF-em 45 /160


    Jako wspomaganie praktycznie naładowanych i sprawnych baterii zimą?
    Tak.

    robokop wrote:
    A tzw. mamki nic nie zastąpi. Nawet jeśli będziesz miał prostownik 1000A, to pozostaje kwestia linii zasilającej.

    I to są święte słowa.
  • #11
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Jest prosta zależność im lepsze tym cięższe.
    Jako że zdecydowana większość to prostowniki transformatorowe.

    Dodano po 1 [godziny] 21 [minuty]:

    https://obrazki.elektroda.pl/2_1234900869.gif

    Prosze zwrócić uwage na prąd masę i zabezpieczenia. Prędkość jazdy nie jest aż tak ważna :) .
  • #12
    seweryn7701
    Farm machines specialist
    Skoro odpalał to chyba wystarczające 400 A. Na pewno dużo pomaga szybkie pobudzenie zamarzniętych, dziadowskich akumulatorów bo bez tego ciężko. Mimo ze umarlaki jak na szybkim ładowaniu dostana 40 A przez 10 min to na start w zupełności wystarcza bez względu na temp. zewnętrzną.
  • #13
    kwantor
    Level 38  
    Trzeba rozróżnić urządzenie rozruchowe z prawdziwego zdarzenia i wspomagające rozruch.
    Te niby 300A mają kable cienkie, jak przyrodzenie komara, ktoś kto ma rozeznanie w temacie wie jakim kablem można przesyłać prąd 300A i przy jakim spadku napięcia, przy tym z opisem "600A" prąd przy rozruchu wyświetla 90A..
    Tutaj bardziej można liczyć na to szybkie ładowanie 40A i "jakąś" pomoc przy starcie.
    Takie są moje doświadczenia, a nie domysły.
    Ważna uwaga kolegi o wadze urządzenia, warto przejść się do sklepu i pomacać, a nie rozczarowywać się po zakupie w internecie- najważniejsza kwestia, to cena, każdy chciał by mieć nie wiem co, za 3 stówki.
  • #14
    seweryn7701
    Farm machines specialist
    Zgadza się. Na biegu luzem rozrusznik ciągnie 110 A. Zahamowany już 1350 A. Informacja z instrukcji. Bez pomocy akumulatorów choćby starych 400 A nie zakręci rozrusznikiem obciążonym silnikiem. Sprawdzałem w swoim. Ale niewiele trzeba od akumulatorów żeby z pomocą prostownika z funkcją rozruchu zakręcił szybciej niż na nowych bateriach.
  • #15
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Jest jeden prostownik z Bestera xxx-250 który ma 1000A przy 24v, SW400 odpali bez akumulatorów.
    Nie mam linka do niego ale niektórzy pewnie goteż mają.
  • #16
    seweryn7701
    Farm machines specialist
    Jest na allegro Sherman z prądem na rozruchu 1500 A według ich zapewnień. Nawet jeśli ma tylko 80% z podanej wartości to i tak dużo.
  • #17
    mczapski
    Level 39  
    Można sobie dyskutować w nieskończoność a praktyka sobie. Podstawową zasadą musi być sprawność układu zasilania silnika w paliwo i oczywiście niezły stan silnika. Żeby skutecznie dostarczyć do pojazdu zasilanie rzędu 1000 A należałoby budować specjalną instalację a nie rachityczne zaciski lub po prostu złącze dotykowe. Spadki napięcia na kilkumetrowych przewodach i marnych połączeniach zniweczą każdą moc. Nie bez znaczenia spore zagrożenie dla zdrowia obsługi. Oczywiście, że trzeba stawiać na doładowanie/uaktywnienie akumulatorów a nie na uparte męczenie rozrusznika. W sytuacjach ekstremalnych oczywiście jak napisano wspomagania tzw matką. Bez sensu ciąganie po terenie urządzeń 100 kg i kilometrów przewodu (też pokaźnego). Zatem urządzenia o realnym obciążeniu 400 A warto uznać za optymalne.
    A dla zastosowań arktycznych rozwiąznia konstrukcji pojazdów jak w przeszłości maszyny rosyjskie, czyli oddzielny silnik spalinowy do rozruchu.
  • #18
    12pawel
    Level 33  
    Są może i porządne prostowniki z rozruchem , ale ja osobiście polecam dużo tańsze i myśle łatwiejsze rozwiązanie. Zamiast ciężkich i drogich urządzeń kupujemy akumulator 12V ok 175Ah i do tego porządne przewody rozruchowe z linki 50mm². Jeśli wyjedziemy takimi akumulatorami z ciepłego pomieszczenia np 15°C to zakręcimy praktycznie wszystkim. Później podłączamy je pod zwykły prostownik i ładujemy je do ponownego użycia. Mając na myśli przewody rozruchowe to z jednej strony zakańczamy je klemami i i zakładamy na akumulatory rozruchowe, z drugiej strony można założyć krokodyle, choć polecam końcówki oczkowe i przykręcamy je pod klemy w rozładowanym akumulatorze. Takie połączenie jest dużo lepsze niż krokodyle.
  • #19
    rafbid
    Level 33  
    pwisnie Gdzieś na elektrodzie widziałem takie rozwiązanie tylko nie pamiętam czy przy c-360 czy przy c-330 zamiast sprężarki był założony silnik 3kw. Najpierw rozpędzał silnik z wyłączoną kompresją(łatwiej ruszyć) jeśli tak mogę to nazwać a później odpalał.
  • #20
    12pawel
    Level 33  
    Z silnikiem to sposób bardzo dobry, Problemem jest tylko pasek klinowy który nie daje rady przenieść mocy i zwyczajnie się ślizga. Trzeba zakręcić trochę akumulatorami, a silnikiem elektrycznym tylko wspomóc, bo pasek ma ciężko ruszyć silnik przy dużym mrozie z miejsca.
  • #21
    bizon_126
    Level 30  
    Ja mam bester herkules 150 i powiem ze transita 2,5D rwał nieźle oczywiście dla polepszenia efektów 5 min ładowania i rozruch
    Ś.p malucha odpalił bez akumulatora[tylko w celach dydaktycznych]
    Dla polepszenia efektów odpalania zamontowałem w c 360 2 świece żarowe i teraz na mrozie pali przyzwoicie bez traktowania rozruchem,zwykły prostownik wystarczy
    Może warto pomyśleć nad remontem jak tak ciężko pali zimą?
    Przy okazji remontu montaż grzałki na 220V w obieg wody
  • #22
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    seweryn7701 wrote:
    Na biegu luzem rozrusznik ciągnie 110 A. Zahamowany już 1350 A.

    Z nieruchomym wirnikiem przedstawia czystą rezystancję - ot, prawie jak kawał grubego drutu zwierającego klemy - ułamek Ω. Rezystancja ta rośnie, w miarę nabierania obrotów.
  • #23
    kwantor
    Level 38  
    12pawel wrote:
    Z silnikiem to sposób bardzo dobry, Problemem jest tylko pasek klinowy który nie daje rady przenieść mocy i zwyczajnie się ślizga. Trzeba zakręcić trochę akumulatorami, a silnikiem elektrycznym tylko wspomóc, bo pasek ma ciężko ruszyć silnik przy dużym mrozie z miejsca.

    Takiego rozwiązania nie widziałem i trudno zgodzić się aby było skuteczne, natomiast spotkałem się z pomysłowym wykorzystaniem napędu przystawki mocy.
    Facet miał stanowisko i parkował już w odpowiednim miejscu- silnik był na dźwigni, co powodowało napinanie pasa (transmisyjny). Potrzeba było dwóch osób.
    Palił aż było miło patrzeć.
  • #24
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Jakieś dwadzieścia lat temu widziałem u wiejskiego "makgajwera" podobny patent, do odpalania 4011. Silnik 5,5Kw, osadzony w stalowej ramie na kołach, to tego kilka trybów, prawdopodobnie z sieczkarni i "kwiatek" - kawałek korby, do ręcznego odpalania, robiący za przeniesienie napędu na silnik ciągnika. Odpalał traktor nawet przy -30 stopniach, ze względu na nieograniczony czas pracy silnika elektrycznego. Ale to był sposób dobry w czasach, kiedy zdobycie akumulatorów czy rozrusznika graniczyło z cudem, obecnie bez sensu. A odpalanie poprzez wom, to już patologia - wyobraźcie sobie ile dostają trybiki w skrzyni biegów.
  • #25
    kwantor
    Level 38  
    Mi sie wydaje, że nie specjalnie dostają, bo szajba normalnie kręci się szybko szybciej od wału?, a tu napęd idzie w drugą stronę, jest stopniowo redukowany do normalniejszych obrotów wału silnika.
    Jeśli będzie się to rozpędzać spokojnie, to potem już wystarcza energia zgromadzona w kole zamachowym.
    Ale akurat mogę się mylić, a w Polskiej rzeczywistości, nie ma takiego szpeja, żeby nie dało sie urwać.. :D
  • #27
    kwantor
    Level 38  
    Grzegorz_madera wrote:
    Prędkość WOM to 540 rpm przy 2000 rpm silnika.

    No to zwracam honor kol. robokop.
    Dostaną trybiki po "pęcinach" jakoś to działało..
  • #28
    bizon_126
    Level 30  
    Patrzcie włączmy WOM z prasą czy z rotacyjną to dopiero trzyma jak nie dasz gazu to zgaśnie
    Albo jak u mnie z dmuchawą do śniegu
    Jak wpadła bryła lodu to krzyżaki przetrąciło a Wom w dmuchawie jest przekręcony o pół frezu a c 360 nic się nie stało
    Przy mokrym śniegu bez problemów zdusisz 60-tkę Wom-em
    A czy sie cos urwie to wszystko kwestia umiejętnego puszczania sprzęgła
  • #30
    seweryn7701
    Farm machines specialist
    To było nagłe zatrzymanie. Do awarii dołożyła się masa obracających elementów silnika i skrzyni biegów zwiększając moment na womie. Odpalanie silnika przez wom przez minutę czy dwie nie powinno go uszkodzić skoro wiele godzin z maszyną napędzaną wałkiem nie jest wstanie tego zrobić. Według mnie lepiej zainwestować w oryginalny rozruch niż jakieś kombinacje.