Cześć wszystkim! Sprawa dotyczy Poloneza z silnikiem 1.4 Rovera. Auto ma nowe elementy układu zapłonowego, dobrą sonde lambda, nowy filtr powietrza i wiele innych podstawowych rzeczy, jest dynamiczny wszystko niby z nim ok, ale to spalanie ... Podejrzewałem czujnik temperatury cieczy, dający sygnał do komputera, podmieniłem na inny (bez wcześniejszych pomiarów starego, to był błąd), na tym w ogóle nie zapala, a jego rezystancja to przy mierniku ustawionym na 20k ohmów - 0,02.
Postanowiłem pomierzyć ten swój stary, ugotowałem wodę aż wrzała, wsadziłem czujnik, potrzymałem ze 2 minutki (temperatura wody więc raczej przez ten czas nie mogła spać na pewno poniżej 90), miernik pokazał wartość 0,28. Mimo że znalazłem dane i wartości powinien prezentować następujace:
Temp:
23 2k ohm
25 1,8 K
30 1.5K
40 1.2K
50 0.7k
60 0.54k
70 0.39k
80 0.3k
88 0.24k
Podsumowując, przy ponad 90 stopniach miernik powinien pokazać nawet poniżej 0.24k, mi pokazało 0.28, czy możliwe zeby multimetr (tani bo tani) miał taki rozrzut pomiarowy, czy czujnik nie jest do końca dobry i czy taka odchyłka może mieć wpływ na duże spalanie auta. Z góry dziękuję za odpowiedź!
Postanowiłem pomierzyć ten swój stary, ugotowałem wodę aż wrzała, wsadziłem czujnik, potrzymałem ze 2 minutki (temperatura wody więc raczej przez ten czas nie mogła spać na pewno poniżej 90), miernik pokazał wartość 0,28. Mimo że znalazłem dane i wartości powinien prezentować następujace:
Temp:
23 2k ohm
25 1,8 K
30 1.5K
40 1.2K
50 0.7k
60 0.54k
70 0.39k
80 0.3k
88 0.24k
Podsumowując, przy ponad 90 stopniach miernik powinien pokazać nawet poniżej 0.24k, mi pokazało 0.28, czy możliwe zeby multimetr (tani bo tani) miał taki rozrzut pomiarowy, czy czujnik nie jest do końca dobry i czy taka odchyłka może mieć wpływ na duże spalanie auta. Z góry dziękuję za odpowiedź!