Witam.
Moja sytuacja wygląda następująco. W ostatnim czasie kiedy chciałem zamykać samochód z pilota na zewnątrz nie sprawiało mi to problemu, wszystko się zamykało i otwierało normalnie. Immobiliser też się włączał/wyłączał, jak chciałem odpalić silnik. Ale wczoraj nie chciał mi się zamknąć samochód z pilota. Wymieniłem baterie i się zamknął/otworzył. Wydawało mi się, że wszystko jest ok. Lecz po skończonej jeździe już mi się samochód nie chciał zamknąć z pilota, mimo ze diodka na kluczyku mi migała. Chciałem dodać, że na początku zamknąłem cały samochód samym kluczykiem w drzwiach, a po skończonej kolejnej jeździe nie były zamknięte tylko drzwi przednie od pasażera były otwarte. Kiedy otworzyłem sobie drzwi, aby wsiąść do samochodu, chciałem odblokować immo, wtedy się zaczął problem. Czy jest zamknięty, czy otwarty samochód to immo mruga mi powoli, a jeśli przekręcę zapłon to mruga bardzo szybko, ale nie da się go odblokować, mimo że jeśli nacisnę na kluczyku przycisk to diodka miga cały czas. W ogóle nie słychać tego 'pstryku" zamykania/otwierania zamków w samochodzie. I tutaj jest moje pytanie. W czym tkwi problem? Czy może baterie mają tylko na tyle mocy, aby tylko uciągnąć samą diodę, a immo nie (dodam, że założyłem baterie używane, które zadziałały mi jeden raz - później wystąpił problem)? Czy jest to może problem płytki w kluczyku? Albo coś innego?
Proszę o szybką odpowiedź.
Pozdrawiam, Sebastiam.
Moja sytuacja wygląda następująco. W ostatnim czasie kiedy chciałem zamykać samochód z pilota na zewnątrz nie sprawiało mi to problemu, wszystko się zamykało i otwierało normalnie. Immobiliser też się włączał/wyłączał, jak chciałem odpalić silnik. Ale wczoraj nie chciał mi się zamknąć samochód z pilota. Wymieniłem baterie i się zamknął/otworzył. Wydawało mi się, że wszystko jest ok. Lecz po skończonej jeździe już mi się samochód nie chciał zamknąć z pilota, mimo ze diodka na kluczyku mi migała. Chciałem dodać, że na początku zamknąłem cały samochód samym kluczykiem w drzwiach, a po skończonej kolejnej jeździe nie były zamknięte tylko drzwi przednie od pasażera były otwarte. Kiedy otworzyłem sobie drzwi, aby wsiąść do samochodu, chciałem odblokować immo, wtedy się zaczął problem. Czy jest zamknięty, czy otwarty samochód to immo mruga mi powoli, a jeśli przekręcę zapłon to mruga bardzo szybko, ale nie da się go odblokować, mimo że jeśli nacisnę na kluczyku przycisk to diodka miga cały czas. W ogóle nie słychać tego 'pstryku" zamykania/otwierania zamków w samochodzie. I tutaj jest moje pytanie. W czym tkwi problem? Czy może baterie mają tylko na tyle mocy, aby tylko uciągnąć samą diodę, a immo nie (dodam, że założyłem baterie używane, które zadziałały mi jeden raz - później wystąpił problem)? Czy jest to może problem płytki w kluczyku? Albo coś innego?
Proszę o szybką odpowiedź.
Pozdrawiam, Sebastiam.