Witam
Mam taki problem z moim golfem (golf II 1.6 TD 1991r) odpala raz dobrze raz źle.
Opiszę co mam na myśli, przykład ostatni pojechałem na miasto musiałem parę razy go zgasić i zapalić jak to bywa na mieście (podkreślę że przeważnie odpalał po około 2,3 sekundach kręcenia dla przykładu mam drugiego golfa z 86 taki sam jak ten tylko zwykły diesel i ten np. odpala po niecałej sekundzie) pojechałem pod 3 miejsce gdzie wysiadłem na 3 minuty i chciałem odpalić i za cholerę nie chciał. Kiedyś zgasł mi podczas ruszania i tak samo za cholerę nie chciał odpalić dopiero przez kable, a ten ostatni przypadek miałem taki że dopiero na zaciąg odpalił.
Co było robione ostatnio: przełożyłem wszystkie przekaźniki z jednego do drugiego, nic to nie dało, rozkręciłem całą płytę elektryczną, pozaginałem wszystkie złączki gdzie wchodzą przekaźniki i bezpieczniki, powyczyszczałem zaśniedziałe styki,poprawiłem masę, przesmarowałem smarem miedzianym wszystkie złączki, sprawdziłem elektrozawór jest ok, sprawdziłem świece ok (amperomierzem), dałem większy akumulator '74 Ah, przełożyłem nawet dzisiaj rozrusznik.
Ustawiłem jak książka pisze na zegar zapłon i nie chciał odpalić, a jak odpalił to gasł odrazu, przestawiłem o zęba pompę tak jak było wcześniej (dla przykładu dodam że ten drugi mam tak samo ustawiony) przyspieszyłem zapłon tak jak ten drugi i jak narazie odpala dobrze, lecz z wujkiem oglądaliśmy jego pracę i dodam że ma duży przedmuch z pod korka do wlewu oleju i (wydobywa się większy dym niż mam w tym drugim, śmierdzi jakby spalinami) dodam także że połknął olej czego wcześniej nie robił i ostatnio doszło mi do wycieku płynu bo rozszczelniła mi się chłodnica (dodam że po wymianie chłodnicy nie ubyło płynu). Podejrzewamy z wujkiem że poszła uszczelka pod głowicą. Dodam że nie brał nawet grama oleju wcześniej.
Czy to może być uszczelka czy może to coś innego?
Dzisiaj np. odpalił odrazu jak wystygł do końca. Tracę koncepcję i proszę o pomoc.
Mam taki problem z moim golfem (golf II 1.6 TD 1991r) odpala raz dobrze raz źle.
Opiszę co mam na myśli, przykład ostatni pojechałem na miasto musiałem parę razy go zgasić i zapalić jak to bywa na mieście (podkreślę że przeważnie odpalał po około 2,3 sekundach kręcenia dla przykładu mam drugiego golfa z 86 taki sam jak ten tylko zwykły diesel i ten np. odpala po niecałej sekundzie) pojechałem pod 3 miejsce gdzie wysiadłem na 3 minuty i chciałem odpalić i za cholerę nie chciał. Kiedyś zgasł mi podczas ruszania i tak samo za cholerę nie chciał odpalić dopiero przez kable, a ten ostatni przypadek miałem taki że dopiero na zaciąg odpalił.
Co było robione ostatnio: przełożyłem wszystkie przekaźniki z jednego do drugiego, nic to nie dało, rozkręciłem całą płytę elektryczną, pozaginałem wszystkie złączki gdzie wchodzą przekaźniki i bezpieczniki, powyczyszczałem zaśniedziałe styki,poprawiłem masę, przesmarowałem smarem miedzianym wszystkie złączki, sprawdziłem elektrozawór jest ok, sprawdziłem świece ok (amperomierzem), dałem większy akumulator '74 Ah, przełożyłem nawet dzisiaj rozrusznik.
Ustawiłem jak książka pisze na zegar zapłon i nie chciał odpalić, a jak odpalił to gasł odrazu, przestawiłem o zęba pompę tak jak było wcześniej (dla przykładu dodam że ten drugi mam tak samo ustawiony) przyspieszyłem zapłon tak jak ten drugi i jak narazie odpala dobrze, lecz z wujkiem oglądaliśmy jego pracę i dodam że ma duży przedmuch z pod korka do wlewu oleju i (wydobywa się większy dym niż mam w tym drugim, śmierdzi jakby spalinami) dodam także że połknął olej czego wcześniej nie robił i ostatnio doszło mi do wycieku płynu bo rozszczelniła mi się chłodnica (dodam że po wymianie chłodnicy nie ubyło płynu). Podejrzewamy z wujkiem że poszła uszczelka pod głowicą. Dodam że nie brał nawet grama oleju wcześniej.
Czy to może być uszczelka czy może to coś innego?
Dzisiaj np. odpalił odrazu jak wystygł do końca. Tracę koncepcję i proszę o pomoc.