Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Od 2016 roku IKEA sprzedawać będzie wyłącznie żarówki LED

pseven 02 Paź 2012 12:30 13671 51
  • Od 2016 roku IKEA sprzedawać będzie wyłącznie żarówki LEDZarząd sieci IKEA podjął decyzję, na mocy której do 2016 roku cała oferta żarówek i lamp zastąpiona zostanie żarówkami i lampami diodowymi. Zmiana ta jest następstwem wycofania z oferty tradycyjnych żarówek, tj. lamp żarowych. Jej konsekwencją będzie rezygnacja ze sprzedaży żarówek halogenowych i fluorescencyjnych. Według deklaracji Steve'a Howarda oferta żarówek diodowych IKEA będzie jedną z najbardziej konkurencyjnych cenowo na rynku. Decydenci twierdzą, że żarówki i lampy diodowe to nie tylko zmniejszony pobór energii elektrycznej i dłuższa trwałość, ale zupełnie nowy potencjał możliwości urządzenia i oświetlenia mieszkania czy domu.

    Źródło:
    http://www.maximumpc.com/article/news/ikea_seeks_enlighten_customers_selling_only_led_lighting_2016

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    pseven
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Z wykształcenia - technik elektronik. Pasja - nowe technologie. Dla portalu Elektroda opracowuje informacje produktowe z dziedziny elektroniki, elektroniki przemysłowej.
    Specjalizuje się w: tłumaczenia, copywriting
    pseven napisał 8638 postów o ocenie 1713, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2009 roku.
  • HelukabelHelukabel
  • #2
    neo-koncept
    Poziom 12  
    Nadejdą takie czasy, że ludzie będą biegali z żarówkami do punktów naprawy.
    Swoją drogą ciekawie jak producenci zabezpieczą własne interesy i jak będą się te LED-owe żarówki uszkadzać. Wiadomo że tych setek tysięcy godzin nie będą pracowały bo to nie po ich myśli. A nawiązując do tematu jestem za byle by to nie była chińszczyzna ledowa, bo ja osobiście nie mogę znieść tych niebieskich świecidełek, zimnej bieli i marnego oddawania kolorów. Rozsądne biny ledów Cree np i jestem za, ale myślę, że to jednak nie jest IKE-owy tok myślenia.
  • #3
    tacman
    Poziom 16  
    Żarówka energooszczędna na początku miała około 10 lat gwarancji. Dzisiaj jak szukać takich ze świecą - są ale jak na lekarstwo.
    Ledówki mają średnio 3 lata gwarancji co oznacza za kilka lat 0,5 roku. Przecież wystarczy ustawić lekko większy prąd i... dalej pisać nie trzeba. I jakie tanie rozwiązanie :)
  • #4
    zygfryd.W
    Poziom 20  
    no i trzeba będzie kupować żarówki w sklepach zoologicznych, o pardą:P lampy grzewcze chciałem powiedzieć:)
    Miałem w rękach i widziałem tanie i też te nie takie tanie ledowe oświetlenie, często zakładam ludziom oświetlenie w kuchniach niestety zazwyczaj jestem wzywany jak klient ma już wszystko kupione a ja mam tylko w całość połączyć. Jak coś na taki wzór to jedynie halogeny a najlepiej zwykłe żarnikowe żarówki. Większość diod świeci na niebiesko, i wbrew pozorom strasznie to upszyksza życie. A zrobienie czegoś co wymaga skupienia na szczegółach w takim świetle jest niemozliwe, choćby włożenie bateri do zegarka na ręke. Dosłownie oczopląsu można dostać:P
  • #5
    neo-koncept
    Poziom 12  
    Temperatury bieli LED powyżej 4000K nie ma co brać do ręki bo już lepiej jak będzie trochę za "żółto" niż za "niebiesko". Sam mam LED zamienniki GU10 w łazience ale takie 3500K i jest to o wiele przyjemniejsze światło.
  • #6
    KJ
    Poziom 31  
    Światło z ledów ciepłych białych (3500k) jest lepsze niż ze świetlówek o tej samej temperaturze barwowej ale nadal jest dużo gorsze od halogenów i zwykłych baniek. W domu mam przekrój przez wszystkie technologie - od zwykłych żarówek przez halogeny świetlówki kompaktowe po ledy i dochodzę do wniosku że ja osobiście toleruję tylko halogeny i żarówki, natomiast świetlówek kompaktowych w żadnej formie nie potrafię tolerować dłużej niż kilkanaście minut. Przy rurach z klasycznym dławikiem dochodzi jeszcze upier... uporczywe brzęczenie i widziane przeze mnie miganie. W szkołach powinni kategorycznie zakazać stosowania tego do oświetlania sal lekcyjnych bo uniemożliwia skupianie się na czymkolwiek. Jeśli chodzi o żywotność ledów to pewnym jest że jak spadną ceny to spadnie także jakość a wraz z nią trwałość ponieważ "potanianie" technologii produkcji prawie zawsze wiąże się z cięciami w kwestii jakości.
  • #7
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • HelukabelHelukabel
  • #8
    xixin
    Poziom 14  
    Najpierw była żarówka ale za długo świeciła jej trwałość została sztucznie skrócona, lecz 1-1,5zł to mały zarobek więc lepiej świetlówki kompaktowe sprzedawać za dużo większą kasę.
    Niestety wysoka cena nie była akceptowalna przez społeczeństwo, więc kolejny krok jakość świetlówki obniżyć no i cena świetlówki wynosi 4-8zł.
    W świetlówkach jest rtęć ale dumnie nazywają je ekologicznymi.
    Proces produkcyjny świetlówki kompaktowej jest bardzo złożony a i transport utrudniony ze względu na szklane rurki, wiec lepiej LED.
    Dioda LED świeci 100-300tys. godzin ale wystarczy podnieść prąd znamianowy o kilka naście-dziesiąt procent, aby świeciła do 1000godz.
    Ktoś by powiedział to zmniejszymy prąd diod LED w żarówce i będzie świeciła dłużej, zgadza się ale dużo słabiej - w ten sposób producenci upieką dwie pieczenie na jednym ogniu. Zabezpieczą się przed przeróbkami żarówek oraz zastosują słabiej świecące diody, które będą przeciążane w efekcie będą krócej i mocniej świeciły.

    polecam link na temat skracania życia żarówek Kliknij tu
  • #9
    Krzysiek16
    Poziom 24  
    rafal.220 napisał:
    3>> "żarówki" led potrzebują specjalistycznych układów zasilania (sofstarty, ochronniki przepięciowe, oraz oporniki wyrównawcze na każdą led) > zalecane równoległe łączenie diod co zwiększa koszt produkcji.. xd


    Softstart do LED? Po co coś takiego? Przecież dioda nie musi się nagrzewać, nie ma znaczącej pojemności ani nie wykazuje żadnych innych efektów, które nie pozwalałyby podać od razu pełnego napięcia zasilania. A właściwie to prądu, bo LED woli zasilanie ze źródła prądowego.
  • #10
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #11
    Sabre
    Poziom 18  
    rafal.220 napisał:
    zalecane równoległe łączenie diod co zwiększa koszt produkcji.. xd


    W życiu większej bredni nie czytałem :). Kolega chyba sam nie wie co pisze. Ledów nie wolno łączyć równolegle ze względu na niewielkie nawet różnice w napięciu przewodzenia poszczególnych egzemplarzy. Ledy łączy się szeregowo i zasila ze źródła prądowego, jak już kolega Krzysiek16 wyżej napisał.
  • #12
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #13
    koczis_ws
    Poziom 27  
    Sabre napisał:
    rafal.220 napisał:
    zalecane równoległe łączenie diod co zwiększa koszt produkcji.. xd


    W życiu większej bredni nie czytałem :). Kolega chyba sam nie wie co pisze. Ledów nie wolno łączyć równolegle ze względu na niewielkie nawet różnice w napięciu przewodzenia poszczególnych egzemplarzy. Ledy łączy się szeregowo i zasila ze źródła prądowego, jak już kolega Krzysiek16 wyżej napisał.


    Przy zasilaniu LEDów prądem przemiennym łączymy je równolegle ale w przeciwnym kierunku. Wtedy nie występuje niebezpieczeństwo przebicia diody w kierunku wstecznym. Oczywiście to dotyczy najprostszych rozwiązań bez zasilacza.
  • #14
    Sabre
    Poziom 18  
    koczis_ws napisał:
    Przy zasilaniu LEDów prądem przemiennym łączymy je równolegle ale w przeciwnym kierunku. Wtedy nie występuje niebezpieczeństwo przebicia diody w kierunku wstecznym. Oczywiście to dotyczy najprostszych rozwiązań bez zasilacza.


    Nie zawsze najprostsze rozwiązania są najlepsze. W przypadku jakiegokolwiek przepięcia w sieci, przy przeciwsobnym połączeniu spalą się obydwie diody :).
  • #15
    Bullseye
    Poziom 27  
    Mam kilka "ekologicznych" zarowek ktore w lazience nie wytrzymuja nawet pół roku bo po prostu się przepalją od włączania, tak więc wydajemy na nie majątek a nic nie dają.

    Kiedyś jak miałem dostęp do tanich świetlówek i policzyłem to przez dwa lata nic nie zaoszczędzimy bo to co niby na prądzie oszczędzamy wywalamy na świetlówkę która to po dwóch latach się pali i znowu kupujemy :/
  • #16
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #17
    Sabre
    Poziom 18  
    @rafal.220
    Pierwsze słyszę o takim podziale i według mnie to dorabiasz ideologię do tego co napisałeś wcześniej. Ledy łączy się szeregowo i to jest najprostsze i najlepsze rozwiązanie. To co napisałeś nie ma żadnych podstaw ekonomicznych, każdy chce produkować jak najtaniej, a najtaniej jest połączyć diody w szereg.
  • #18
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #19
    KJ
    Poziom 31  
    No cóż albo tanio labo dobrze. Pisałem wielokrotnie że nie da się zrobić czegoś dobrego tanio. Bo potanianie odbywa się poprzez wprowadzanie rozwiązań kompromisowych. Z tego co widzę to ta twoja lampa warsztatowa to jakaś samoróbka. Trzeba było zastosować źródło prądowe. Bo oprócz tego że diody mocy nie lubią chamskiego sterowania to jeszcze wzrost temperatury powoduje wzrost prądu a nie jak w klasycznym ledzie spadek. W efekcie zasilanie ze źródła napięciowego prowadzi do przeciążenia i zniszczenia diody.
  • #20
    markovip
    Poziom 34  
    Profesjonalne lampy LED mają emitery łączone szeregowo. Nie ważne czy jest to 3 czy 400W. Tylko przy większy mocach stosuje się łączenie mieszane, jednak zawsze jest watchdog na każdą gałąź.
    Do tego ZAWSZE prądowe źródło zasilania.

    Żaden soft-start do zasilania diody nie jest potrzebny.
    Co najwyżej NTC dla zasilacza, ale jest to potrzebne tylko w przypadku linii z dużą ilości śwateł (>50), dla prądów udarowych podczas ładowania kondensatorów zasilaczy impulsowych.
    Soft-start dla LED nie jest potrzebny, bo struktura diody jest w stanie rozproszyć ciepło nawet dużej szpilki w zasilaniu (stąd "non-repetitive peak value").

    Większość gada na temat temperatury bieli, a tak naprawdę pies pogrzebany jest w reprezentacji chromatycznej...
    Mogę pokazać lampę LED o temperaturze bieli 5000K, a światło i tak będzie "ładniejsze" niż z taniej świetlówki czy LED-ówki o temp. 3000K.


    Wracając do tematu.
    Do 2016, proces produkcji LED na pewno stanieje, wątpię żeby lampki LED IKEIi były z najwyżej półki, chociaż OSRAM i Philips z pewnością znajdą się na półkach.

    Pozdrawiam
  • #21
    koczis_ws
    Poziom 27  
    Taka myśl mnie naszła czytając ten temat.
    Czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem zastosowanie osobnej sieci w domu dla oświetlenia LED. Była by to instalacja prądu stałego o obniżonym napięciu a w lampach byłoby tylko źródło prądowe. Jeden duży zasilacz ma większą sprawność niż wiele małych w sumie.
  • #22
    KaW
    Poziom 34  
    Ta dioda warsztatowa to struktura diod led promieniująca ultrafiolet i pokryta żółtym luminoforem.W zasilaniu ma opornik szeregowy chyba 1 Ohm.
    Ciekawe jakie ma napięcie zasilania ?
  • #23
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #24
    PatrykP100
    Poziom 11  
    koczis_ws napisał:
    Taka myśl mnie naszła czytając ten temat.
    Czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem zastosowanie osobnej sieci w domu dla oświetlenia LED. Była by to instalacja prądu stałego o obniżonym napięciu a w lampach byłoby tylko źródło prądowe. Jeden duży zasilacz ma większą sprawność niż wiele małych w sumie.


    Po pierwsze to koszt założenia nowej instalacji dla przeciętnego Polaka jest za wysoki a po drugie to na powiedzmy 40 metrowym przewodzie będzie stosunkowo duży spadek napięcia, co oznacza w skali roku znaczne straty.
    Do tego należy dodać też to, że Unia przepchnęła świetlówki, które wcale lepsze nie są, ale jakaś gruba łapóweczka poszła. Gdyby producenci świetlówek się "postarali" to byłyby one obowiązkowe za kilka lat.
  • #25
    neo-koncept
    Poziom 12  
    KaW napisał:
    Ta dioda warsztatowa to struktura diod led promieniująca ultrafiolet i pokryta żółtym luminoforem.W zasilaniu ma opornik szeregowy chyba 1 Ohm.
    Ciekawe jakie ma napięcie zasilania ?


    A przesył przewodami mocy o niskim napięciu zwiększa straty więc na jedno wychodzi, pomijając nawet koszty prowadzenia dodatkowej instalacji.
  • #26
    koczis_ws
    Poziom 27  
    Jak sie buduje dom to nie ma znaczenia prowadzenie oddzielnej instalacji dla oświetlenia LED, co innego adaptacja już istniejącej instalacji. Co do spadków napięcia na przewodach to też nie jest tak źle bo lampy LED pobierają znacznie mniejszą moc od zwykłych.
    Przy takim rozwiązaniu możemy zainstalować porządny zasilacz prądu stałego, który całkowicie wyeliminuje migotanie diod a uproszczenie elektroniki lamp powinno zmniejszyć ich cenę (chociaż to bardziej zależy od polityki niż od ekonomii :) )
  • #27
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #28
    markovip
    Poziom 34  
    @rafal.220...
    Obniżenie napięcia na drabince LED o 1,5V to nadal 94% pełnej mocy. I jak już wspominałem, LED zasila się źródłem prądowym. Z resztą, cała ta Kelegi lampka to wielka prowizorka, dlatego się uszkodziła.
    rafal.220 napisał:
    Co do rozpraszania "szpilek na ciepło" heh > proszę się zapoznać z budową struktury diody której przewodnictwo zaczyna się od 3V

    "heh"? To Kolega raczej powinien zapoznać się najpierw z jej budową, zanim napisze bzdury... I proszę podać mi model białej LED która zaczyna przewodzić od 3V.

    Szpilki:
    Philips, CREE i wszystkie inne marki napisał:
    LUXEON Rebel is tested and binned at 350 mA, with current pulse duration of 20 ms. All characteristic charts where the thermal pad is kept at constant temperature (25ºC typically) are measured with current pulse duration of 20 ms.

    Czyli producent nie wie jak mierzyć swoje diody i na dodatek niszczy je "szpilkami"?
    Nie wspominając już o całej masie sterowników RGB i PWM dla LED.
    To przez szpilki, czas przydatności LED wynosi tylko 50.000 godzin! :D

    Koledze chodziła chyba o to:
    Wikipedia napisał:
    Przebicie lawinowe

    Jeśli napięcie polaryzujące jest odpowiednio duże (a więc obszar zubożony szeroki), to nośniki przechodzące przez obszar zubożony uzyskują dużą energię. Zderzając się z węzłami siatki krystalicznej (z atomami) przekazują im część swojej energii, co powoduje przejście elektronów do pasma przewodnictwa, a co za tym idzie również "utworzenie" dziur - innymi słowy ma miejsce jonizacja. Pojawiają się w ten sposób nowe nośniki, które również są przyspieszane, zderzają się z węzłami siatki itd. Proces ten nabiera charakteru lawinowego i nazywany jest przebiciem lawinowym - jednak wbrew nazwie nie powoduje uszkodzenia złącza. Efektem tego procesu jest gwałtowny wzrost prądu w obwodzie; prąd ten zwie się prądem jonizacji lawinowej.


    koczis_ws napisał:
    Taka myśl mnie naszła czytając ten temat.
    Czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem zastosowanie osobnej sieci w domu dla oświetlenia LED. Była by to instalacja prądu stałego o obniżonym napięciu a w lampach byłoby tylko źródło prądowe. Jeden duży zasilacz ma większą sprawność niż wiele małych w sumie.

    I tak i nie. Przy takim zastosowaniu mamy do czynienia z dwoma transformacjami i stratami energii. W moim doświadczeniu, takie instalacji stosowałem tylko aby zasilić taśmy LED o dużej mocy i kiedy nie było obok nim miejsca na duży zasilacz lub dla wygody późniejszego serwisu zasilaczy.

    Pozdrawiam
  • #29
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #30
    japko1024
    Poziom 18  
    markovip napisał:
    I proszę podać mi model białej LED która zaczyna przewodzić od 3V.
    Np. w latarkach stosuje się takie diody, chociażby takie: http://www.altron.com.pl/cgibin/shop?info=LED3mmPw10CD&sid=5b5fd504 . Skoro świeci, to musi przewodzić. Chyba, że chodziło o przewodzenie w przeciwnym kierunku.