Witam serdecznie
Temat z pozoru banalny ale napisze o co chodzi. Alternator bosch 150A silnik 2.2 tdci. Terminal oznaczony jako L i DFM napięcia na pinach po uruchomieniu silnika 12v drugi ok 10-11V (czy są prawidłowe?).
Napięcia ładowania na alternatorze brak = napięciu akumulatora.
Kiedy kupiłem auto , alternator był już zdjęty. Po założeniu, kiedy okazało się że nie działa, kupiłem drugą używkę. Alternator pochodził 30 sek dając 14,6 a później też się obraził i przestał reagować. W związku z tym moje podejrzenie padło na tą wtyczkę i napięcia w niej występujące.
Bardzo proszę mądrzejszych od siebie o jakąś radę. Części do tych alternatorów są dość wysokie, czy można je jakoś posprawdzać w garażowych warunkach?
Pozdrawiam
JJ
Temat z pozoru banalny ale napisze o co chodzi. Alternator bosch 150A silnik 2.2 tdci. Terminal oznaczony jako L i DFM napięcia na pinach po uruchomieniu silnika 12v drugi ok 10-11V (czy są prawidłowe?).
Napięcia ładowania na alternatorze brak = napięciu akumulatora.
Kiedy kupiłem auto , alternator był już zdjęty. Po założeniu, kiedy okazało się że nie działa, kupiłem drugą używkę. Alternator pochodził 30 sek dając 14,6 a później też się obraził i przestał reagować. W związku z tym moje podejrzenie padło na tą wtyczkę i napięcia w niej występujące.
Bardzo proszę mądrzejszych od siebie o jakąś radę. Części do tych alternatorów są dość wysokie, czy można je jakoś posprawdzać w garażowych warunkach?
Pozdrawiam
JJ