Witam,
mam układ z m16 do którego jest dołączony klasyczny układ załączania przekaźnika (tranzystor NPN TIP47, 1k na bazie, 4k7 między bazą i emiterem, 1N4007 równolegle do przekaźnika). To znajduje się w jednym miejscu na jednej płytce.
Przekaźnik (a dokładniej dwa załączane razem, na 12V) znajduje się z kolei na końcu przewodu o długości 3m. W przewodzie tym znajdują się linie zasilające płytkę (12V) oraz oczywiście przewód załączający przekaźnik.
Początkowo dioda znajdowała się tuż przy tranzystorze. Efekty były łatwe do przewidzenia. Sporadycznie, niekiedy trochę częściej procesor się zawieszał (albo szedł w pole). Mądry człowiek poszukał trochę i puknął się w czoło, że sam na to nie wpadł. Przewód mógł działać jak antena, wszak były to 3m drutu do przekaźnika.
Umieściłem więc tą diodę bezpośrednio na przekaźniku w nadziei że to rozwiąże problem. Jednak nic takiego się nie stało...
I teraz zwracam się do braci forumowej, co może być nie tak? Wszystkie schematy sterowania przekaźnikami są w zasadzie takie same, ten temat http://mikrokontrolery.blogspot.com/2011/03/przekaznik-i-zaklocenia.html poznałem i nic. Czy fakt, że linie zasilające są w jednym przewodzie z linią sterującą przekaźnikiem jest tu problemem? A może dioda jest za wolna i jednak jakieś zakłócenia przedostają się na linię sterowania, a potem zakłócają zasilanie?
Pakiet filtrujący na procesorze myślę jest odpowiedni: 100n w otoczeniu we i wy 7805, 47uF na wejściu, 470uF na wyjściu stabilizatora, 100n w bezpośrednim otoczeniu uc. Próbowałem też z dławikiem 10uH na zasilaniu uc i też nic.
mam układ z m16 do którego jest dołączony klasyczny układ załączania przekaźnika (tranzystor NPN TIP47, 1k na bazie, 4k7 między bazą i emiterem, 1N4007 równolegle do przekaźnika). To znajduje się w jednym miejscu na jednej płytce.
Przekaźnik (a dokładniej dwa załączane razem, na 12V) znajduje się z kolei na końcu przewodu o długości 3m. W przewodzie tym znajdują się linie zasilające płytkę (12V) oraz oczywiście przewód załączający przekaźnik.
Początkowo dioda znajdowała się tuż przy tranzystorze. Efekty były łatwe do przewidzenia. Sporadycznie, niekiedy trochę częściej procesor się zawieszał (albo szedł w pole). Mądry człowiek poszukał trochę i puknął się w czoło, że sam na to nie wpadł. Przewód mógł działać jak antena, wszak były to 3m drutu do przekaźnika.
Umieściłem więc tą diodę bezpośrednio na przekaźniku w nadziei że to rozwiąże problem. Jednak nic takiego się nie stało...
I teraz zwracam się do braci forumowej, co może być nie tak? Wszystkie schematy sterowania przekaźnikami są w zasadzie takie same, ten temat http://mikrokontrolery.blogspot.com/2011/03/przekaznik-i-zaklocenia.html poznałem i nic. Czy fakt, że linie zasilające są w jednym przewodzie z linią sterującą przekaźnikiem jest tu problemem? A może dioda jest za wolna i jednak jakieś zakłócenia przedostają się na linię sterowania, a potem zakłócają zasilanie?
Pakiet filtrujący na procesorze myślę jest odpowiedni: 100n w otoczeniu we i wy 7805, 47uF na wejściu, 470uF na wyjściu stabilizatora, 100n w bezpośrednim otoczeniu uc. Próbowałem też z dławikiem 10uH na zasilaniu uc i też nic.