Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Korozja wtyków głosnikowych speak on

Luke15 08 Oct 2012 17:20 1680 23
  • #1
    Luke15
    User under supervision
    Siema, dzisiaj sprawdzając wszystkie kable, w tym też głośnikowe - w jednej wtyczce speakon zauważyłem korozję na nieużywanym złączu (2+).

    Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem? Była to wtyczka coś ala ta z STX'a.

    Teraz pytanie, czy korozja mogła mieć wpływ na kabel głośnikowy? Czy mogła mieć wpływ na gniazda czy chociażby okablowanie w paczkach? Na sam głośnik?

    W tyczka została już wymieniona na nową, jednak zastanawia mnie czy nie przeglądnąć też innych gniazd pod względem ognisk korozji.
  • #2
    DJRadioActive
    Level 18  
    Widocznie dali gówniany metal dali, skoro zardzewiał.

    Jeśli złącze nie miało styku z żadną wiązką - nie ma możliwości aby zaszkodziło kolumnom/wzmacniaczowi.

    Moderated By adambyw:

    Nie gówniany tylko słabej jakości.
    3.1.7. Rozpowszechnianie treści o obraźliwym charakterze, bądź naruszających obowiązujące standardy etyczne.

  • #3
    Luke15
    User under supervision
    Niby nie miało, ale jaką mam gwarancję że na pozostałych też nie ma jakiś małych ognisk korozji? Chodzi mi tutaj gównie o to czy jeżeli przewód miał styk z taką korozją to czy jest możliwość że również skoroduje?
  • Helpful post
    #4
    jakubwaba
    Level 21  
    Spokojnie, przewód jest miedziany i nie skoroduje. Co do korodujących złącz to po prostu wymienić na nowe porządne (neutrik itp.) i po sprawie.
  • Helpful post
    #5
    DJRadioActive
    Level 18  
    Dla bezpieczeństwa - wymienić wtyki.
  • Helpful post
    #6
    adambyw
    Moderator of Acoustics
    Luke15 wrote:
    Niby nie miało, ale jaką mam gwarancję że na pozostałych też nie ma jakiś małych ognisk korozji? Chodzi mi tutaj gównie o to czy jeżeli przewód miał styk z taką korozją to czy jest możliwość że również skoroduje?

    Nie masz gwarancji. Wymień wtyki.
    Proces korozji w przypadku metali to w większości proces utleniania. A jak się domyślasz wtyki kontakt z tlenem mają ciągły. Tylko wtyki z dobrze dobranego stopu metali posłużą ci dłużej. Korozja dla metali nie jest "zaraźliwa" więc bez obawy. Zrób jak koledzy pisali wyżej.
  • #7
    Luke15
    User under supervision
    Wtyk już wymieniony na neutrika ;)

    Właśnie o takie info mi chodziło - czyli w tych "słabej jakości" wtykach, korozja to nic nowego. Cóż, właśnie to mnie zastanawiało, gdyż w pozostałych i mimo wszystko lepszych wtyczkach jest wszystko ok ;)

    A na przewodach nie raz i nie dwa pojawiała się wilgoć, chociażby po przeniesieniu z zewnątrz gdzie panowała ujemna temperatura na salę, więc i to przyśpieszyło pewnie korozję tego wtyku.
  • #8
    adambyw
    Moderator of Acoustics
    Luke15 wrote:
    czyli w tych "słabej jakości" wtykach, korozja to nic nowego

    Powiedział bym wręcz że utrapienie. Ostatnio niepotrzebnie ciąłem kabel zarobiony wtykami jack. Okazał się dobry (teraz mam dwa krótsze). Problem był w wtykach. Przy oględzinach wtyk wydawał się być dobry. Brak oznak korozji itp. Okazało się że nie było przejścia pomiędzy blaszką do której się lutuje kabel a bolcem doprowadzającym sygnał do końcówki jacka.

    Tak jeszcze myśląc o twoim przypadku, na jakiś czas zapewne wystarczyło by okresowe czyszczenie styków. Zwłaszcza jeżeli styki ciągle przewodziły. Ale jak już wymieniłeś...
  • #9
    Luke15
    User under supervision
    Właśnie problem w tym, że wtyk który skorodował nie był używany tzn. nie przewodził ;)
  • #10
    Marm
    Level 14  
    Pozwolę podczepić się pod temat bo dotyczy Speakon'a.

    Czy zarabiając te złącza "pobielacie" cyną końcówki kabla przed wkręceniem czy nie?

    Marm
  • #11
    Luke15
    User under supervision
    Nie, nie trzeba ;) Osobiście to ich nawet nie skręcam, tylko wkładam takie prosto z żyły - gdyż przy grubości 4mm i skręceniu, jest problem z włożeniem w speakon'a.

    Tak jeszcze korzystając z okazji, powiedźcie mi jak to jest z palnikami strobo - czy można ich dotykać ręką czy też nie, jak w przypadku halogenów?
  • #12
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    Luke15, wolno dotykać palników, czemu nie, tylko potem trzeba jest umyć, z tłuszczu, choć po dotknięciu i tak zostanie odrobina, to palnik strzeli.
    Oglądnij: http://www.youtube.com/watch?v=5VgECLVEAgg

    Składaj dalej speakony na wcisk, zobaczymy jak długo będą działać...

    Marm, każdy przewód typu linka należy zakończyć tulejką zaciskaną HI, przewodów się nie pobiela w złączach prądowych, odrobina wody, utlenienia, i podgrzania styku, sprawi ze cyna utleni się całkowicie, pogarszając styk i w najgorszym przypadku zapłon. Chociaż, w przypadku podróbek speakonów ze śrubką na ukos, przewód trzyma się dopiero jak się go zalutuje.
  • #13
    Luke15
    User under supervision
    Ale taki palnik, działa na całkiem innej zasadzie niżeli halogen - i mimo to też reaguje na tłuszcz? Palnik działa, tylko pytanie jak długo skoro tłuszcz go może zniszczyć. Czym to wyczyścić? Spirytus?
  • #14
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    Tu nie chodzi o źródło światła, tylko o temperaturę. Panik grzeje się tak jak i halogen.
  • #15
    Luke15
    User under supervision
    No i właśnie problem w tym, że palnik ksenonowy nie grzeje się tak mocno jak halogen - grzeje się, ale dużo słabiej.
  • #16
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    Luke15, grzeje się, w dodatku bardziej niż halogen, tylko grzanie nie jest ciągłe. Co za tym idzie, naprężenia są dużo większe.
  • #17
    Luke15
    User under supervision
    Tak, masz rację jednak to nie temperatura niszczy żarnik a przynajmniej nie bezpośrednio. Działa to na tej zasadzie że tłuszcz pozostawiony na szklanej bańce, niszczy jej powłokę przez co gaz w niej jakim jest halogen nie wyłapuje zużytych cząstek żarnika a te nie powracają z powrotem na żarnik, przez co przepala się on bardzo szybko. Jednak sam tłuszcz z rąk nie zniszczy powłoki bańki, gdyż taka reakcja zachodzi dopiero przy odpowiednio wysokiej temperaturze.

    Jednak gdyby to przełożyć na ksenon, to równie dobrze z palnika może się ulatniać w ten spam sposób, co spowoduje uszkodzenie całości.

    Czym proponujesz to odtłuścić? Spirytus?
  • #18
    adambyw
    Moderator of Acoustics
    ciasteczkowypotwor wrote:
    Składaj dalej speakony na wcisk, zobaczymy jak długo będą działać...

    Luke miał na myśli skręcanie żył razem wokół osi przewodu, a nie przykręcanie go do wtyku. Z założenia tu połączenie na wcisk jest niepoważne.
  • #19
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    Tłuszcz, nie powoduje, żadnego nie wyłapywania zużytych cząstek żarnika. Ksenon i Halogen, to gazy szlachetne, one nie reagują z żarnikiem. One są po to aby uzyskać odpowiednie widmo falowe.
    Tłuszcz na bańce powoduje przypalanie się tłuszczu, zwiększenie naprężeń i pęknięcie bańki.
  • #20
    Marm
    Level 14  
    ciasteczkowypotwor wrote:

    Marm, każdy przewód typu linka należy zakończyć tulejką zaciskaną HI, przewodów się nie pobiela w złączach prądowych, odrobina wody, utlenienia, i podgrzania styku, sprawi ze cyna utleni się całkowicie, pogarszając styk i w najgorszym przypadku zapłon. Chociaż, w przypadku podróbek speakonów ze śrubką na ukos, przewód trzyma się dopiero jak się go zalutuje.


    No właśnie to mi też przyszło do głowy. Na razie Speakony mam zarobione na zasadzie lekkiego skręcenia linki i wkręcenia w złącze, tylko miałem trochę mieszane uczucia co do takiego sposobu montażu. Przerobię wszystkie kable na tulejki i będzie ok. Złącza stosuję tylko Neutrik.
    Dzięki Ciasteczkowy za info.
  • #21
    Luke15
    User under supervision
    ciasteczkowypotwor wrote:
    Tłuszcz, nie powoduje, żadnego nie wyłapywania zużytych cząstek żarnika. Ksenon i Halogen, to gazy szlachetne, one nie reagują z żarnikiem. One są po to aby uzyskać odpowiednie widmo falowe.
    Tłuszcz na bańce powoduje przypalanie się tłuszczu, zwiększenie naprężeń i pęknięcie bańki.


    Pękanie baniek to tylko teoria, fakt - tak w teorii to wygląda, ale nie zawsze. Już kilka razy widziałem żarówki po palcach (spalone) i żadna nie była pęknięta - po prostu żarnik się przepalał, gdyż bańka przestała spełniać swoje zadanie.
  • #22
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    Luke15 a jakie to zadanie ma bańska spełniać?
  • #23
    Luke15
    User under supervision
    Nie jestem ani chemikiem, ani fizykiem żeby dokładnie opisywać dla Ciebie zjawiska zachodzące na bańce - mimo to wiem, że bańka jest nie tylko bańką z szkła żaroodpornego która jedynie trzyma gaz i tylko pęka - na bańce jest specjalna powłoka ochronna która nie jest tam bez powodu a tłuszcz, niszczy właśnie tą powierzchnię.

    Jest to dla mnie całkiem logiczne, bo czemu halogen zrywa się bardzo szybko po dotknięciu bańki a nie jest to spowodowane jej pęknięciem? Jeszcze nigdy nie pękła mi bańka, a żarówki się zrywały po dotknięciu... ;)
  • #24
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    Prędzej brak chłodzenia w miejscu zapieczonego tłuszczu, ale żadnej powłoki tam nie ma.