Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

szukam auta 4x4 do 20 tys max 10 lat

gumasek 08 Paź 2012 18:42 9867 15
  • #1 08 Paź 2012 18:42
    gumasek
    Poziom 13  

    Witam ,

    Szukam autka z napedem na cztery kola z instalacja gazowa albo diesel do 20 tys . Myslalem na vw golfem IV. czekam na wasze propozycje

    0 15
  • #2 08 Paź 2012 23:10
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Subaru.

    0
  • #3 12 Paź 2012 14:52
    fr33zz3
    Poziom 9  

    widziałem pięknego Leona w topsporcie TDI 150km niebieski. zerknij na alledrogo może jeszcze będzie. Jakość o niebo lepsza niż VW a niby to to samo. Miałem oba te wozy więc możesz mi wierzyć..

    Moderowany przez ANUBIS:

    3.1.13. Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.

    0
  • #4 12 Paź 2012 17:42
    roney03
    Poziom 13  

    A do czegoś konkretnie potrzebne to 4x4?
    Zamiast Golfa chyba dużo lepiej Passata lub Audi A4 - w nich znacznie lepszy system napędu na 4 kola (Torsen)
    Najlepszy zestaw to Passat 2.0 + zamontowanie LPG

    0
  • #5 13 Paź 2012 08:09
    gumasek
    Poziom 13  

    czesto jezdze trasa wrocław - Poprad ( Słowacjia) przez wysokie tatry


    Moderowany przez ANUBIS:

    3.1.13. Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.

    0
  • #6 13 Paź 2012 15:46
    cefaloid
    Poziom 30  

    Czyli chodzi o jazdę po szosie ale w warunkach zimowych. Taki napęd jak ma Golf (czyli dołączany) bez problemu wystarczy.
    Miałem takiego Golfa i daje to bardzo dużo - do takich wymogów nie potrzeba Ci niczego więcej jak auto osobowe z dołączanym napędem. Prędzej niski prześwit będzie tu problemem jak napęd. Tzn np. jak wjedziesz w głęboki śnieg to prędzej zawiśnie podłogą na śniegu niż braknie mu ciągu.

    Ale generalnie problem jest taki że 20tys na auto z napędem 4x4 młodsze niż 10 lat to nie jest dużo, wiec wybór jest dość nieduży:

    Z grupy VW Golf, Passat i Skoda Octavia 4x4.
    Z 'japonczyków' Subaru Impreza GD - w wersji z silnikiem 1.6 można je znaleźć w bardzo rozsądnych cenach, a do normalnej jazdy bez wariactw wystarczy.
    Z aut mniejszych Suzuki: Suzuki Ignis 4x4 (Snow White) występujący też jako Subaru Justy 4x4, Fiat Panda 4x4
    Z klasy SUV: Hyundai Santa Fe

    Wiadomo, jest sporo innych ale mówimy o cenie do 20 tys za auto młodsze jak 10 lat. A pozostałe będą kosztowały więcej - ktoś napisał o Seat Leon. Dobre auto ale z 20 tys nie kupisz go w dobrym stanie i wieku. Tak jak np nie dasz rady kupić niezłych technicznie: BMW 3 xDrive czy Audi quattro.

    0
  • #7 17 Paź 2012 04:15
    gumasek
    Poziom 13  

    aha. To moze troszke zmienie temacik . Jake auto 4x4 w rozsądnej cenie proponujecie i oczywiście jak naj mniej awaryjne LPG czy diesel ?

    Moderowany przez ANUBIS:

    3.1.13. Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.

    0
  • #8 23 Paź 2012 19:21
    Jawovski
    Poziom 9  

    Witam frelander bardzi ładnie się prowadzi i jest wygodny na miarę klasy E, jednak padają tam przekładnie kątowe.

    Toyota rav4 tak samo pada przekładnia kątowa jednak niema porównania z Frellem ma dosyć twarde zawieszenie i jeździ się w"podzkokach"

    Na długie trasy polecam auto z rosłańczanym napędem synchro napęd jaki jest w freelu i rav4 odpada

    Polecam kia sorento jednak nie ten poziom kasy ale wygodny jak mercedes..

    Suzuki vitara też jest bardzo twarda i każdą nierówność czuć

    Dodano po 1 [minuty]:

    audi a4 quatro polecam jednak bez podrasowanego silnika bo nie wytrzyma

    Dodano po 1 [minuty]:

    szczerze zapomnij o tej kasie i tym roczniku niz utrzymanego nie kupisz fajnego

    0
  • #9 23 Paź 2012 20:12
    cefaloid
    Poziom 30  

    Jawovski napisał:
    Witam frelander bardzi ładnie się prowadzi i jest wygodny na miarę klasy E, jednak padają tam przekładnie kątowe.

    Powiem wprost, bardziej awaryjnego SUV jak Freelander nie ma. Kiedyś jeszcze Opel Frontera (zwany "frustera") był podobnie wadliwy.

    Jawovski napisał:
    szczerze zapomnij o tej kasie i tym roczniku niz utrzymanego nie kupisz fajnego

    Bo niepotrzebnie proponujesz auta klasy SUV komuś kto chce jeździć po asfalcie i czasem będzie potrzebował jechać po białych (ale pod spodem asfaltowych) drogach Słowacji.
    Auto osobowe z napędem 4x4 nie dość że będzie sporo tańsze to zmiażdży SUV i kosztem eksploatacji i komfortem. Przecież nawet opony do takiego SUV kosztują minimum 2x tyle. Podobnie będzie ze spalaniem.

    W cenie do 20 tys i w wieku max 10 lat nie zmieści się żadem SUV ani żadne Audi quattro. Z tym to się zgodzę. Na nie potrzeba ze 30tys.

    Mając potrzebę sporadycznej jazdy po ośnieżonych drogach zaproponowałbym jeszcze auta przednionapędowe, które mają elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego (oznaczane m.in. jako system EDS, EDL, ale różnie się oznacza), wtedy poślizg jednego koła nam nie straszny i drugie nas wyciągnie. To też dużo a może wystarczy do sporadycznego wyjazdu z opresji. Też nie ma co liczyć że SUV zawsze pomoże. Co z tego że ja mam "furę" jak inni mi zablokują drogę i też nie przejadę?

    Jawovski napisał:
    Na długie trasy polecam auto z rosłańczanym napędem synchro napęd jaki jest w freelu i rav4 odpada

    Jedno zdanie 3 sprostowania:

    - Freelander nie ma żadnego napędu 'synchro'. VW kiedyś nazywał swój 4x4 'Syncro' ale to było kilkanaście lat temu.

    - Freelander ma najprostszy z najprostszych napędów 4x4 a mianowicie tył dołączony poprzez sprzęgło wiskotyczne, w tym przypadku za słabe i podatne na spalenie w trudnym terenie. Auto mimo wyglądu na bardzo delikatne traktowanie. Do rozwiązań napędu i do trwałości RAV4 mu daleko.

    - Frelander nie ma możliwości rozłączenia napędu, blokad itp. Sprzęgło wiskotyczne zamontowane między osiami na stałe. Chyba że chodzi Ci o to że sam dobiera rozkład momentu obrotowego i w pewnym sensie 'dołącza' tylną oś.

    1
  • #10 24 Paź 2012 20:32
    gumasek
    Poziom 13  

    znalazlem audi A6 B6 2003 rok 3.0 LPG quattro

    Moderowany przez ANUBIS:

    3.1.13. Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.

    1
  • #11 02 Mar 2013 18:43
    semko.koroza
    Poziom 2  

    SUV będzie nieco droższy w eksploatacji, ale wcale nie tak miażdżąco. Części i opony i owszem, kosztują, ale są przecież używki jeśli chcemy oszczędzić...
    Ja kupiłem do swojej Kii Sorento 3,5l koła na alufelgach z dwumiesięcznymi wtedy zimowymi Brodgestone'ami za 1300 złociszy przez Allegro. Trzeba tylko cierpliwie czekać na okazję i oczywiście najlepiej kupować poza sezonem.
    Co do samego samochodu, może pomyśl o przywiezieniu czegoś samodzielnie..?

    Kijanka faktycznie kosztuje chyba jednak troszkę więcej jeśli kupujesz ją u nas, ale... faktycznie też jest wygodna jak Mercedes, a drastycznie tańsza w eksploatacji i w zasadzie prawie bezawaryjna...

    0
  • #12 02 Mar 2013 18:57
    wedsew
    Poziom 15  

    Jeśli mowa o samochodzie z napędem dołączanym (Haldex lub pokrewne), to w sumie wybierz ten, jaki Ci się podoba. Wszystkie rodzaje napędów w tej grupie wypadają podobnie, czyli bardzo słabo.
    W podanym budżecie chyba najsensowniejszą opcją będzie Passat B5 syncro (TYLKO B5, żaden inny!) lub Audi od A4 w górę (limit 10 lat może okazać się zbyt optymistyczny). Jeśli nie boisz się Alfy Romeo to spójrz na 156 Q4 - najlepszy cywilny system AWD w osobówkach na rynku w tamtych latach.
    Auta Subaru i Mitsubishi również są godne uwagi, ale budżet raczej nie daje zbyt dużego wyboru, tak samo jest za mały na zdecydowanie najlepszą propozycję auta osobowego z pełnym AWD, czyli Alfę Romeo 159 Q4.

    SUV, czy typowa terenówka do jeżdżenia po śniegu to według mnie kiepski pomysł. Byle Passat B5 syncro na zasypanej śniegiem drodze nie da najmniejszych szans np. Volvo XC90.

    0
  • #13 02 Mar 2013 19:34
    semko.koroza
    Poziom 2  

    Tyle, że w jeżdżeniu po górskich drogach nie chodzi tylko o to kto komu nie da szans chyba...
    Co za różnica kto pojedzie dwieście, a kto sto pięćdziesiąt. Na dłuższą metę liczy się przyczepność, prześwit, trakcja wynikająca z zawiechy i opon, a także komfort na tych dziurawych, górskich drogach.
    Patrzę z rozbawieniem na osobówki jadące slalomem by ominąć dziury tam, gdzie ja prawie nie czuję wybojów... i to się liczy w SUVach, czy terenówkach.
    Ja radzę coś wyższego i bardziej terenowego w każdym razie.

    0
  • #14 31 Paź 2013 13:59
    neboo
    Poziom 12  

    Zgadzam się, za 2 lata sam będę poszukiwał jakiegoś suva do 20 tyś zł (ale z napędem coś jak peugeot 4007 2wd, 4wd i lock). Nikt mi nie powie że osobówka z napędem 4x4 pojedzie dalej w lekkim terenie (drogi leśne, trochę błota, gliny- typowy teren na grzyby, wędkowanie itp) niż suv. Liczy się prześwit! co do dziur w drodze też osobiście się przekonałem, że jadąc pseudoterenówką z felgami 18 cali nie czuje się dyskomfortu polskich dróg. Jeśli chodzi o utrzymanie takiego suva to już inna sprawa wymiana oleju, opon i innych pierdół eksploatacyjnych jest niemal 2 krotnie czasami i więcej raza droższa niż w przypadku osobówki o podobnym komforcie. Ciekawym suvem wydaje mi się propozycja firmy dacia chodzi o model DUSTER (z pełnym napędem na 4 koła i z blokadą). Sam za jakiś czas będę się za nią prawdopodobnie oglądał.

    0
  • #15 04 Lis 2013 11:53
    wedsew
    Poziom 15  

    neboo napisał:
    Nikt mi nie powie że osobówka z napędem 4x4 pojedzie dalej w lekkim terenie (drogi leśne, trochę błota, gliny- typowy teren na grzyby, wędkowanie itp) niż suv. Liczy się prześwit!


    A w praktyce okazuje się, że na grząskiej polnej drodze, gdzie jest po kolana błota albo śniegu, AR159 Q4 przejeżdża bez najmniejszego zawahania, a Volvo XC90 kopie się i grzęźnie niemiłosiernie, podobnie jak Tiguan. Oba czteronapędowe.

    0
  • #16 11 Lis 2013 13:01
    arturbiedronka1987
    Poziom 8  

    kup samuraja :)

    0