Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomysł na bezstratny zasilacz LED

nexus9 08 Paź 2012 23:05 2502 11
  • #1 08 Paź 2012 23:05
    nexus9
    Poziom 10  

    Witam

    Mam pomysł na bezstratny zasilacz diod led ale nie wiem jak go w praktyce zrealizować, może znajdzie się ktoś kto doradzi mi jak go zaprojektować.

    Idea:
    Zostało mi sporo różnych diod i chciałbym je jakoś wykorzystać. Pomyślałem aby zrobić lampkę zasilaną z sieci ale bez użycia klasycznych zasilaczy.
    Pomysł obrazują poniższe rysunki (przepraszam za jakość):
    Pomysł na bezstratny zasilacz LED
    Pomysł na bezstratny zasilacz LED
    Pomysł na bezstratny zasilacz LED
    Pomysł na bezstratny zasilacz LED

    Problem:
    Zasadniczo mam go tylko (albo aż) z limiterem. Szukałem w sieci jakiegoś rozwiązania ale nie udało mi się znaleźć. Chciałbym aby był regulowany w dość szerokim zakresie i stosunkowo prosty, z małą ilością elementów aby można go było umieścić np. we wtyczce.
    Co do strat to będą jedynie w ograniczniku prądu a przy małej różnicy napięć będą niewielkie.

    Jeśli macie jakieś pomysły to dajcie znać.

    0 11
  • #2 08 Paź 2012 23:37
    marekzi
    Poziom 38  

    Taak, limiter...
    Zrób sobie "bezstratny" zasilacz na kondensatorze ograniczającym prąd.

    0
  • #3 09 Paź 2012 00:43
    fotonn
    Poziom 28  

    I ten bezstratny LM317 - na czajnamart takimi handlują?

    0
  • #4 09 Paź 2012 15:39
    nexus9
    Poziom 10  

    Jeśli wam przeszkadza LM to pomińcie go w rozważaniach. Nie jest on istotny do pracy układu a jedynie do optymalnego wykorzystania diod kosztem niewielkiej straty energii. Bez niego i odrobinę mniejszym napięciu diody też będą świeciły.
    Istotne jest wymyślenie jakiegoś wyłącznika, który będzie "wycinał" z przebiegu fragment do wybranego napięcia. Myślałem o wykorzystaniu jako elementu kluczującego jakiegoś MOSFETA i kluczowaniu go w taki sposób a by przewodził tylko poniżej ustalonego napięcia.

    PS. Jak chcecie kpić to najlepiej darujcie sobie wpisy, choć krytyka jest mile widziana ale konstruktywna. Ja np. mam obawy czy przy małej ilości diod układ nie będzie za mocno mrugał.

    0
  • #6 09 Paź 2012 17:17
    megao
    Poziom 23  

    O zasilaczu bezstratnym zapomnij. Na każdym elemencie w obwodzie: sieć zasilająca - diody LED będą jakieś straty. Możesz je tylko minimalizować.

    Sposób sterowania jaki chciałbyś zrealizować da w efekcie zmianę średniej wartości prądu zasilania diod, ale będzie widoczne migotanie związane z częstotliwością napięcia sieci. Rozwiązanie optymalne to nie będzie, ale na pewno sporo się nauczysz. Poszukaj tematów o sterowaniu fazowym. Słowo klucz - regulator mocy ;)

    0
  • #7 09 Paź 2012 17:50
    jarek_lnx
    Poziom 43  

    Da się zrobić coś takiego, najprościej z przerzutnika Schmitta wysterować tranzystor kluczujący. Kiedyś był w Elektronice Praktycznej projekt ściemniacza działającego na tej zasadzie (nie było kondensatora filtrującego).

    Rozwiązanie to ma pewne wady:
    - bardzo duża wartość szczytowa prądu, przy małej wartości średniej co generuje zakłócenia, i stwarza ciężkie warunki pracy dla kondensatorów, tranzystorów itd.

    -jakiekolwiek uszkodzenie może mieć katastrofalne skutki dla zasilacza i obciążenia.

    -w sieci występują zakłócenia i przepięcia, mogą przejść na wyjście

    -układ sterujący (przerzutnik Schmitta i co tam jeszcze będzie) też musi mieć zasilanie.

    Po rozwiązaniu powyższych problemów układ może nie być już taki prosty.

    Przy małych mocach to najprostszy będzie zasilacz beztransformatorowy z kondensatorem

    Przy średnich mocach polecał bym inne rozwiązanie (z tych tanich i prostych) przetwornicę zaporową (flyback) na jednym tranzystorze, konstrukcji takiej jak ta wytwarzająca napięcie +5V STB w zasilaczach ATX, nawet Chińczycy, nie dali rady wymyślić czegoś prostszego, daje 5W i ma izolację galwaniczną.

    0
  • #8 09 Paź 2012 18:06
    fotonn
    Poziom 28  

    Cytat:
    Jak chcecie kpić...

    Nie bądź baba - charakter ćwicz. :)
    Cytat:
    Ja np. mam obawy czy przy małej ilości diod układ nie będzie za mocno mrugał.

    Żeby diody nie mrugały, muszą być zasilane stałym prądem. Jeśli bezstratnie (no, prawie), to ze stałego napięcia (układy impulsowe, rozumiem, omijamy).
    Teoretycznie mógłbyś zrobić ekstra dużą baterię "czegoś całkującego", która trzymałaby to napięcie przez pół okresu, teoretycznie mógłbyś ją doładować krótką szpilką z "mega"-watowego źródła, ale wówczas, w narysowanym przebiegu wyjściowym, gdzie przepuszczasz tylko kawałek napięcia w okolicach Π i 2Π, albo "przedni" ząbek jest zupełnie zbędnie niepotrzebny albo - jeśli jednak będziesz chciał go wykorzystać - skomplikuje się budowa ww. "czegoś" o elementy indukcyjne (jeśli ma być bezstratnie).

    Pozostawienie dwóch ząbków oraz użycie prostego filtra kondensatorowego ma sens, kiedy szczyty napięcia doładowujące go będą rozmieszczone równomiernie na osi czasu.

    Kombinując dalej: pozostały jeden - zadni - ząbek, swobodnie możesz zastąpić tym uprzednio usuniętym przednim.
    Stąd już tylko krok do wykorzystania tyrystora w zmodyfikowanym układzie fazowym (rozbudowanym o komparator napięcia), w układzie kluczującym.

    0
  • #9 10 Paź 2012 11:31
    nexus9
    Poziom 10  

    Z tego co piszecie wynika, że prosto nie będzie :( a takie było założenie tego projektu. Dam sobie z nim spokój (przynajmniej na razie) i pozostanę najpewniej przy nielubianym zasilaczu beztransformatorowym.

    Dzięki za pomoc.

    0
  • #10 10 Paź 2012 12:04
    KaW
    Poziom 34  

    1-diody świecące polączyć przeciwsobnie-wtedy odpadnie prostowanie .
    2-jak się chce ograniczyć prąd to trzeba dołożyc stabilizator pradu...ale dla drugiego kierunku też.
    3-przećwiczyć to na napięciu 24V przemiennego -będzie bezpieczniej.

    4-można też połaczyć w szereg jakiś max łańcuch diod i skracać go /o te ok.3V/.
    300V = to ok 200 diod /2x100szt-poł. przeciwsobne/.Ale tutaj powinien być juz rezystor ograniczający -szeregowy.

    5-To są info. bardzo ogólne i nie do powtórzenia dla poczatkujących-poza pkt 3.
    poniewaz sa niebezpieczne.

    0
  • #11 10 Paź 2012 12:41
    nexus9
    Poziom 10  

    Cytat:
    1-diody świecące polączyć przeciwsobnie-wtedy odpadnie prostowanie .

    Jeśli się nie mylę to przy takim połączeniu diody będą bardziej mrugały, na przemian z częstotliwością 25Hz zamiast razem z częstotliwością 50Hz.

    Cytat:
    2-jak się chce ograniczyć prąd to trzeba dołożyc stabilizator pradu

    Taką rolę miałby pełnić wyśmiany LM317.

    Mam zbytecznych około 50 ledów co daje jakieś 80V, które chciałbym spożytkować na lampkę.

    Czy coś takiego by zadziałało:
    Pomysł na bezstratny zasilacz LED

    0
  • #12 10 Paź 2012 12:55
    KaW
    Poziom 34  

    1-jak by bylo po 100 szt przeciwsobnie połaczonych, to zostało-by 25 voltów .Te 25 V nadawałoby się do stabilizacji pradu /w jedną stronę/..a to samo trzeba zrobic dla drugiego kier. płyniecia prądu
    2-albo zrobic sobie sciemnianie i rozjaśnianie.
    3- będzie mrugać-ale chyba 100Hz.
    4-DALSZY POMYSŁ.. to obok takiego łańcucha dać łańcuch diod zasilany z przesuniętym fazowo napieciem o Pi pół...? chyba lada moment to się pojawi na naszym rynku.

    0
  Szukaj w 5mln produktów