W kwestii mocy minimalnej kotła - 10.5 kW.
Walker29 napisał: Przed napisanie zajrzałem na stronę producenta i jakoś nie trafiłem na prosty kocioł z palnikiem inżektorowym, który by to potrafił.
Nie wiem o jakim producencie piszesz?
Ja pisałem o kołach w podobnym zakresie cenowym, no może ok 300-500 zł droższe. Dobrze wiesz że takie różnice nie są znaczące i mieszczą się w widełkach cenowych różnych sprzedawców ze wskazaniem na lekko droższe.
To czy kotły były proste czy nie pozostawiam Twojej ocenie.
Walker29 napisał: Wyrwałeś pół zdania z całego kontekstu i naciągasz w swoja stronę.
Może tak może nie, ale teraz znów zrobię "wyrwę" :
Walker29 napisał: Użytkownikowi(zwykłemu zjadaczowi chleba) wystarczy w zupełności wiedzieć, że rurki od lewej to :
- zasialanie co
.....
Po kiego grzyba coś więcej jak i tak nie przeczyta tych 15 stron instrukcji obsługi, które ma teraz ??
Czyli jest tak jak napisałem. Z Twojego miejsca widać, że lepiej jest aby użytkownik więcej nie wiedział? Bo po co???
Mogę to zrozumieć, bo też naprawiam po "naprawiaczach" lub użytkownikach mających zbyt duże mniemanie o swojej wiedzy i umiejętnościach. Jednak jakim prawem odbierasz im szansę na zdobycie tej wiedzy??? Czyżbym wyczuwał "delikatną woń mięty" , czyli frustracji. Obym się mylił.
Walker29 napisał: Otóż Viessmann ma na swojej stronie wszystkie instrukcje. Immergas z tego co dzisiaj szukałem tylko instrukcje obsługi, które tak jak w Viessmanie zawierają tylko podstawowe info(bo tak powinny wyglądać instrukcje OBSŁUGI). Serwisowych nie zauważyłem.
Oczywiście masz rację. Serwisówek nie ma. To "standardowa" praktyka prawie (99%) producentów. Dla mnie jest to zwykłe draństwo. Sam potykam się o ten problemem. W porównaniu z moją obecną dziedziną informacji o kotłach jest ....w bród. W tym wypadku można viessmanna pochwalić, że serwisówki są. Co prawda przez totalnie chaotyczne (a może genialne inaczej?) oznaczenia i mnóstwo wersji znalezienie właściwej zajmuje sporo czasu. Kwestia gustu i przyzwyczajeń. Można wiele pisać o jakości tych serwisówek i sposobie traktowania serwisanta przez twórcę serwisówki, ale to zupełnie inny i bardzo rozległy temat. Osobiście wolę treściwą instrukcję obsługi niż serwisówkę dla chłopka hydraulika.
Mnie ani strona WEB, ani serwisówki Viessmanna nie "leżą". Zostawmy to w kwestii gustów.
Wracajmy bliżej meritum naszego sporu. Schemat hydrauliczny był dla mnie tylko przykładem i takim papierkiem lakmusowym podejścia informacyjnego do świadomego klienta. Nie chodzi mi oczywiście o przysłowiowa panią Krysię, która kocioł kupowała by jak sukienkę, tylko o człowieka (wcale nie musi być to mężczyzna!), który chce w miarę świadomie dobrać dobry kocioł do swoich potrzeb i możliwości finansowych. W mojej ocenie, część producentów taką decyzje ułatwia dając sporo "szybkich" ale rzetelnych informacji, a część, jak Viessmann, to utrudnia. Tylko tyle i aż tyle.
W kwestii przekazywania informacji technicznych.
Walker29 napisał: U mnie klient wie tyle ile sam chce wiedzieć. Potrzebuje wiedzieć coś więcej niż jest w instrukcji obsługi?? Proszę bardzo link do strony producenta i ma instrukcję serwisową. Potrzebuje jakiejś wiedzy to pyta - ja odpowiadam. Większości klientów samemu nawet 2 pokręteł się nie chce obsługiwać, a co dopiero zaglądać w schematy hydrauliczne.
Z tą stroną producenta już się "rozprawiłem". Natomiast Tobie chwała za to co robisz.
Tych klientów od pokręteł zostawmy, Pan Bóg ma różnych lokatorów na tym świecie. Pewnie jest ich większość. Zajmijmy się tą bardziej świadomą resztą. Czy rozmowa z Tobą nie jest już po fakcie zakupu? Jeżeli tak, to już musztarda po obiedzie. Już kupili. Mogą sie tylko dowiedzieć z czym na prawdę mają do czynienia. Część woli ...nie wiedzieć bo:
Walker29 napisał: Po co mu to jak urządzenie ma grzać.
piracik napisał: Tak jak już pisałem nie będę się roztrząsał nad tym czy czujnik ma zwłokę, czy jest NTC czy PTC, czy STB zadziała szybciej czy automatyka wykrywając wyższą temperaturę spalin.
A szkoda. Jednak sam zacząłeś.
piracik napisał: Każdy model kotła przechodzi testy zabezpieczeń. Dosyć mocno rygorystyczne.
Ależ oczywiście. Tylko jaki jest kierunek/cel/idea tych testów? Odpowiem. Celem jest bezpieczeństwo życia, zdrowia i mienia (już trochę mniej) użytkownika. To urządzenia gazowe a przez to niebezpieczne. Wcale nie jest powiedziane, że testy dotyczą zabezpieczeń przed uszkodzeniem urządzenia w wypadku awarii jednego z elementów lub sytuacji awaryjnej spowodowanej przez otoczenie kotla. Np. wyciek wody obiegowej CO.
piracik napisał: Niektórych zabezpieczeń nie da się za symulować u klienta ponieważ automatyka dużo szybciej zareaguje niż np. STB.
Wcale się nie dziwię, to nie Twoja rola, a jeżeli tak jest to świadczy dobrze o projekcie kotła.
piracik napisał: Skąd czerpie informacje? Ze szkoleń.
Płatnych? Nie ma obaw nie wybieram się.
piracik napisał: Nie chcę tutaj zachwalać Viessmanna ale chcę nakreślić, że kotły bardziej różnią się od siebie niż komuś mogłoby się wydawać.
Co wcale nie musi być zaletą, niestety, bo robi mętlik w głowie kupujących i może prowadzić do nadużyć przez sprzedawców. Niestety takie życie.
piracik napisał: Że wspominany już presostat nie jest wyznacznikiem poziomu zabezpieczeń.
Tak nie jest, ale wg. mnie "coś" być powinno, a jego brak mnie zniechęca.
piracik napisał: Że informowanie użytkownika o wszystkim, może go przytłoczyć lub po prostu odstraszyć.
A to ciekawe. Jednak dyskusja nie toczy się wokół "wtłaczania" informacji w celu przytłoczenia, ale udostępnianiu podstawowych informacji przedstawionych w sposób właśnie nie przytłaczający. Dobrze wiesz że nadmiar informacji może prowadzić takich samych efektów jak ich brak.
Kończąc tą interesującą dyskusję napiszę, że obaj Panowie prezentują podejście pro- marketingowe, a ja wręcz anty-marketingowe, więc nigdy nie dojdziemy do porozumienia.
Jednak możemy pozostać we wzajemnym szacunku. Czego sobie i Panom życzę.
PS.
Nie mogę dać Pomógł, bo to niem mój temat. Może moderator sie "wykaże" i dokona tej czynności. Pozdr.