Witam!
Problem pojawił się po czyszczeniu nastawnika. Ale za nim o tym to może napiszę dlaczego w ogóle go czyściłem.
Generalnie auto przebieg 260 tyś (raczej realny) jeździło niby normalnie odpalało bez problemów ale...
Jak jechało się zwłaszcza na zimnym silniku to było czuć lekkie szarpanie tak jak by momentami przestawał jechać, po dociśnięciu gazu zdławienie po czym silnik zaczynał głośniej pracować i auto wyrywa do przodu. Na ciepłym silniku było to już mniej odczuwalne.
Jeszcze jeden objaw jest taki że jak silnik jest zimy i stojąc w miejscy dodaję gazu tak 2-3 tyś obrotów auto przerywa kopci na biało czarno tak jak by się totalnie zalewał.
Co dziwne jest tak tylko jak stoi się w miejscu czyli bez obciążenia. W czasie jazdy kopcenia nie ma i jest prawie normalnie poza wyżej wymienionymi dolegliwościami.
Generalnie 0 błędów na kompie wszystkie parametry w normie. Jedna rzecz jaka mnie dziwi to po co w SDI przepływka skoro i tak komp nie pokazuje masy powietrza. Pokazuje mi tylko --- (badając KTS-em)
Więc takie były objawy, dlatego zabrałem się za czyszczenie nastawnika.
Po jego rozebraniu okazałe się że opiłków w środku prawie nie było tzn bardzo znikome ilości. Nastawnik wcześniej nie był rozbierany. Ponieważ styki miał oryginalnie po zgrzewane. Wszystko poczyściłem wydmuchałem i poskładałem do kupy.
Po odpaleniu ustawieniu dawki auto chodzi identycznie jak wcześniej ( czyli te same objawy) tylko zapala się kontrolka świec i wywala błąd 01268.
Połączenia lutowane sprawdzone z 10 razy na przejścia itp.
Co może być przyczyną?
Jeszcze jedna sprawa czy napięcie z czujnika RSW musi zostać ustawione idealnie jak wcześniej. Bo miałem przed rozebraniem 0,740V teraz zostawiłem na 0,700V. Czy to może być przyczyną?
Już piszę dlaczego tak zrobiłem.
Miałem akurat innego VW pod ręką też SDI ten sam motor. I w nim napięcie RSW pokazywało 0,680V i on chodzi normalnie. Więc pomyślałem że ta wartość nie musi być aż tak dokładnie ustawiona albo też przyczyną kłopotów w moim aucie jest właśnie za duża wartość RSW.
Wiec jak to jest z tym napięciem czy musi być tak dokładnie i jak to ma być w silniku AEY. No i po co ten przepływomierz w SDI
I teraz kolejna sprawa dlaczego auto chodzi jak chodzi bo podejrzewam że nawet jak pozbędę się świecącej kontrolki i błędu to objawy pozostaną bo nastawnik raczej nie był winny.
Filtry nowe czujnik temp też.
Ma ktoś jakieś pomysły?
Problem pojawił się po czyszczeniu nastawnika. Ale za nim o tym to może napiszę dlaczego w ogóle go czyściłem.
Generalnie auto przebieg 260 tyś (raczej realny) jeździło niby normalnie odpalało bez problemów ale...
Jak jechało się zwłaszcza na zimnym silniku to było czuć lekkie szarpanie tak jak by momentami przestawał jechać, po dociśnięciu gazu zdławienie po czym silnik zaczynał głośniej pracować i auto wyrywa do przodu. Na ciepłym silniku było to już mniej odczuwalne.
Jeszcze jeden objaw jest taki że jak silnik jest zimy i stojąc w miejscy dodaję gazu tak 2-3 tyś obrotów auto przerywa kopci na biało czarno tak jak by się totalnie zalewał.
Co dziwne jest tak tylko jak stoi się w miejscu czyli bez obciążenia. W czasie jazdy kopcenia nie ma i jest prawie normalnie poza wyżej wymienionymi dolegliwościami.
Generalnie 0 błędów na kompie wszystkie parametry w normie. Jedna rzecz jaka mnie dziwi to po co w SDI przepływka skoro i tak komp nie pokazuje masy powietrza. Pokazuje mi tylko --- (badając KTS-em)
Więc takie były objawy, dlatego zabrałem się za czyszczenie nastawnika.
Po jego rozebraniu okazałe się że opiłków w środku prawie nie było tzn bardzo znikome ilości. Nastawnik wcześniej nie był rozbierany. Ponieważ styki miał oryginalnie po zgrzewane. Wszystko poczyściłem wydmuchałem i poskładałem do kupy.
Po odpaleniu ustawieniu dawki auto chodzi identycznie jak wcześniej ( czyli te same objawy) tylko zapala się kontrolka świec i wywala błąd 01268.
Połączenia lutowane sprawdzone z 10 razy na przejścia itp.
Co może być przyczyną?
Jeszcze jedna sprawa czy napięcie z czujnika RSW musi zostać ustawione idealnie jak wcześniej. Bo miałem przed rozebraniem 0,740V teraz zostawiłem na 0,700V. Czy to może być przyczyną?
Już piszę dlaczego tak zrobiłem.
Miałem akurat innego VW pod ręką też SDI ten sam motor. I w nim napięcie RSW pokazywało 0,680V i on chodzi normalnie. Więc pomyślałem że ta wartość nie musi być aż tak dokładnie ustawiona albo też przyczyną kłopotów w moim aucie jest właśnie za duża wartość RSW.
Wiec jak to jest z tym napięciem czy musi być tak dokładnie i jak to ma być w silniku AEY. No i po co ten przepływomierz w SDI
I teraz kolejna sprawa dlaczego auto chodzi jak chodzi bo podejrzewam że nawet jak pozbędę się świecącej kontrolki i błędu to objawy pozostaną bo nastawnik raczej nie był winny.
Filtry nowe czujnik temp też.
Ma ktoś jakieś pomysły?