Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrownia fotowoltaiczna on grid

Seas 23 Lis 2013 22:13 186288 1332
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #122
    Mihas66
    Poziom 22  
    Witam panowie cały temat przeczytałem od deski do deski i niestety cena 16 groszy skupu jest nie ciekawą opcją....

    Jenak mam podstawowe pytanie jak wygląda kwestia typowo komercyjnej farmy FV czyli cała produkcja energii idzie na sprzedaż np do PGE jak to wszystko wygląda gdybym np miał hipotetyczną farme o mocy 1MW.

    Proszę nie odbiegać od tematu. [retrofood]
  • #123
    Thew_666
    Poziom 20  
    Musisz poczekać na Duży Trójpak.
    Na pewno polski rząd Cię nie zawiedzie ;P
  • #124
    lukiszyszunia
    Poziom 10  
    Pozwolę sobie zabrać głos w tym wątku. 9 paneli na dachu (9x235Wp) leży od około maja 2013 r. Zachorowałem po tym jak kolega wcześniej założył sobie obrotnicę z panelami w offgridzie. Mój układ również jest offgrid. Wszystko, łącznie z elementami montażu, zdobywałem sam, szukałem firm. Montaż również we własnym zakresie. Ładowarka, inwerter, nowe obwody w domu (dom z lat 80tych, bezpieczniki okrągłe, po kilka obwodów na jednym, itd) - wszystko sam. Wakacje bardzo ładnie przejechałem na akumulatorach: lodówka, telewizor, rejestrator od kamer, internet, komputery, czajnik do wody 600W zamiast gazu, woda podgrzana na grzałce 48V, itd. Oglądanie rachunku zamiast 500 zł a 100 zł było i jest wzruszającym widokiem.

    Z nastaniem jesieni jednak coraz bardziej widzę, że jednak on grid ma sens. W offgridzie to co mam w pochmurne dni wyprodukuje mi czasami 0,2 kW, a w ładne słoneczne dni 3 kW, gdzie latem potrafiło i 11 kW.

    Dlaczego?. Po prostu nie eksploatuję akumulatorów bardzo, aby nie padły po dwóch latach. I tak widzę jak czasami ładowarka ładuje w nie 2 kW, następnego dnia też 1 kW. I co ja z tego mam?. Doładowane jako tako akumulatory. Dla mnie najlepiej abym mógł całą energię posłać do sieci, tam niech sobie czeka na mnie i w okresie 2 miesięcznym rozliczenie. Bo w tym okresie co mamy teraz to praktycznie urządzenia przełączam co kilka dni jak się akumulatory doładują. A tak posłałbym do sieci. Inwerter nie jest urządzeniem idealnym i sam dla siebie wypić prądu musi. Więc straty już są. Pomijam fakt, że w offgridzie mamy ładowarkę, akumulatory i inwerter. 3 urządzenia generujące koszty na samym starcie. W ongridzie spokojnie jedno urządzenie za 1/2 ceny tych do offgrida. I jak podłączymy tak działa bez praktycznie żadnej konserwacji...

    Napiszę tyle, że przeczytałem cały wątek. Kłócicie się o 16 groszy, bo chcieliście zrobić na tym fortunę jak czytałem niektóre komentarze na forach tematycznych. Dostaliście pstryczka w nos. Mnie nie interesują krzywe czy proste harmoniczne, zasyfiona sieć, Austria, Niemcy. Mnie interesuje MÓJ rachunek za prąd. Niemcy nie inwestują już w fotowoltaikę bo mają jej po dziurki w nosie, więcej niż trzeba. Skupiają się na jej gromadzeniu w formie butli 11 kg z wodorem, a właściwie na badaniach i rozwoju.

    Zaraz ktoś napisze, że wydałem masę pieniędzy i co mi z tego. I właśnie co?. Satysfakcja, bo nie wydaję na panienki i wódkę, a kasę inwestuję w coś co mi uśmiech na twarzy tworzy. Leży na dachu i prąd produkuje.

    Dziękuję za odpowiedzi odnośnie PGE i przyłączenia takiej instalacji PV do sieci, bo widzę że się "już da". Na zachodzie ludzie dochodzili do majątków pokoleniami, u nas ktoś myśli że zapłacił za panele 20 tysięcy złotych i w ciągu roku ktoś mu to zwróci z naddatkiem. Błąd. My za szybko chcemy mieć Maybacha na podjeździe i portfel pełen kasy. Mnie wystarczy, aby moja instalacja produkowała na moje potrzeby. W nocy mam taryfę nocną, to 90W które potrzebują wszystkie urządzenia które muszą być zasilane, nie nadwyrężą rachunku. Nawet kilka dni bez słońca też nie spowoduje tragedii, bo rachunek jak liczyłem wyniósłby ok. 60 zł za 2 miesiące za domek jednorodzinny w starym, dwupoziomowym budownictwie z dużym poddaszem i pełną piwnicą.

    Jak ktoś mnie się zapyta kiedy zwróci mi się instalacją. To uśmiecham się i mówię, a budowa domu się zwróci?. I temat się kończy.

    Zapewne inaczej pisałbym, gdybym mieszkał w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tam słońce cały rok jest 12 godzin dziennie na czystym niebie. Offgrid jak najbardziej miałby tam sens. Pomijam ogólnie ich ustrój, cały system polityczny oraz to, że u nich nie potrzeba takich wynalazków jak energia odnawialna - NA RAZIE - a problem mają z tym czego my mamy dość, czyli z wodą.
  • #125
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    lukiszyszunia napisał:
    Zaraz ktoś napisze, że wydałem masę pieniędzy i co mi z tego. I właśnie co?. Satysfakcja, bo nie wydaję na panienki i wódkę, a kasę inwestuję w coś co mi uśmiech na twarzy tworzy. Leży na dachu i prąd produkuje.

    ...

    Jak ktoś mnie się zapyta kiedy zwróci mi się instalacją. To uśmiecham się i mówię, a budowa domu się zwróci?. I temat się kończy.


    Święte słowa. Nie każda inwestycja się zwraca. Np. ciekawe ile kasy zarobią ci, którzy kupili nowy samochód w salonie? Pewnie po 3 latach jeżdżenia nówką samochodem sprzedadzą go z zyskiem, za który kupią kolejny nowy i zostanie na wakacje...
  • #126
    Thew_666
    Poziom 20  
    lukiszyszunia napisał:


    Napiszę tyle, że przeczytałem cały wątek. Kłócicie się o 16 groszy, bo chcieliście zrobić na tym fortunę jak czytałem niektóre komentarze na forach tematycznych. Dostaliście pstryczka w nos. Mnie nie interesują krzywe czy proste harmoniczne, zasyfiona sieć, Austria, Niemcy. Mnie interesuje MÓJ rachunek za prąd. Niemcy nie inwestują już w fotowoltaikę bo mają jej po dziurki w nosie, więcej niż trzeba. Skupiają się na jej gromadzeniu w formie butli 11 kg z wodorem, a właściwie na badaniach i rozwoju.

    Zaraz ktoś napisze, że wydałem masę pieniędzy i co mi z tego. I właśnie co?. Satysfakcja, bo nie wydaję na panienki i wódkę, a kasę inwestuję w coś co mi uśmiech na twarzy tworzy. Leży na dachu i prąd produkuje.

    Dziękuję za odpowiedzi odnośnie PGE i przyłączenia takiej instalacji PV do sieci, bo widzę że się "już da". Na zachodzie ludzie dochodzili do majątków pokoleniami, u nas ktoś myśli że zapłacił za panele 20 tysięcy złotych i w ciągu roku ktoś mu to zwróci z naddatkiem. Błąd. My za szybko chcemy mieć Maybacha na podjeździe i portfel pełen kasy. Mnie wystarczy, aby moja instalacja produkowała na moje potrzeby. W nocy mam taryfę nocną, to 90W które potrzebują wszystkie urządzenia które muszą być zasilane, nie nadwyrężą rachunku. Nawet kilka dni bez słońca też nie spowoduje tragedii, bo rachunek jak liczyłem wyniósłby ok. 60 zł za 2 miesiące za domek jednorodzinny w starym, dwupoziomowym budownictwie z dużym poddaszem i pełną piwnicą.

    Jak ktoś mnie się zapyta kiedy zwróci mi się instalacją. To uśmiecham się i mówię, a budowa domu się zwróci?. I temat się kończy.

    Zapewne inaczej pisałbym, gdybym mieszkał w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tam słońce cały rok jest 12 godzin dziennie na czystym niebie. Offgrid jak najbardziej miałby tam sens. Pomijam ogólnie ich ustrój, cały system polityczny oraz to, że u nich nie potrzeba takich wynalazków jak energia odnawialna - NA RAZIE - a problem mają z tym czego my mamy dość, czyli z wodą.


    Nie masz racji co do Niemców stawiają coraz więcej farm system dopłat tak regulują aby utrzymać się w ilościach oddawanych farm do użytku.Wcale nie mają po dziurki w nosie.
    W tym roku od wiosny ruszył nawet u nich system dopłat do magazynowania energii z fotowoltaiki.
    Słabo widać znasz temat.

    Co do on grid i 16 groszy nie bijemy się o to że chcemy zarabiać ale jak mam kupować po 68gr energie a produkować czystą zieloną energię bez smrodu za 16gr to sorry ale to jest złodziejstwo w biały dzień już lepiej jest w Rumunii i Nigerii niestety takie realia skoro rząd ma w d i woli smrodzić węglem i w postawić elektrownię atomową która nie wiadomo kiedy wybuchnie lub się rozszczelni.

    Każdy ma fotowoltaikie z różnych powodów niektórzy dla oszczędności niektórzy dla
    Hobby niektórzy dbają o przyrodę etc.
    Niektórzy chcą wszystko połączyć.
  • #127
    lukiszyszunia
    Poziom 10  
    Rozmawiałem z gościem, który kilka ładnych lat stawia farmy foto w Niemczech. Czemu więc miałby kłamać?. Poza tym wspólnym mianownikiem moje i Twojej wypowiedzi jest "magazynowanie energii z paneli". Tyle, że Ty napisałeś że "są dopłaty", a ja "że przeznaczają większe pieniądze na badania w magazynowanie w postaci wodoru". Więc ja znam z jednej strony od gościa jako instalatora, a Ty znasz pewnie z życia ze zwykłego domu.

    Co do "naszego" systemu i "ich" czyli reszty cywilizacji. Na wszystkich urządzeniach które kupiłem z ciekawości zacząłem czytać instrukcje "od tyłu". I co ciekawego znalazłem?. Printed 2001, Printed 1998. I tyle lat jesteśmy za USA czy całym zachodem jeśli chodzi o energię odnawialną. A dodając nasz poziom myślenia trzeba dodać jeszcze ze 20 kolejnych lat. Pomijam fakt, że to co mamy na dachach teraz, w kosmosie wisi od lat 60 poprzedniego wieku....

    Wy robicie awanturę od 16 groszy. A czy inni Polacy znajdują się na samej górze w Sejmie??. Nie to są dokładnie tacy sami jak my. I oni też kombinują, bo mają udziały w węglu, kopalniach, górnicy im żyć nie dadzą jak im kopalnie zlikwidują, itd. Wszak premier obiecał, że "węgiel to nasza przyszłość". Więc nie oczekuję, aby interesowała go zielona energia. Mały trójpak to tzw. odczepcie się od nas droga Unio Europejska i abyśmy kar nie musieli płacić do wyborów. Bo kiedyś Unia zażąda od nas przedstawienia stanu faktycznego dotyczącego wiatraków, pv czy wszelkich zielonych źródeł energii. Ale to już nie będzie problem tego rządu. I to jest nasz problem, bo u nas rządzi się od wyborów do wyborów, a planu rozwoju na dziesiąt lat w przód nie ma.

    Dla mnie wystarczy, aby akumulatory dla PV były 50% dofinansowane jak reszta kolektorów czy czegokolwiek innego typu pompy ciepła. Wtedy nie będę narzekał na to, że lepszy on grid od off grida, który teraz w zachmurzone dni wkurza mnie swoim widokiem w garażu.

    Ja nie jestem typem handlarza co musi wyrwać cenę jak największą, ale dla mnie wystarczy aby mi PGE udostępniło kawałek sieci, w który będę mógł za dnia wrzucić te 5 czy 10 kW i w ciągu doby sobie je odebrać. Jak wyjdzie mi nadmiar kilkudziesięciu kW to niech sobie to wezmą i za darmo. A jak mi braknie w takie dni jak teraz, to sobie najwyżej dobiorę te 4 czy 5 kW.

    Co do atomu, to dla mnie mogą postawić mi taką w ogródku. Jako dość bardzo zainteresowany tym tematem, to zapewniam Cię, że jest to bezpieczniejsza energia niż prąd z wiatraka. Czarnobyl to był szereg błędów, łącznie z gościem, który miał wyższe ego niż myślał i reaktor pokazał mu jak się mylił. Typ Czarnobyla pracuje dalej choćby w Bułgarii w Kozłoduju i w paru innych miejscach na świecie. Ten typ ma parę błędów technologicznych i konstrukcyjnych, ale wszystko idzie naprawić i wyprostować przy dzisiejszej technice. Fukushima to był błąd człowieka, który nie przewidział, że fale tsunami mogą mieć 15 metrów, bo zapory były postawione na 7 czy 8 metrów wody. Zalało całą elektrykę i pompy siadły. A problem w elektrowni w 1961 r. w USA również jako swój początek ma w człowieku. Jeśli jakiś terrorysta nie postanowi wysadzić elektrowni albo nie wystąpi kataklizm typu rozstąpienie się ziemi pod reaktorem, to nie ma czystszej energii niż atomowa.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #128
    rwxw
    Poziom 22  
    lukiszyszunia napisał:
    Czarnobyl to był szereg błędów... Fukushima to był błąd człowieka...w USA również jako swój początek ma w człowieku

    Bardzo dużo wypadów czy katastrof jest spowodowanych szeregiem błędów człowieka i splotem nieszczęśliwych okoliczności. Ale mimo to nie da się im zapobiegać w 100%, choć można ograniczać ryzyko i to się robi. Np. mówi się, że przepisy lotnicze są pisane krwią, bo część z nich powstała w reakcji na jakąś wcześniejszą katastrofę. Mimo to nie można powiedzieć że kolejna się nie zdarzy. Tak samo z elektrowniami atomowymi. Awarie większe, czy mniejsze zdarzają się i będą się zdarzać, za jakiś czas prawdopodobnie pojawi się też jakaś kolejna katastrofa, a przynajmniej nie można wykluczyć, że tak będzie. Nikt nie jest w stanie przewidzieć gdzie, kiedy i z jakiego powodu, ale konsekwencje każdej z poprzednich były duże i trudno się spodziewać, że w przyszłości będzie inaczej.
    Inną sprawą są koszty wybudowania, eksploatacji, utylizacji itd. związanej z elektrownią atomową zwłaszcza, że nie mamy ani surowców, ani doświadczenia, ani technologii.
  • #129
    lukiszyszunia
    Poziom 10  
    Zgadzam się w 100% odnośnie atomu, łącznie z lotnictwem. W Boeingu pewnie już dodali do listy kontrolnej tak oczywistą sprawę jak sprawdzenie bezpieczników ... Ale wracając do OZE. Dlaczego nasi władcy chcą być mądrzejsi od tych co mają mocniejsze zaplecze, doświadczenie, wiedzę i pieniądze. Niemcy, Francja, cała Europa daje sobie radę z OZE, mają wypracowane schematy, działania, dopłaty, chcą aby to się rozwijało, Niemcy przy okazji tego zarabiają duże pieniądze na sprzedaży technologii. Nasi włodarze jak zwykle traktują człowieka jak śmiecia, który chce ukraść, okraść i mieć coś z niczego. Dlaczego nie można bazując na Niemczech wprowadzić podobnych zasad tylko wymyślać zupełnie nowe i bezsensowne przepisy, które po roku wymagają nowelizacji, a po 5 latach wyglądają jak te co są w krajach gdzie to dobrze funkcjonuje. Kwestie historyczne pozostawiam bez komentarza, bo tutaj też można byłoby napisać parę prac doktorskich.
  • #130
    rwxw
    Poziom 22  
    lukiszyszunia napisał:
    Dlaczego nie można bazując na Niemczech wprowadzić podobnych zasad

    Na temat jakości państwa i legislacji myślę, że wszyscy mamy podobne zdanie. Natomiast nie można do końca porównywać D z PL, bo to nie ta liga. Niemcy mają i technologie i pieniądze, u nas brak jednego i drugiego. Różnego rodzaju dotacje zazwyczaj prowadzą do sztucznego rozdmuchania i niestabilności rynku, zarabiają na nich nie ci co powinni, a dodatkowo pojawia się wiele dziwnych pomysłów na ich wykorzystanie jak np. ładowanie fotowoltaiki czy wiatraka z gniazdka przy sprzedawanym prądzie w cenie np 1.2zł/kWh. Co by się u nas działo w przypadku wprowadzenia dużych dotacji ? Pojawiłby się duży import z Chin, zarobiliby pośrednicy, importerzy i Chińczycy, a na to poszłaby część naszych podatków. Moim zdaniem lepiej, żeby ludzie sami decydowali na co przeznaczać swoje pieniądze i robili to świadomie, niż żeby za nich decydowali politycy.
    Najlepszą rzeczą, którą mogłoby zrobić nasze państwo, to po prostu nie przeszkadzać, ale ciężko mu z tym idzie i niechętnie oddaje kontrolę nad kolejnymi zagadnieniami.
  • #131
    lukiszyszunia
    Poziom 10  
    rwxw napisał:
    a dodatkowo pojawia się wiele dziwnych pomysłów na ich wykorzystanie jak np. ładowanie fotowoltaiki czy wiatraka z gniazdka przy sprzedawanym prądzie w cenie np 1.2zł/kWh.


    Napiszę, że dopiero za drugim razem zrozumiałem co przeczytałem ... Przy takim podejściu do tematu, a znając naszą obrotność, to wielu bonzów miałoby atrapy paneli i wiatraki 100 W na dachach ukradzione z dróg krajowych, które produkowałyby zieloną energię 24/7/365 w takiej samej mocy z prądu z gniazdka. Ja na taki pomysł nigdy bym nie wpadł. Ale już znalazło się kilku cwaniaków, którzy pewnie już sprzęt mieli gotowy.

    Ale to jest właśnie to dlaczego musimy być trzymani krótko. Bo zaczynamy kombinować zamiast uczciwie pracować.
  • #132
    rwxw
    Poziom 22  
    lukiszyszunia napisał:
    Bo zaczynamy kombinować zamiast uczciwie pracować

    Wszędzie tak jest, nie tylko u nas. W Czechach "ładowali" solary z gniazdek, w Grecji stawiali plastikowe drzewka oliwne itd. przykłady można mnożyć, Taka jest natura człowieka i regulacje powinny być do tego przystosowane. Sztuczne podniesienie cen na cokolwiek powoduje generowaniu działań to wykorzystujących i zawsze się znajdzie jakiś cwańszy cwaniak, zwłaszcza gdy regulacje będą mętne.
  • #133
    Seas
    Poziom 22  
    Witam wszystkich w 2014 r. Wszystkiego Najlepszego !!!!.
    Dla zainteresowanych małe podsumowanie pracy mojego PV. Nie będę tego robić co miesiąc, ale myślę, że kogoś zainteresuje jak to praktycznie wygląda w grudniu, a może później w I połowie 2014r. Grudzień 2013 nie jest zbyt reprezentatywny dla grudniów (ciepły, bez śniegu i bardzo słoneczny), ale wnioski można wyciągnąć.
    PV 6,63 kWp, nachylenie 25st, orientacja 28st na zachód, inwerter jednofazowy

    Produkcja PV w grudniu 228 kWh
    Sprzedaż PV do sieci 137 kWh
    Zużycie własne z PV 91 kWh
    Zużycie całkowite energii 273 kWh
    Pobór energii z sieci 182 kWh

    No i co udało się zaoszczędzić:
    137 kWh X 0,16 złp = 21,92
    91 kWh X 0,59 złp = 53,69

    Razem 75,61 złp - bez komentarza
  • #134
    Seas
    Poziom 22  
    Pojawił się kolejny projekt ustawy OZE z 31,12,2013, który przewiduje rozliczenie bilansowe tj. net-metering w okresach półrocznych. To jest zasadniczy postęp, który sprawi, że przy dofinansowaniu z NFOŚiGW (dotacje i bezzwrotne pożyczki) energetyka prosumencka będzie miała sens. Oczywiście projekt to nie gotowa ustawa, ale sadze, że pojawiło się światełko w tunelu. Załączam kolejny projekt ustawy OZE i polecam szczególnie art.41 ustęp 10
  • #135
    kitolcio
    Poziom 17  
    Seas napisał:
    ..pojawiło się światełko w tunelu...

    Oby to światełko nie okazało się być nadjeżdżającym z naprzeciwka pociągiem...
    Ostatni projekt wydawał się być już bardzo jasnym światełkiem i niestety to był "pociąg"...
    Bądźmy dobrej myśli, bo na dzień dzisiejszy za 1KWh oddanej energii do sieci otrzymamy około 13gr....po odliczeniu podatku.
  • #136
    CzystyZYSK
    Poziom 24  
    No bilansowanie jest... ale dodatkowo pełno krzywdzących prepisów. Osoby, które mają już zainstalowaną instalację nie dostaną niby kasy? Muszą "modernizować" i cudować, dodatkowo dostaną wypłatę tylko od części zmodernizowanej? A co to pozostała energia gorsza? Przecież nie zarobili jeszcze na swoich instalacjach - bo nie było jak!

    Bzdura... przecież oni nie dopłacają, nie ma FiTu... jest bilansowanie. To czemu zakazywać komuś bilansowania energii?
  • #137
    Seas
    Poziom 22  
    Wydaje mi się, że sytuacja jest bardziej skomplikowana i niejasna dla prowadzących działalność gospodarczą, którzy już mają uruchomione mikroinstalacje. W przypadku osób fizycznych (jak w moim przypadku), którzy uruchomili swoje instalacje po wejściu w życie małego trójpaku nowy projekt ustawy OZE jest korzystny wprowadzając rozliczenie bilansowe. Skróci się tylko okres obowiązkowego odkupu. Oczywiście nie są to taryfy gwarantowane (pewnie o tym należy zapomnieć), ale zwrot inwestycji na poziomie 10 lat jest już akceptowalny. Dla nowych inwestycji finansowanych z NFOŚiGW (mam na myśli bezzwrotne pożyczki i dotacje) okres ten może się skrócić do 6-8 lat.
    Ważne jest również to, że po wygaśnięciu obowiązkowego okresu odkupu rozliczenie bilansowe będzie dalej obowiązywać. Zaletą tego rozliczenia jest również to, że można energię zużywać tak by rozliczenie bilansowe wyszło na "0", czyli np. podgrzewać CWU grzałką zakładając, że ma to ekonomiczny sens.
    Proszę zainteresowanych o wyrażenie opinii, czy moje rozumowanie ma sens. W przyszłym tygodniu zapytam ludzi z MG, czy moje interpretacje projektu są prawidłowe
  • #138
    rwxw
    Poziom 22  
    Seas napisał:
    Pojawił się kolejny projekt ustawy OZE z 31,12,2013, który przewiduje rozliczenie bilansowe tj. net-metering w okresach półrocznych.

    Na razie to tylko kolejny projekt, ale trzymajmy kciuki. Niestety jak to mówią diabeł tkwi w szczegółach, a te będą się pewnie zmieniać do dnia głosowania. Weźmy np. taki drobiazg jak rozliczenia półroczne. Jeśli będzie to np. styczeń-czerwiec i lipiec-grudzień, to by było super, bo można by zimą ogrzewać dom prądem wygenerowanym latem. Jeśli będzie to październik-marzec i kwiecień-wrzesień, to opłacalność instalacji będzie zdecydowanie mniejsza. Kolejna sprawa to taryfy, generuję w drogiej czy taniej, czy najpierw się zbilansuje droga czy tania ? Takich drobiazgów pewnie są dziesiątki, a nasi wspaniali nie zawsze mają pojęcie co uchwalają.
  • #139
    Seas
    Poziom 22  
    Znalazłem niestety w nowym projekcie art. 201 - tragedia - po wejściu ustawy w życie, na wsparcie będzie trzeba czekać prawie 2 lata. Czyli optymistycznie koniec 2016r.
  • #140
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    No to jak wejdzie (jeśli wejdzie) dofinansowanie Prosument z Funduszu to trzeba migiem załatwiać. Ma to wejść jakoś na wiosnę.
  • #141
    rwxw
    Poziom 22  
    Jestem dosyć sceptycznie nastawiony do dofinansowania. Zanim się zacznie "migiem", to trzeba się dobrze zapoznać z warunkami, żeby się nie okazało, że wyjdzie drożej niż bez dofinansowania, bo a to trzeba będzie z kwalifikowanym projektem, a to z kwalifikowaym wykonawcą, kosztami kwalifikowanymi, kredytem, prowizją od kredytu itd. itp. A niepotrzebna robota z biurokracją popsuje przyjemność samego instalowania.
  • #142
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Tak, ale ten projekt Prosument ma się składać z 2 części.
    Jedno do tani (1% w skali roku) kredyt i procedura podobna do obecnej przy solarach.
    Drugie to ma być dopłata bez banku.
    I łącznie obie części mają sięgać do 100% kosztów kwalifikowanych.
    Jeśli by tak było to może będzie warte zastanowienia.
    A przyjemność z własnego konstruowania. Zrobi się większość samemu, a z firmą się człowiek dogada.
    A może wystarczy tak jak jest przy dofinansowaniu przydomowej oczyszczalni. Faktura od firmy i krótka wizytacja, że na prawdę jest zrobione. Jak tak miałem i po tygodniu kasa na koncie.
    Niby twierdzą, że ten program jest konstruowany między innymi na opiniach ludzi, zwłaszcza ta część bez kredytu.
  • #143
    rwxw
    Poziom 22  
    Masz racje, że może się uda coś wykombinować, ale trzeba się będzie nakombinować. Przeczytałem sobie
    założenia techniczne programu "Prosument" i te certyfikaty, biurokracja itp. mnie odrzuca. Oczywiście jak program wystartuje, to się zastanowię, czy nie skorzystać.
  • #144
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Moim zdaniem jakby szło uzyskać 40-50% wartości inwestycji to warto przysiedzieć w papierach. No ale ja akurat lubię papierologię - taki mam zawód.
  • #145
    rwxw
    Poziom 22  
    putas napisał:
    Moim zdaniem jakby szło uzyskać 40-50%

    Tak, ale zależy jak to liczyć. Jeśli będzie się dało zejść o 40% od ceny, którą sam jestem (jesteś) w stanie osiągnąć, to warto będzie się pomęczyć. Jeśli po dotacji od "oficjalnych" cen zbliżyć się do (lub 10-15% poniżej) "mojej", czy "Twojej" prywatnej wyceny, to zawracanie gitary - przynajmniej dla mnie.
  • #146
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Tu masz rację.
    Ja bardziej myślę żeby rozbudować to co mam o następne 3-5kW i pogimnastykować się o dotację od całej instalacji - od nowej i starej już działającej.
    Przecież jest zrobiona, działa i produkuje. Uczciwe, co nie?
  • #147
    rwxw
    Poziom 22  
    Też się zastanawiam nad wspierają rozbudową, zwłaszcza gdyby zużycie było bilansowane. Zerowy rachunek za prąd brzmiałby zachęcająco. Z kwalifikacją istniejącej może nie być łatwo, nie mówię, że jest to całkiem niemożliwe, ale będzie na pewno wymagało sporo kreatywnej księgowości. Myślę, że nie jest to miejsce na szczegóły ;-)
  • #148
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Święte słowa.
  • #149
    Seas
    Poziom 22  
    Muszę się pokajać, chyba za bardzo chciałem zobaczyć w art. 41 ust. 10 rozliczenie bilansowe. Jest w nim wiele niejasności i kilka możliwych interpretacji. Jedni widzą w nim net-metering, a inni tylko zmianę okresu rozliczeniowego. Zapytałem ludzi z MG "co ustawodawca miał na myśli?". Jak dostane odpowiedź dam znać.
  • #150
    Seas
    Poziom 22  
    Zadałem pytanie autorom projektu odnośnie art 41 ust.10: który sposób rozliczenia energii z mikroinstalacji jest prawidłowy:
    Sposób I
    Zakup energii z sieci 1000X0,59=590 zł
    Sprzedaż energii 2000X0,16=320 zł
    Per saldo wydaję na energię 270 zł
    Ten sposób jest taki sam jak rozliczam się z ZE teraz tj. po wejściu w życie małego trójpaku. Zmienia się tylko period (z 1 miesięcznego na 6 miesięczny)
    Sposób II
    Bilans przepływu energii pokazuje, że jestem producentem energii netto, czyli 2000-1000=1000 kWh
    Zakup energii z sieci 0 kWh
    Sprzedaż energii do sieci 1000X0,16=160 zł
    Czyli za okres rozliczeniowy nie kupuję energii z sieci lecz sprzedaje ją za 160 zł

    Otrzymałem odpowiedź, że II, z zastrzeżeniami , że jest to projekt, który w fazie prac legislacyjnych może ulec zmianie. Na koniec cytat z odpowiedzi
    "Interpretacja ustawy będzie dokonywana po jej wejściu w życie." !!!!!!!!!!
    A nie można jej tak napisać, by wszystko było jasne i bez interpretacji.