Witam. Problem jest tego rodzaju, że jestem na stancji, nie mam dostępu do lutownicy, a przełamał mi się kabel w joysticku. Był on już raz naprawiany w związku z przełamaniem kabla, ale to raczej nie ma znaczenia. Sytuacja wygląda następująco. Kabel przełamał się w innym miejscu, uciąłem kabel z dwóch stron w miejscu w którym się przełamał (prawdopodobnie) zdjąłem ostrożnie izolację z tych niewielkich żyłek i skręciłem ze sobą kolor do koloru. Problem w tym, że winda wyświetla monit "nie rozpoznano urządzenia usb". Czy te przewody są tak bardzo "wrażliwe", że mogłem je uszkodzić zdejmując z nich izolację? Sytuacja ma charakter tymczasowy, za 2 tygodnie oddam dżojstik w dobre ręce ale do tego czasu chciałbym aby był w stanie jako tako do użycia. Jakieś sugestie?