Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Filament
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dioda led od 2,4 do 3w 6v zamiast żarówki w rowerze

tadzik019 15 Paź 2012 23:39 15435 7
  • #1 15 Paź 2012 23:39
    tadzik019
    Poziom 2  

    witam. :D Szukam zamienika czyli zamiast żarówki 2,4W-6V chce wstawić diodę led do 3W .Głowne zasilanie to dynamo shimano w piaście rowerowej.Tylną lampę mam przerobioną wstawiłem 5 diód +rezystor świecą ładnie ,chciałbym wstawić teraz coś podobnego do przodu z tym że 1 a nie 5 diód.Najlepiej by była z trzonem jak żarówka halogenowa,gdzie mogą takie cos kupic i jaki mocny rezystro musiał by tu być.Jęśli nie było by takiej opcji to po prostu jaka dioda (symbol) była by tu odpowiednia z góry dziekuję za pomoc. :|

    0 7
  • Filament
  • Filament
  • #3 16 Paź 2012 04:40
    krru
    Poziom 32  

    Raczej nie kupisz gotowego zamiennika przedniej żarówki do roweru. Od diody tej mocy trzeba już odprowadzić trochę ciepła, musi mieć więc radiator, a zarówka zwykle tkwi w plastikowym uchwycie.
    LEDy odpowiedniej mocy z kształtu niczym nie przypominają zarówek i trudno będzie jakoś umocować taką diodę wewnątrz tradycyjnego reflektorka. Widziałem w internecie (nie pamiętam, czy na tym forum, czy na światełkach) pomysł jak to zrobić, ale to dość skomplikowane.
    Dostępny jest natomiast cały szereg gotowy soczewek i odbłyśników (ogólnie nazywanych "optyką") do LEDów dużej mocy, dających różne wiązki światła, można więc dość prosto zrobić źródło światła o potrzebnej charakterystyce.
    Ja sobie zrobiłem lampkę z dwoma diodami o mocy 3W (z zapasem oczywiście), jedna jest wyposażona w optykę wąskokątną (takie światła długie), druga na soczewkę tzw owal - czyli daje wiązkę znacznie szerszą niż wyższą. Prąd z dynama idzie na mostek prostowniczy, a z niegoi zasila bezpośrednio w/w diody połączone szeregowo (rezystor ograniczający prąd nie jest potrzebny, dynamo to bardziej źródło prądowe i nie jest w stanie dać istotnie większego prądu niż znamionowe 0.5A, a LEDy mocy są na 1A). Tylna lampka składająca się, podobnie jak u autora, z kilku małych LEDów 20mA i rezystorów podłączona jest równolegle do tych dwóch LEDów mocy w przedniej lampce. Traktuje je jako stabilizator równoległy. Oczywiście rama roweru nie jest wykorzystana do łączenia elementów, bo dynamo jeden ze swoich zacisków ma na obudowie. Efekt jest bardzo zaskakujący, oczywiście pozytywnie. Leśne drogi (tam gdzie jest całkowita ciemność) są oświetlone na odległości kilkadziesięciu metrów i całej swojej szerokości.

    0
  • #4 16 Paź 2012 09:25
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Poprawnie to powinno mieć jakiś akumulator i układ zasilania, by mieć maksimum korzyści z oświetlenia LED. Niestety, to już wymaga bardziej zaawansowanych układów, na szczęście można je kupić. Sam kupiłem takie dwa drivery od chińczyków, po wielu trudach i znoju. Idioci sprzedawali to jako czteropak, i zamiast mi przysłać cztery sztuki, przesłali jedną, a potem drugą, jak na nich powrzeszczałem. Teraz będę kupował stosowne diody do nich...
    Jeśli zamierzasz to zrobić zgodnie ze "sztuką", to będziesz potrzebował akumulatorków jakichś, osobiście polecam poprosić w serwisie komputerowym o baterię laptopową z uszkodzoną elektroniką. Zdobędziesz w ten sposób 6-8 akumulatorów Li-Ion w rozmiarze 18650. Schematy ładowarek są w dziale DIY Konstrukcje...

    0
  • #5 16 Paź 2012 09:46
    krru
    Poziom 32  

    Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc "maksimum korzyści z oświetlenia LED". Takie podłączenie LEDa prawie bezpośrednio do dynama zapewnia minimalne straty mocy. Już przy 10km/h jest porządne oświetlenie drogi. Przy mniejszych prędkościach miga, ale występuje taki fajny efekt - mignięcia są z całkiem porządną mocą, więc powstaje takie oświetlenie stroboskopowe. Chyba nawet tak jest lepiej niż miałoby wtedy ledwo świecić. Oczywiście akumulator zapewnia ciągłość świecenia, ale w cyklu ładowanie z dynama, rozładowanie przez lampki będą spore straty energii. By zapewnić jakieś światełko w czasie całkowitego zatrzymania ja planuję po prostu dokupić najprostsze diodowe migaczki (z tyłu już mam) na parę zł. W takich lampkach komplet baterii wystarcza na rok jeżdzenia.

    1
  • #6 16 Paź 2012 10:11
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Już wyjaśniam:
    1. Diody pracują na połowie mocy nominalnej, więc nie osiągają maksimum możliwej jasności.
    2. Nie wiem, jak Ciebie, ale mnie dyskoteka na drodze denerwowałaby i męczyła wzrok. Stały strumień światła jest jednak lepszy.
    3. Akumulatory możesz ładować w domu, i przy większym pakiecie starczą na długo, zwłaszcza jak dynamo będzie je doładowywało.
    4. Stały, mocny strumień światła niezależnie od prędkości poprawi zarówno widoczność drogi, jak i widoczność Ciebie na drodze. Raz mało nie uległem wypadkowi z nocnym rowerzystą, bo miał lampkę "dyskotekową" i nie zauważył, że mnie i psa łączy raczej dość solidny kawał smyczy. A pędził na złamanie karku. Puściłem smycz i po niej przejechał, ale gdyby nie jechał z naprzeciwka, to bym go nie zauważył...

    0
  • #7 16 Paź 2012 10:32
    krru
    Poziom 32  

    Urgon napisał:
    AVE...

    Już wyjaśniam:
    1. Diody pracują na połowie mocy nominalnej, więc nie osiągają maksimum możliwej jasności.


    Przy zasilaniu z dynama i tak jest limitowana moc. A diody przy mniejszym prądzie mają większą sprawność, trwałość i znacznie mniej się grzeją. W sumie na 2 diodach mam jakieś 7,5V spadku napięcia, więc moc przekracza możliwości pojedynczej diody.

    Urgon napisał:

    2. Nie wiem, jak Ciebie, ale mnie dyskoteka na drodze denerwowałaby i męczyła wzrok. Stały strumień światła jest jednak lepszy.


    Częstotliwość migania jest 4 razy większa niż prędkość w km/h, więc na drodze, przy 20km/h miganie ma 80 Hz - tego już nie widać. Dodatkowo wydaje mi się (nie mierzyłem), że radykalnie skracają się przerwy, tak że współczynnik wypełnienia rośnie z prędkością.

    Urgon napisał:

    3. Akumulatory możesz ładować w domu, i przy większym pakiecie starczą na długo, zwłaszcza jak dynamo będzie je doładowywało.


    Ja chcę mieć rower niezależny od zasilania zewnętrznego i naładowania. Ma być stale gotowy do drogi.

    Urgon napisał:

    4. Stały, mocny strumień światła niezależnie od prędkości poprawi zarówno widoczność drogi, jak i widoczność Ciebie na drodze. Raz mało nie uległem wypadkowi z nocnym rowerzystą, bo miał lampkę "dyskotekową" i nie zauważył, że mnie i psa łączy raczej dość solidny kawał smyczy. A pędził na złamanie karku. Puściłem smycz i po niej przejechał, ale gdyby nie jechał z naprzeciwka, to bym go nie zauważył...


    Smycz to trudno zauważyć nawet w dzień. Szczególnie takie zwijane, one są bardzo cienkie i w dodatku czarne.
    Przy "pędzeniu na złamanie karku" moja lampka daje praktycznie stałe światło.

    0