Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

opel astra f 1.4 8v - ciężkie odpalanie na zimnym silniku

16 Paź 2012 14:15 14328 46
  • Poziom 10  
    Witam wszystkich!!!
    Mój problem wygląda następująco, rano gdy odpalam moją astrę zapali bez problemu, podjadę 200 m z garażu pod blok i ją zgaszę po tym chce ją odpalić za niespełna 5 min to muszę kręcić 10 sekund żeby załapała a gdy już się zagrzeje i ssanie przestanie działać to odpala bez problemu. Problem jest zawsze z rana po dłuższym postoju.
    Prześledziłem dużo forum ale takiego tematu nie znalazłem, proszę o pomoc.
  • Poziom 39  
    Myślę że tak będzie, gdyż po 500m nadal jeździ na bogatej mieszance, przy tym odpaleniu nadal jest bogato + bogato na rozruch i tak będzie dopóki nie przepali tego co sobie narzucał.
  • Poziom 17  
    A ja myślę że trzeba do układu zapłonowego zajrzeć

    Dodano po 1 [minuty]:

    auto jest zagazowane?
  • Poziom 39  
    A ja myślę że zapala na gazowni i w baku wcale nie ma beny albo pompka już dawno umarła i parownik jest Tomasetto.
  • Poziom 12  
    Właśnie podstawowe pytanie czy samochodzik ma instalacje LPG
    Jeżeli ma to uważam jak kolega kwok
  • Poziom 10  
    Instalacja gazowa jest lovato parownik również, ale odpalam go zawsze na benzynie

    Dodano po 1 [minuty]:

    Gdy go gaszę to chodzi jeszcze na benie

    Dodano po 47 [minuty]:

    dodam ze założyłem nowe kable, świece, kopułka, (cewka jest stara )
  • Poziom 17  
    Jeszcze rozdzielacz trzeba wyeliminować
  • Poziom 10  
    palec też wymieniony
  • Poziom 17  
    Albo się zalewa przez słabą iskrę, albo łapie gdzieś lewego powietrza, a najlepiej podłączyć komputer i odczytać parametry silnika podczas pracy
  • Poziom 10  
    Witam ponownie chciałem dodać, że zauważylem że gdy chodzi na ssaniu to faluja obroty.
  • Poziom 11  
    Tak jak napisał kolega SEED_29 najlepiej podpiąć pod kumoter może ma jakieś byki jak nie to śledzić parametry
  • Poziom 10  
    ja mam podobny problem. odpalam corse1,4 na benie, po chwili włącza się gaz, pzejade 500 metrów, gaszę go. wracam po chwili i musze długo krecic. zapali za drugim razem jak dłuzej pokręce rozrusznikiem a reduktor to tomasetto. i co ja mam z tym zrobić? jest wiele opcji. inni zganiaja na zapłon ale powiem ze na benzynie auto chodzi idealnie. problem jest tylko z gazem.

    jedni twierdzą że jezeli jest za niska temeperatura, parownik nie nagrzeje sie i zamarza tłoczek odcinający gaz i tym sposobem gaz ulatnia się w nadmiarze do przepustnicy. inni twierdzą ze elektrozawór jest do kitu. a reduktor jest nowy. temperatra właczenia gazu to 24 stopnie. wiec mysle ze wystarczająco. jedni twierdza ze cos z mikserem jest nie tak. dopowiem jeszcze ze przy tej akcji zawsze smierdzi gazem i wzrasta znacznie zuzycie gazu.

    co o tym fachowcy myślicie?
  • Poziom 13  
    Mam pytanie czy czasem nie strzela Ci podczas dodawania gazu? albo nie gaśnie? jeżeli tak to sprawdź czy klapka w przepustnicy dobrze się zamyka mógł paść sterownik znajdujący się w przepustnicy.
  • Poziom 28  
    micuszyn napisał:
    Mam pytanie. czy czasem nie strzela ci podczas dodawania gazu? albo nie gasnie? jezeli tak to sprawdz czy klapka w przepustnicy dobrze sie zamyka. mogl pasc sterownik znajdujacy sie w przepustnicy

    Jaka klapka, jaki sterownik?
  • Poziom 10  
    nie, nie ma takich problemów
  • Poziom 13  
    Najprawdopodobniej parownik.. musisz sprawdzić czy gdy czuć jest gazem nie szronieją przewody od parownika, może być jakiś wyciek gazu. Być może jest wina filtra..fakt faktem..moim zdaniem coś jest nie tak z parownikiem..sprawdź czy nie szronieją Ci przewody i sam parownik.
  • Poziom 10  
    nie było widac szronu. nigdzie, sprawdzalismy tez szczelnosc i niczego nie widać. a dodam ze jak dostałe parownik nowy to dałem go na gwarancje i nowy który znowu dostałem zachowuje sie tak samo. moze poprostu jest to badziew a nie parownik i nie nadaje sie do tego auta.
  • Poziom 13  
    Jeżeli śmierdzi gazem i wzrasta jego zużycie to jest źle ustawiony gaz..po prostu silnik nie przepala takiej ilości gazu..i go wywala. Była ustawiana mieszanka gazu? bo jeżeli sam to robiłeś..jest zbyt mocno odkręcony gaz a za mało powietrza.. najlepiej gdybyś pojechał do gazownika na ustawienie gazu albo na własną rękę czego nie polecam gdy chodzi Ci na gazie zakręć mu pół obrotu śrubkę przy parowniku gdy obroty się zmniejszą wyreguluj je pokrętłem do mieszanki..moim zdaniem za dużo jest gazu w mieszance...i najlepiej pojechać do gazownika na sprawdzenie.
  • Poziom 10  
    ale to czuć w momencie który opisałem wyżej. nie wiem czy mam to pisać jeszcze raz. odpalam zimny silnik, jest 5 stopni na dworze. ruszam, temperatura wody osiaga 24 stopnie, załącza sie gaz, jade 500 metrów, wyłączam silnik. wracam po 5 minutach i nie mogę go odpalić . krece i krece a jak odpale to czuc gaz konkretnie. jak jest wszystko rozgrzane i podczas jazdy nie ma tego problemu. jak jade w trasie cały czas i nie mam problemu z odpaleniem to zużycie jest ok. tylko w takich sytuacjach jest problem. byłem u gazownika i wszystko jest wyregulowane.
  • Poziom 13  
    Więc gdy masz chwilowy postój ten gaz gdzieś się zbiera..nie może go być czuć przy odpalaniu. Logiczne jest że gdy śmierdzi i nie możesz zapalić ten gaz gdzieś się ulatnia to albo jest go za dużo i samochód go nie przepala albo jest wyciek i samochód go ma za mało. Moim zdaniem są tu właśnie dwie opcje. Albo gaz zbiera się w którymś miejscu albo się ulatnia i dlatego są problemy z odpaleniem. Najlepiej jakbyś trafił tu na jakiegoś gazownika który mógłby się wypowiedzieć, bo jeżeli byłeś u gazownika nie oznacza to że masz prawidłowo dopracowaną instalacje gdy taki problem występuje.
  • Poziom 39  
    Problem w parowniku - nie zamyka zaworek II-go stopnia. Rozwiązanie problemu - wymiana gumowego grzybka (jeśli stary ma jakąś skazę i nie domyka albo jest już stwardniały), jeśli nie pomoże to trzeba mocniej napiąć membranę drugiego stopnia ale to zaowocuje "niezadowalającą" pracą silnika więc w tym momencie trzeba już wymieniać miksery tak żeby to ładnie spasować - ma to sens jeśli chcesz dłuuuugo jeszcze tym autem pojeździć bo inaczej to szkoda kasy na miksery.
    Trzeba jeszcze zapytać czy kiedykolwiek było dobrze?, ale i tak uważam że nie ma co sobie głowy zawracać tylko w takich sytuacjach po prostu zapalać na gazie (jeśli jest taka możliwość) z lekko wciśniętym gazem (kwestia wyczucia), albo jeśli wiesz że idziesz po drodze do sklepu to rozmyślnie jedź na benie - po coś ten przełącznik w kabinie masz. O rozrusznik raczej nie ma co się martwić (zbytnio żywota to nie skraca) ale o dobry aku to już wypada zadbać.
  • Poziom 10  
    kwok reduktor jest nowiutki, tak jak wcześniej wspomniałem. wcześniej przed wymianą reduktora chlał sporo gazu i okazało się ze reduktor jest nieszczelny. wymieniłem na nowy i tu jest problem podobny, tutaj dodatkowo problem z odpaleniem tak jak to opisywałem wcześniej. co do aku jest nowy i to ze długo krece to ani wina jego ani rozrusznika :)
  • Poziom 39  
    Chodziło mi o to że trzeba mieć dobry aku żeby było czym kręcić i że długie kręcenie nie wpływa znacząco na trwałość rozrusznika.
    Co do reduktora to niestety częsta przypadłość Tomasetto i innych tanich - albo się ułoży albo tak zostanie, jeśli ogólnie jedzie dobrze i nie pali za dużo to ja bym sobie radził tak jak napisałem wcześniej.
  • Poziom 10  
    kwok Twoje rady tyczyły się majstrowania przy używanym reduktorze. a mój jest nowiutki. powiem nawet że drugi taki sam bo tamten reklamowałem ze względu na te same przypadłości.

    byłem u gazownika. pół godziny spędziliśmy przy kompie szukając przyczyny. wszystkie pomiary wyglądały dobrze aż zauważono że coś jest nie tak z PWA. jeśli dobrze pamiętam jest to kąt otwarcia krokowca. dobrze mówie? raz było coś koło 90 a raz koło 60. nie wiadomo dlaczego tak samo się to zmieniało. sprawdziliśmy wymiar miksera. założyliśmy inny i teraz sprawdzam jak auto się zachowuje. jak na razie nie zauważyłem spadku obrotów przy dojazdach na skrzyżowania. jak okaże się że jest lepiej mikser zostaje. zobaczymy jak wyjdzie spalanie.
  • Poziom 39  
    Nie tylko przy starych parownikach. Twoje tomasetto to jeden z tanich parowników one nie są wykonane z należytą jakością więc można powiedzieć że prawidłowo pracuje jeden na dziesięć sztuk.
    Zmiana miksera może pomóc jeśli zmienia się na mniejszy (większe podciśnienie na wolnych obrotach i trzeba mocniej napiąć przeponę co pomaga w uszczelnieniu zaworka wypuszczającego gaz).
  • Poziom 10  
    chciałbym wymienić reduktor na inny. ale pewnie bez wyłożenia całej kasy się nie obejdzie. raczej majster nie zgodzi się na to żebym oddał ten obecny w rozliczeniu.
  • Poziom 39  
    Tak z ciekawości, czy jeśli zgasisz na gorącym i za 5 minut odpalasz to też jest problem?
  • Poziom 10  
    nie. jak silnik jest ciepły problemu z odpaleniem nie ma. gdy jest ciepły problem jest tylko wtedy gdy nagle wjeżdżam na skrzyżowanie, dohamowanie, sprzęgło i wtedy obroty spadają do 500, niekiedy 600 i wracają na swoje miejsce. tak jest tylko czasami. problem z odpalaniem mam tylko na zimnym.

    wymiana miksera nic nie dała. obroty dalej spadaja tak jak napisałem wyzej. jak narazie sytuacji z ponownym odpaleniem po chwili zimnego silnika nie miałem, ciakawe jak ze spalaniem teraz będzie. mikser ma wpływ na spalanie?
  • Poziom 10  
    wymieniłem mikser. zatankowałem do pełna. wyjechałem całe 32 litry i przejechałem tylko 355 km. nie dziwiłoby mnie to gdybym co jakiś czas miał problemy z odpaleniem auta kiedy na zimnym przejadę kawałek a po chwili znowu pale tak jak to opisywałem wcześniej. zawsze wtedy śmierdziało gazem. teraz jak jeździłem nie miałem potrzeby żeby przejechać kawałek, stanąć i znowu odpalić. jak odpaliłem to już jechałem minimum 3 kilometry. można było twierdzić ze właśnie przez to tyle gazu trącę ale okazuje się ze i bez takich sytuacji gazu zużywam tyle samo. co o tym sądzicie?
  • Poziom 10  
    Piszczek22 spróbuj zrobić tak:
    odpal rano na benie i zgaś go na benie po minucie. Silnik jeszcze nie przełączy sie na gaz, w związku z tym dalej będziesz odpalał go na benie bo nie bedzie miał jeszcze 25 stopni tak??? Jeżeli problem jest dalej z odpaleniem to instalacje gazową możemy wykluczyć :)
    U mnie problem jest i na benie.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Poprostu zgaś go zanim przełączy sie na gaz i za 5 min próbuj dalej.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Jestem pewny że na benie też długo trzeba będzie kręcić tak jak u mnie.