johnybx napisał: Potrzebuje sie dowiedzieć coś o mechanizmie różnicowym w/w samochodzie !!
Generalnie w Transitach 1986 - 2000 były stosowane dwa podstawowe, całkowicie różne mosty: typ Timken (lub "H") o pięciu szpilkach w piaście i typ Salisbury (lub "G") o sześciu szpilkach. Każdy w wielu odmianach, wykonaniach i o różnych przełożeniach.
Timken stosowany był w lżejszych modelach, jest przyjemny w serwisowaniu, całą tzw "główkę" z przekładnią i satelitami łatwo się wyjmuje z mostu i robi na stole. Nie posiada blokady mechanizmu różnicowego.
Aby wyjąć główkę, trzeba nieco wysunąć półosie z pochwy mostu, odkręcić wał od ataku i śruby dekla główki po obwodzie. Masz wtedy całą przekładnię z koszykiem satelitów i łożyskami na stole i możesz się bawić...
Jeżeli jest już tragedia, to można tanio kupić używkę innego mostu (trzeba pamiętać o wartości przełożenia - wg VIN lub tabliczki znamionowej) i przełożyć główkę do starego - bez ruszania obudowy (czyli nie dotykasz resorów, hamulców, ewent. ABS-u).
Jedyne ryzyko jest takie, że możesz trafić na hałasujący most...
Salisbury to tzw most wzmocniony, dwie podstawowe wersje to: pod koła pojedyncze i pod bliźniaki. Ciężki w serwisowaniu, wszystko trzeba ustawiać w obudowie mostu. Czasami (ale bardzo rzadko) posiada szperę.
W twoim przypadku myślę, że albo ktoś wlał jakiegoś patentu, aby most nie hałasował (częsta przypadłość w tych mostach), albo nie ma oleju i się przyciera, albo ktoś kręcił śrubami regulacyjnymi łożysk przekładni.
Ale jeszcze można pomyśleć o wale i o skrzynce biegów - z tego co piszesz.