Kondensator Cie nie uratuje! Musisz mieć alternator (i instalację) na większą moc, niż pobiera wzmacniacz.
Jeśli (przykładowo) Twój alternator ma wydajność prądową 50A (dla średnich obrotów silnika), z czego obsługa "elektryki" w samochodzie zabiera połowę (25A), to na "bajery" można przeznaczyć tylko nadwyżkę: 50-25=25A, czyli wzmacniacz może pobrać najwyżej 12V x 25A = 300W (to jest np. wtedy, gdy "oddaje" 4x50W do obciążenia, a pobiera oczywiście więcej, bo sprawność jest ok. 65%).
Jeśli "ambitnie" zainstalowałeś wzmacniacz o znacznie większej mocy, to alternator nie dał rady i zdechł ...
Wytrzymałość najsilniejszego łańcucha jest tylko taka, jak jego najsłabszego ogniwa.