Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wózek elektryczny E1. Rusza na chwilę, a potem raptownie hamuje.

twimpex 29 Sty 2005 20:44 1322 3
  • #1 29 Sty 2005 20:44
    twimpex
    Poziom 20  

    Witam wszystkich , na wstępie nie wiem czy ten post powinien być tutaj ale to msce wydawało mi się najbardziej odpowiednim a chodzi o sterowanie w/w pojazdu , jest to wózek elektryczny używany przez inwalidę . Pojazd ten nie jest już produkowany w tej wersji i mam taki kłopot - chciałbym pomóc temu koleżce w jego naprawie a chodzi o to że jak dodaje się ,, gazu " to rusza na chwilę a potem raptownie hamuje w miejscu , może ktoś miał już do czynienia z takim pojazdem a jeśli nie to może jak pokrótce powiem jak to działa , razem dojdziemy co i jak - podobny jak wózki do jazdy po polu golfowym , napędzany jest przez dwa motoreduktory , których wałki wyjściowe napędzają bezpośrednio koła tylne tegoż pojazdu . Niestety nie posiadam żadnej dokumentacji elektryki - może będę w jej posiadaniu bo napisałem już do wytwórcy i jest nadzieja że mi to przyślą - ale gdyby jej nie było to jest on zasilany dwoma akumulatorami 63 Ah w szereg plus płytka sterowania i na kierownicy tego pojazdu zamocowane sa dwa potencjometry - jeden do płynnej regulacji prędkości jazdy w przód i w tył a drugi do ustawienia górnego limitu prędkości . Linijka wskażnika naładowania akumulatorów jest na full , wszystkie opcje są załączone i jak się naciska dżwignię jazdy czy do przodu czy do tyłu pomalutku to jedzie normalnie ale wystarczy tylko nacisnąć trochę więcej i gwałtownie staje w mscu , zauważyłem , że jak się ustawi potencjometr limitu prędkości w polożenie środkowe to jedzie on normalnie ale wtedy szybkość jazdy jest niewielka , tzw ,,żółwie tempo " , wystarczy przekręcić trochę za połowę i dzieje się to co opisałem . Podejrzewam , że może to być winą samego sterowania ale nie mając dokumentacji nie jestem w stanie nic zbadać , sprawdziłem szczotki na motoreduktorach - w normie , płytka sterowania zalana jest taką żywicą której nie chciałem na razie ruszać - chroni układ przed zawilgoceniem . W związku z tym mam prośbę , jeżeli ktoś spotkał się z takim problemem lub może ma jakąś dokumentację która by pomogła w rozwiązaniu tego problemu lub naprawiał kiedyś jakieś wózki akumulatorowe i wie o co chodzi to proszę o poradę lub kontakt , podobno serwis tego sprzętu jest gdzieś w Karkonoszach , trochę to daleko i napewno drogo , pozdrawiam i czekam na odzew

    0 3
  • #2 29 Sty 2005 21:36
    Darkoe
    Poziom 18  

    Witam
    Może najpierw sprawdź dokładnie potencjometr

    0
  • #3 29 Sty 2005 21:42
    twimpex
    Poziom 20  

    Witam , potencjometry mają jeden 5 a drugi 40 kilo i wydają się sprawne , zresztą są zabudowane w takiej gumie że nie można ich rozebrać - jednorazówki , tylko do wymiany choć wymiary maja pokażne , jeszcze jakieś sugestie ? pozdrawiam

    1
  • #4 11 Lut 2005 12:08
    twimpex
    Poziom 20  

    Witam , problem rozwiązany , przyczyna okazała się prozaiczna tzn uwalony był jeden z akumulatorów - po sprawdzeniu go przyrządem nie nadawał się do użytku , po wymianie na nowy wózek pomyka jak szalony z czego cieszą się wszyscy a najbardziej sam zainteresowany , dziękuję za zainteresowanie tematem i zamykam , pozdrowienia

    1