Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo)

17 Paź 2012 18:58 13452 23
  • Poziom 10  
    Szukałem na forum, odpowiedzi na swoje pytanie nie znalazłem. Wujek google też nic nie podpowiedział.
    Sprawa jest przedziwna- w całym domu nie działają termostaty w grzejnikach i jednocześnie grzejniki grzeją tak, że na 0 nie działają wcale a już na 1 i troszkę grzeją na max mocy.

    Myślałem, że to wina uszkodzonych termostatów, ale teraz został założony dodatkowy grzejnik z dedykowaną głowicą termostatyczną i po ustawieniu go na dwójkę (pomimo że w pokoju były 22 stopnie) grzał na max.
    Ogrzewanie na eko groszek. Obieg otwarty, pod dachem zbiornik wyrównawczy. Mogę podać więcej szczegółów jeśli będzie trzeba.

    Póki co ani ja, ani osoba która zajmuje się montażem instalacji grzewczych nie ma pojęcia co się dzieje. Możliwe że woda jakoś cofa się do grzejników, albo coś? Że cała instalacja w domu jest źle założona?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    A nastawy wstępne na zaworach jakie? Co z kryzowaniem instalacji?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Dopiero teraz zapoznałem się z definicją kryzowania instalacji. Nie zostało u mnie nic takiego wykonane. Wszędzie na grzejnikach jest to odkręcone na 8.
    Czy jeśli podam dokładnie jakie grzejniki gdzie się znajdują, pomoże mi ktoś z obliczeniem gdzie jakie ustawienia będzie trzeba zastosować?

    Instalacja ma około 6 lat. Z pieca idzie także osobna instalacja do podłogówki. Teraz został jeszcze dołączony w razie awarii i w przyszłości do użycia piec gazowy. Na ten moment jest jednak wszystko pozastawiane i wyłączone. A problem był przed założeniem tego pieca, raczej od samego początku.


    Zdjęcia z kotłowni:
    W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo) W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo) W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo) W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo) W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo) W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo)
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Do wyregulowania przepływu i kryzowania instalacji trzeba by fizycznej obecności na obiekcie. Najprościej będzie wydać parę złotych na dobrego instalatora, który się z tym raz dwa uwinie.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Co do kryzowania- powiedziano mi, że to nijak ma się do tego, że nie działają prawidłowo termostaty i że kryzowanie jest wymagane, jeśli np. jakiś grzejnik na końcu nie domaga. U mnie wszystkie grzeją prawidłowo.

    Układ jest otwarty, pod dachem znajduje się zbiornik wyrównawczy. Można go teraz jednak przestawić na zamknięty, jak zmienia się grzanie domu z gorszku na gaz. Ale nie tędy droga- w zeszłym roku jeszcze nie było instalacji gazowej, a z termostatami było tak samo.

    Dodam jeszcze, że w łazience pod obiegiem, gdzie są podłączone grzejniki działa również podłogówka. Myślałem, że to coś z tym może być powiązane. Próbowałem zakręcić podłogówkę i sprawdzić termostaty, ale nadal to samo.
    W drugiej części domu jest osobno założona podłogówka.

    Jakieś pomysły?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    A kto koledze tak powiedział??? Może ten , który tę instalację popełnił....?
  • Poziom 36  
    Możesz zamieścić dokładne zdjęcia zaworów i głowic termostatycznych ?
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Dzisiaj akurat miałem byc może podobny problem. Ja rozwiązałem. Mianowicie głowice termostatyczne nie były dedykowane dla zainstalowanych wkładek zaworowych. Mimo ze obydwie z tej samej firmy (danfoss)
    Kryzowanie rzecz jasna też ważne/ i jeszcze sprawdź moc pompy C.O. może wystarczy 1 stopień a obieg masz obecnie na 3 ?
  • Poziom 21  
    Witam.

    EkoGrzew napisał:
    . Mianowicie głowice termostatyczne nie były dedykowane dla zainstalowanych wkładek zaworowych.


    Co i mnie się kiedyś przytrafiło. Sprawdź ten wariant. Jest bardzo prawdopodobny.
  • Poziom 10  
    Panowie to nie jest i nie może być wina zaworów w grzejnikach. W całym domu są różne grzejniki z różnymi zaworami. Z resztą dowiadywałem się i zawory są na pewno odpowiednie do grzejników.

    Do serwisant73- powiedziała mi tak całkiem inna osoba. Osobiście nie widzę zbieżności w kryzowaniu i nie działaniu termostatów w całym domu. Jeśli jest, to proszę o wytłumaczenie. Może coś pominąłem.
    Testowałem różne warianty. Wariant kolegi EkoGrzew- pompkę dałem na 1, to nieco słabiej grzały grzejniki i dwa ostatnie w instalacji grzały do połowy. Na dwójce jest optymalnie.
    Został mi jeszcze jeden motyw do przetestowania, ale wątpię że to coś da- zamknę obieg, tj zakręcę pod dachem zawór przy zbiorniku. Zobaczymy jak się zachowa instalacja.

    Jakie są jeszcze inne rzeczy do sprawdzenia? Co jeśli wodę rzeczywiście wpycha odpływem? Gdzie szukać przyczyny i jak to sprawdzić?
  • Poziom 38  
    Sprawdz czy kierunek przeplywu na zaworach jest taki sam jak kierunek przeplywu wody w CO.
    Jesli bedzie odwrotnie, to moga wystepowac takie efekty gwaltownego zamykania i otwierania zaworow.
  • Poziom 2  
    Witam.
    Mialem podobny problem. Do starej instalacji CO założyłem zawory z termostatami i grzejniki tez niestety przestały grzać. Tzn. czasami grzały czasami nie. Po konsultacji z hydraulikiem okazało sie ze nie każde zawory nadają się do "otwartych" instalacji. Założyłem zawory kulowe i w ten sposób reguluje temperaturę. Przyczyna złego funkcjonowania zaworów był ich opór pracy. Zawory pracują prawidłowo w instalacjach o obiegu zamkniętym gdzie ciśnienie w obiegu wynosi min 0,5 bar. Pompa tu raczej tez nie pomoże. Wiem ze firma Heimeier, oferuje zawory termostatyczne dedykowane do otwartych układów grawitacyjnych.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Witam.

    No to po kolei.

    Po pierwsze primo.


    powerarmor napisał:
    Panowie to nie jest i nie może być wina zaworów w grzejnikach. W całym domu są różne grzejniki z różnymi zaworami. Z resztą dowiadywałem się i zawory są na pewno odpowiednie do grzejników.


    Stwierdzenie powyższe jest prawdziwe od początku do końca, tylko że nie ma zastosowania w sprawie. Problem w tym, że userzy, którym chciało się pochylić nad kłopotem Kolegi starannie rozróżniają wkładkę zaworową od głowicy termostatycznej. I mówią o niespasowaniu jednego i drugiego. I nie chodzi tu o gwint, na który nakręca się główkę na gwint zewnętrzny wkładki zaworowej ( jeśli w grzejniku) lub na korpus zaworu ( jeżeli zawór montowany na rurze ) tylko o poosiową dyspozycję tego szpindla ( wrzeciono zaworu ) co to sterczy z wkładki zaworowej i tego drugiego szpindla ( popychacza ) co to siedzi w główce zaworowej i przekazuje ruch wraz z naciągiem na ten drugi szpindel co sterczy z wkładki zaworowej lub korpusu zaworu.

    Tak więc niespasowanie zaworów, czy wkładek zaworowych z głowicą termostatyczną tym drugim rozumieniu może być przyczyną niewłaściwego funkcjonowania całego zaworu termostatycznego u Kolegi, a u mnie w domu to już było na pewno, tylko ja sobie poradziłem stosownymi dystansami klejonymi na DISTAL na czoło tego szpindla co sterczał z główki, bo on też był z plastiku.

    Po drugie primo.

    powerarmor napisał:
    Co do kryzowania- powiedziano mi, że to nijak ma się do tego, że nie działają prawidłowo termostaty i że kryzowanie jest wymagane, jeśli np. jakiś grzejnik na końcu nie domaga. U mnie wszystkie grzeją prawidłowo.


    Niestety, powiedziano Koledze nieprawdę. Kryzowanie, a dokładniej zrównoważenie hydrauliczne poszczególnych obiegów instalacji się ma i to całkiem istotnie do działania zaworów regulacyjnych, czyli termostatów przygrzejnikowych w instalacji c.o..

    powerarmor napisał:
    Osobiście nie widzę zbieżności w kryzowaniu i nie działaniu termostatów w całym domu. Jeśli jest, to proszę o wytłumaczenie. Może coś pominąłem.


    Już tłumaczę, ja po prostu uwielbiam te robote.

    Niech no kolega wrzuci na google taką zbitkę słów " autorytet zaworu regulacyjnego". Bardzo namawiam. Od razu mówię, że to co "na szybko" tam sprawdziłem , jednym okiem i było bodajże w piśmie fachowym Murator, czyli wielkość 0,5 to ja mam za minimum. Tam, gdzie ja mam coś do powiedzenia, to ta wartość chodzi od 0,6 do 0,7.

    Brak kryzowania, czyli właściwego zrównoważenia obiegu, czyli w efekcie bardzo niski autorytet zaworu regulacyjnego powoduje, że zamiast regulować, to on działa w trybie otwórz - zamknij.

    Do Kolegi adam273.

    adam273 napisał:
    Po konsultacji z hydraulikiem okazało sie ze nie każde zawory nadają się do "otwartych" instalacji. Założyłem zawory kulowe i w ten sposób reguluje temperaturę. Przyczyna złego funkcjonowania zaworów był ich opór pracy. Zawory pracują prawidłowo w instalacjach o obiegu zamkniętym gdzie ciśnienie w obiegu wynosi min 0,5 bar.


    Mix prawd i takich mniejszych prawd. Nic nie ma do rzeczy ciśnienie w instalacji.

    Za duży opór pracy prawda. Bo do instalacji grawitacyjnych, co nie oznacza otwartych !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! są potrzebne zawory termo o niskich oporach przepływu. Inst. grawitacyjne napędza

    ( w domku dla ludzi, dwukondygnacyjnym z kotłem w piwnicy, no wypisz wymaluj taki co to ja kiedyś zaprojektowałem dla mojego kolegi w Otwocku, co to centralne działało bez pompy, a u sąsiadów z pompą też działało, tylko inaczej i ci sąsiedzi przychodzili i nie wierzyli w to, co widzą )

    tzw, ciśnienie czynne, czyli różnica zasilanie- powrót rzędu 20, czy 35 cm słupa wody, a nie pompka o wys podnoszenia około 2, czy 3 metrów w okolicy środka charakterystyki.

    A i z tym problem, Panie Dziejku, bo to pompa mocna, a na końcu nie grzeje........... A jak pompa, to musi grzać. A nie grzeje. I majster woła, że musi grzać, a tu nie grzeje jak nie grzało. I majster obrażony idzie do domu....
    A ludziom w dipę zimno, no ale jak tu majstra krzywdzić, jak on zrobił z pompą, żeby grzało, a tu nie grzeje i majster tez nie wie dlaczego............
    Pewnie znowu jakaś fluktuacja próżni w rurę wlazła, albo ciecióły się zalęgły :D
  • Poziom 36  
    Kot-huncwot napisał:
    Witam.
    Po drugie primo.

    powerarmor napisał:
    Co do kryzowania- powiedziano mi, że to nijak ma się do tego, że nie działają prawidłowo termostaty i że kryzowanie jest wymagane, jeśli np. jakiś grzejnik na końcu nie domaga. U mnie wszystkie grzeją prawidłowo.


    Niestety, powiedziano Koledze nieprawdę. Kryzowanie, a dokładniej zrównoważenie hydrauliczne poszczególnych obiegów instalacji się ma i to całkiem istotnie do działania zaworów regulacyjnych, czyli termostatów przygrzejnikowych w instalacji c.o..

    powerarmor napisał:
    Osobiście nie widzę zbieżności w kryzowaniu i nie działaniu termostatów w całym domu. Jeśli jest, to proszę o wytłumaczenie. Może coś pominąłem.


    Już tłumaczę, ja po prostu uwielbiam te robote.
    Brak kryzowania, czyli właściwego zrównoważenia obiegu, czyli w efekcie bardzo niski autorytet zaworu regulacyjnego powoduje, że zamiast regulować, to on działa w trybie otwórz - zamknij.



    Przemyśl to jeszcze raz.

    Kiedyś (jak powstały instalacje wodne co) nikt nie wpadł by aby to zakładać.
    Kryzowanie zaczęto wprowadzać znacznie później z zupełnie innej przyczyny.

    Głowice termostatyczne przy grzejnikach działają na podstawie wyłącznie temperatury pomieszczenia i "wali je" czy woda w grzejniku płynie z szybkością 5 l/min czy 20 l/min.

    PS
    Będę chyba musiał założyć portal i dawać linki do niego aby się nie powtarzać. :cry:
  • Poziom 10  
    Kot-huncwot napisał:
    A i z tym problem, Panie Dziejku, bo to pompa mocna, a na końcu nie grzeje........... A jak pompa, to musi grzać. A nie grzeje. I majster woła, że musi grzać, a tu nie grzeje jak nie grzało. I majster obrażony idzie do domu....
    A ludziom w dipę zimno, no ale jak tu majstra krzywdzić, jak on zrobił z pompą, żeby grzało, a tu nie grzeje i majster tez nie wie dlaczego............
    Pewnie znowu jakaś fluktuacja próżni w rurę wlazła, albo ciecióły się zalęgły


    Hahaha, dobre to :D ...
    A rzeczywiście jak w piwnicy wyłączyłem pompkę "od grzejników" to i tak dalej grzały w całym domu.

    Co do termostatów- u mnie w rejonie nikt nie potrafi sobie z tym poradzić więc ołałem problem. Na szczęście chociaż w sypialce w miarę działa termostat, tj. jakąś tam temperaturę utrzymuje.
    Co z termostatami na baterie? One działają na innej zasadzie?

    W przyszłym roku będę miał chyba twardszy orzech do zgryzienia- całą instalację będziemy przestawiali z groszku na gaz.. Z grzejnikami nie ma problemu, nie znalazłem jeszcze jednak nikogo, kto podłączy do tego wszystkiego podłogówkę (bo się nie da...), a już i tak w piwnicy mam labirynt rur, rurek i rureczek. Z podłogówką też jakiś "patent" jest, przy piecu na groszek jest termostat, z którego wychodzi drucik- jest to widoczne na 4 zdjęciu od lewej (między pompkami), na początku tego wątku.
    Mało tego, w połowie roku zakładają nam jeszcze solary. Człowiek zgłupieje. :)
  • Poziom 19  
    Kolego już wcześniej ktoś prosił o zdjęcia tych twoich termostatów ale nic nie dałeś i wróżymy z fusów. Zamieść zdjęcia wszystkich twoich termostatów głowic osobno i zaworów osobno i coś się wymyśli, bo problem masz dość dziwny ja sam na jesieni montowałem prawie w całym domu termostaty Schlosser DIAMANT PLUS i działają całkiem dobrze ale instalację mam ciśnieniową pompkę 25por40 działa na 1 biegu powierzchnia grzewcza około 220m2 14 grzejników 5 obiegów podłogówki i nie ma problemów.
  • Poziom 35  
    Kryzowanie może mieć wpływ na działanie głowicy termostatycznej, ale inne. Mianowicie, gdyby grzejniki były nadmiernie skryzowane (np. nastawa 1 czy 2) to mimo ustawienia gowicy termostatycznej w pozycji max. nie osiągnie się nastawionej temepratury, gdyż kryzowanie znacznie zmniejszy moc grzejnika. Natomiast ustawienie wysokiej nastawy wstępnej (najwyższa cyfra czy nawet N w Danfossach) nie powinno spowodować tego, co opiwane w pierwszym poście, ponieważa za utrzymanie temperatury w pokoju odpowiada właśnie głowica termostatyczna (choćby była nastawa wstępna na 7 a głowica nastawiona na 1, to przy określonej temepraturze w pokoju głowica i tak wyłączy dopływ gorącej wody do grzejnika). Problem może tkwić w tym, że głowice mogą być źle dobrane do zaworów (nie pasują) i dlatego nie działają należycie.
  • Poziom 10  
    Sono2020 napisał:
    Kolego już wcześniej ktoś prosił o zdjęcia tych twoich termostatów ale nic nie dałeś i wróżymy z fusów.

    Wedle życzenia:

    W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo) W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo) W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo) W całym domu nie działają termostaty w grzejnikach (grzeją zero-jedynkowo)

    Działa mi tylko ten pierwszy z lewej. Przy reszcie kombinowałem z monetami etc, ale rezultat średni.
  • Poziom 19  
    A jak są zasilane te grzejniki może dolne/boczne może zamienione są gałązki zasilania/powrotu i dlatego Ci tak grzeją ?
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Witam.

    Do Kolegi Naukowca.

    Wytłuszczenia i wtrącenia w texcie Kolegi pochodzi ode mnie.

    Zbigniew Rusek napisał:
    Kryzowanie może mieć wpływ na działanie głowicy termostatycznej, ale inne. Mianowicie, gdyby grzejniki były nadmiernie skryzowane (np. nastawa 1 czy 2) to mimo ustawienia gowicy termostatycznej w pozycji max. nie osiągnie się nastawionej temepratury, gdyż kryzowanie znacznie zmniejszy moc grzejnika.

    TAK, TO PRAWDA. WYSOKA NASTAWA WSTĘPNA ( SILNE DŁAWIENIE ) WPROWADZA TAK WYSOKI OPÓR PRZEPŁYWU CZYNNIKA, ŻE NIE UZYSKUJEMY NOMINALNEGO, CZYLI PROJEKTOWEGO PRZEPŁYWU PRZEZ GRZEJNIK. I W DIPĘ ZIMNO.......


    Natomiast ustawienie wysokiej nastawy wstępnej (najwyższa cyfra czy nawet N w Danfossach) nie powinno spowodować tego, co opiwane w pierwszym poście, ponieważa za utrzymanie temperatury w pokoju odpowiada właśnie głowica termostatyczna (choćby była nastawa wstępna na 7 a głowica nastawiona na 1, to przy określonej temepraturze w pokoju głowica i tak wyłączy dopływ gorącej wody do grzejnika).


    Czyli mamy tak. Jest zawór regulacyjny, który długo, długo, jeszcze dłużej........ nic nie robi ( lub robi nieskutecznie,co z punktu widzenia usera wychodzi na jedno ), po czym, zgodnie z tym co Kolega napisał głowica dup.... i wyłącza przepływ.

    Jak by Kolega nazwał taki rodzaj pracy zaworu regulacyjnego ?

    Rzucam koło ratunkowe - prawidłowa odpowiedź jest już umieszczona w tym wątku.


    Czekam, czeka, czekam..... i jak jeszcze nic, to powiem, że ta odpowiedź jest zawarta w tytule.

    I już nic więcej nie powiem, nic, nic, nic, żeby nie wiem, jaką tłustą myszkę mi dawali :D

    Do Kolegi poweramor.

    Pytanie jest takie - czy niewłaściwe działenie zaworów powoduje jakiś istotny dyskomfort w domu? Koniec końców budynek to jednak kilkadziesiąt ton materiałów, czyli ma duuużą bezwładność cieplną i powinien jednak uśredniać wachania temperatury.

    Natomiast stanowisko, że po prostu ma działać i już, to ja znakomicie rozumiem. Bo proste ( w sumie ) produkty techniczne to one są od działania, a nie od hodowania cieciół, oczywiście z uwzględnieniem kontextu fluktuacji próżni :D

    Ja nie widzę, jaką masz nastawę wstępną na wkładkach zaworowych ale sugeruję zmienić na istotnie inną, niż aktualna - w grzejnikach co działają niewłaściwie, i nie ruszaj tej co Twoim zdaniem jakoś działa.

    Rozumiem, że ze zmianą nastawy wstępnej sobie poradzisz ?

    I odczekaj dobę, coby się dało zaobserwować reakcję obiektu. Sugeruję również
    w trakcie zmiany nastawy sprawdzić ruch ( gładkość, płynność ruchu ) wrzecion wkładek zaworowych. Poczekaj - dobę, dwie - na ustabilizowanie się budynku. I bardzo proszę - daj znać, co wyszło.
  • Poziom 36  
    Witam.
    W większości, głowice termostatyczne z (czynnikiem płynnym) otwierają się i zamykają w czasie kilku minut, przy dużej temperaturze wody w sieci można odnieść wrażenie że głowica nie działa. Wyjątkiem są głowice sterowane silniczkiem elektrycznym, gdzie możemy zamknąć głowicę w ciągu kilku sekund.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 10  
    Sono2020 napisał:
    A jak są zasilane te grzejniki może dolne/boczne może zamienione są gałązki zasilania/powrotu i dlatego Ci tak grzeją ?

    Boczne, "gałązki" były sprawdzane i są podłączone wszędzie prawidłowo.
    Panowie zima i tak się już powoli kończy, nie ma co kontynuować tematu zaczętego w październiku. Na jesień wymieniam dwa grzejniki na większe, to i zmienią się zawory i termostaty- wtedy też zrobi się przegląd całości, może coś wyjdzie.

    Dziękuję wszystkim za dyskusję.