Witam!
Mam taki dość nietypowy problem, mianowicie stałem się niedawno właścicielem monitorów studyjnych Adam P11A. Wszystko było by w porządku gdyby nie fakt, że wbrew temu co podaje producent, wbrew rozmiarowi woofera, brakuje słyszalnie dolnego pasma. To znaczy ma się wrażenie ze monitory graja - schodząc maksymalnie w okolice 65-70 Hz, a producent podaje w specyfikacji pasmo przenoszenia 42 Hz - 35 kHz, wcześniej używałem monitorów marki Behringer gdzie przy paśmie 50 Hz - 21kHz grały dużo niżej, praktycznie bez porównania. Tam był głęboki, ciepły bas, tutaj praktycznie nie ma go wcale.
I teraz się zastanawiam czy to jest jakaś usterka? Ale w obydwu monitorach jednocześnie? Czy to kwestia złej adaptacji akustycznej pomieszczenia? Czym jest spowodowany taki stan rzeczy? Obecnie po zastosowaniu subwoofera drastycznie wzrosła ilość dolnego pasma, ale moim zdaniem to nie jest normalne. Takie monitory powinny schodzić co najmniej słyszalnie do ok 50 Hz.
Bardzo proszę o wszelką pomoc i wskazówki!
Mam taki dość nietypowy problem, mianowicie stałem się niedawno właścicielem monitorów studyjnych Adam P11A. Wszystko było by w porządku gdyby nie fakt, że wbrew temu co podaje producent, wbrew rozmiarowi woofera, brakuje słyszalnie dolnego pasma. To znaczy ma się wrażenie ze monitory graja - schodząc maksymalnie w okolice 65-70 Hz, a producent podaje w specyfikacji pasmo przenoszenia 42 Hz - 35 kHz, wcześniej używałem monitorów marki Behringer gdzie przy paśmie 50 Hz - 21kHz grały dużo niżej, praktycznie bez porównania. Tam był głęboki, ciepły bas, tutaj praktycznie nie ma go wcale.
I teraz się zastanawiam czy to jest jakaś usterka? Ale w obydwu monitorach jednocześnie? Czy to kwestia złej adaptacji akustycznej pomieszczenia? Czym jest spowodowany taki stan rzeczy? Obecnie po zastosowaniu subwoofera drastycznie wzrosła ilość dolnego pasma, ale moim zdaniem to nie jest normalne. Takie monitory powinny schodzić co najmniej słyszalnie do ok 50 Hz.
Bardzo proszę o wszelką pomoc i wskazówki!