Witam szanownych Kolegów.
Któregoś dnia zgasiłem samochód,po 10 minutach zapaliłem go ale zgasł.
I tak za kożdym razem.
Po wypięciu przepływomierz zapalił,nie zgasł ale nie mozna było zwiekszyć obrotów Powyżej 3000 i był odczuwalny wyraźny brak mocy.
Po dojechaniu na parking zaczął gasnąć nawet z wypietym przepływomierzem.
Podłączyłem pod komputer.
Był błąd tylko wypietego przepływomierza.
Błąd skasowany ,przepływomierz zapiety,dalej zapala i gasnie.
Wymienione czujnik wału i wałka.
Ciśnienie na cylindrach ok.
Świece wymienione przy okazji na nowe.
Jedna cewka nie dawała iskry,wymieniona.
Rozrząd sprawdzony,stoi na znakach,łańcuch ładnie napięty.
Ciśnienie paliwa jest ok.
I w tym momencie urywa mi sie koncepcja.
Wydech odpinany,bez zmian.
Impulsy na wtryskiwacz idą aż do momentu zatrzymania silnika.
Nie reaguje na pedał przyspieszenia.
Prosze o podpowiedz,może coś przeoczyłem.
Któregoś dnia zgasiłem samochód,po 10 minutach zapaliłem go ale zgasł.
I tak za kożdym razem.
Po wypięciu przepływomierz zapalił,nie zgasł ale nie mozna było zwiekszyć obrotów Powyżej 3000 i był odczuwalny wyraźny brak mocy.
Po dojechaniu na parking zaczął gasnąć nawet z wypietym przepływomierzem.
Podłączyłem pod komputer.
Był błąd tylko wypietego przepływomierza.
Błąd skasowany ,przepływomierz zapiety,dalej zapala i gasnie.
Wymienione czujnik wału i wałka.
Ciśnienie na cylindrach ok.
Świece wymienione przy okazji na nowe.
Jedna cewka nie dawała iskry,wymieniona.
Rozrząd sprawdzony,stoi na znakach,łańcuch ładnie napięty.
Ciśnienie paliwa jest ok.
I w tym momencie urywa mi sie koncepcja.
Wydech odpinany,bez zmian.
Impulsy na wtryskiwacz idą aż do momentu zatrzymania silnika.
Nie reaguje na pedał przyspieszenia.
Prosze o podpowiedz,może coś przeoczyłem.