Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wymiana sterowania pieca hartowniczego z sylitowymi elementami grzejnymi.

creative1agh 19 Paź 2012 12:15 3177 9
  • #1 19 Paź 2012 12:15
    creative1agh
    Poziom 14  

    Witam serdecznie,

    przeszukałem forum oraz google i nie udało mi się znaleźć konkretnej odpowiedzi.
    Otóż mam na stanie stary piec hartowniczy z sylitowymi elementami grzejnymi ( " dwuśrednicowe" z przewężeniem. ) Elementów grzejnych jest 8 ( jeszcze to dokładnie sprawdzę ), połączone są równolegle.

    Sterowanie jakie jest obecnie: szafa większa od samego pieca z autotransformatorem z odczepami, zasilanie jednofazowe, 230V. Bezpieczniki ( ceramiczne, starego typu ) 16A.
    Termopara PtRh-Pt.

    Czy można zmodyfikować to sterowanie na "nowoczesne"?
    Myślę tutaj o elektronicznych regulatorach temperatury.
    Jaki regulator nadaje się do takiego zastosowania i jak regulować temperaturą grzałek ?
    Rozumiem, że taki zwykły regulator działa na zasadzie "włącz - wyłącz" tzn załącza przekaźnik jak grzeje, po osiągnięciu temp. zadanej go wyłącza, jeśli ma ustawioną histerezę, czeka na spadek temp. do ok. wartości i znów grzeje.
    Jak ma się takie sterowanie do sylitów? Autotransformator dawał możliwość regulacji napięcia na sylitach i tym samym regulował ich moc jak mniemam.
    Da się go zastąpić układem elektronicznym? Czy może zastosować elektroniczny regulator temperatury, pozostawiając autotransformator w układzie sterowania - można to pogodzić ?

    Zależy mi na zmodernizowaniu sterowania, choć wątek kosztów poniesionych na modernizację jest istotny.


    Znalazłem między innymi coś takiego: http://www.elektroinzynieria.pl/produkty/troj...mocy-serii-rac1-30-100a-rac2-120-250a-21261-2
    Akurat ten jest trójfazowy, podejrzewam, że i jednofazowe są dostępne. Umożliwia regulację napięcia zasilającego, ale cena zapewne wysoka, do tego jeszcze konieczny regulator temperatury ( sterownik ).

    Na marginesie dodam, że nie jestem ograniczony możliwością zasilania tylko z jednej fazy, jeśli mogło by to zmienić coś na "+" - zasilanie trójfazowe również jest możliwe. Może nawet byłoby lepsze ze względu na rozłożenie obciążenia na 3 fazy a nie tylko jedną, choć dotychczasowy bezpiecznik 16A napawa optymizmem.

    0 9
  • Pomocny post
    #2 19 Paź 2012 13:00
    mosfetkiler
    Poziom 21  

    Cytat:
    Autotransformator dawał możliwość regulacji napięcia na sylitach i tym samym regulował ich moc jak mniemam.

    Ów autotransformator służy głównie do korekty napięcia zasilania sylitów.
    W trakcie eksploatacji rezystancja sylitów rośnie a więc przy zasilaniu napięciem o niezmiennej wartości ich moc będzie stopniowo maleć.
    Nowe sylity mają mniejszą rezystancję niż używane i dlatego przy ich wymianie
    trzeba montować albo same nowe albo same używane, gromadzone w tym celu przy poprzednich wymianach.
    Pewnie jest to często dawniej spotykany w laboratoriach piec komorowy produkcji NRD z siedmioma prętami sylitowymi ułożonymi poziomo pod sklepieniem komory.
    Podstawowym sposobem regulacji było załączenie i wyłączanie pieca w oparciu o pomiar temoparą i nastawioną na panelu kontrolnym wartość docelową teperatury.
    Przejście na trzy fazy to nowy transformator trójfazowy z odczepami,
    (syliyty nie mogą być zasilane bezpośrednio z sieci bo wymagają stosunkowo niskiego napięcia i dość dużego prądu)
    oraz potrójny przełącznik zaczepów i liczba sylitów podzielna przez 3.
    Jeśli wszystko działa to chyba lepiej pozostawić tak jak jest...

    0
  • #3 19 Paź 2012 14:40
    creative1agh
    Poziom 14  

    Prętów jest 10 i są ułożone pionowo, po 5 na prawej i lewej stronie komory. Przyjrzałem się temu dokładniej i jest tam dość sporych rozmiarów łącznik do którego podpięte są kolejne odczepy z transformatora - domyślam się ( opisy są zamazane ), że przełączało się tym uzwojenia w celu zmiany napięcia na sylitach, a tym samym pewnie i temperaturę jaką uzyskiwały i (pośrednio) czas jaki potrzebą na jej uzyskanie ( czyli dokładnie tak jak piszesz )
    Voltomierz wyskalowany jest do 500 V, amperomierz bodaj do 50 A.
    Wniosek z tego taki, że ów łącznik i autotransformator zostanie na swoim miejscu i to jest w porządku.
    Nie mam natomiast zaufania do tego " panelu kontrolnego " ( zwał jak zwał, regulator temperatury ).
    Myślę aby w jego miejsce zastosować coś mądrzejszego, tak jak pisałem wyżej, ładny regulator z wyświetlaczem temp zadanej i obecnej. Do niego termopara, a wyjściowym sygnałem sterować stycznikiem załączającym autotransformator ( czyli tak jak to jest teraz ).
    Z tego co widzę stycznik ma podłączone równolegle wszystkie 3 tory ( pewnie w celu ograniczenia wypalania się styków.

    Mam wrażenie, że jest to realne do wykonania i proste.
    Zamiast obecnego regulatora montuję nowy, na przełączniku autotransformatora ustawiam sobie jakieś położenie ( doświadczalnie stwierdzę jakie dla danych temp jest odpowiednie ), na regulatorze ustawiam sobie zadaną temp, a ten sterując stycznikiem - włącza, wyłącza grzałki pilnując ustawionej temp.

    Mógłbym prosić o zaproponowanie jakiegoś regulatora?
    Powinien mieć wyjście na termoparę PtRh-Pt, max temp. - jakieś 1300 [*C] i umożliwiać sterowanie stycznikiem ( obecnie jest tam taki starego typu, jak we wszelkich maszynach przemysłowych z lat 70 - 80 - cewka pewnie na 230 V bo oddzielnego transformatora nie widzę ).
    Znalazłem jakieś na aledrogo, z tym, że do 999 [*C] i wyjście mają na przekaźniki elektroniczne.

    Niestety zmartwiłem się informacją o wymianach grzałek - jedna jest właśnie do wymiany, pękła na pół.
    Przy założeniu, że zamontuję tę jedną nową - będą nierówno grzały ?
    Nie mam skąd wziąć używanej, nie wiem też ile pracowały te które mam.

    0
  • #5 21 Paź 2012 21:10
    creative1agh
    Poziom 14  

    Dziękuję bardzo za odpowiedź. Widziałem już wcześniej te regulatory, ale też przeglądałem inne, między innymi te z aledrgo, niestety, jak można się domyślić, tam króluje chińszczyzna. Myślę, że zakupię właśnie coś prostego z oferty Lumel'a, będę się musiał z nimi dogadać, co tego jaka to dokładnie jest termopara - ta posiadana przeze mnie. Opisana jest jako PtRh-Pt, jednak na stronie lumel'a są wyszczególnione jeszcze dokładniej ( PtRh10-Pt; itd ).
    Myślę, że to załatwi sprawę sterowania.
    Podpowie ktoś jeszcze jak to z wymianą tego pojedynczego pręta sylitowego na nowy - duża różnica będzie na nim w osiąganej temperaturze w porównaniu z resztą ?

    0
  • Pomocny post
    #6 22 Paź 2012 22:58
    Tuning Marek
    Poziom 20  

    Witaj co do sylitów wymieniasz gdy sa pęknięte to oczywiste ale nie musiasz wszystkich tylko zwróć uwagę czy złączki doprowadzające napięcie na styku złączka sylit nie ma podtopień wżerów tam jest ważne bo się bedzie upalać . Co do regulatora opcja taka która współpracuje płynnie z sterownikiem i wtedy regulator płynnie reguluje moc grzania co za tym idzie temperatura --zobacz z rodziny http://www.honeywell.com.pl/regulatoryprogramatory.php , a zasił możesz zrobić 3 fazy ale połączyć w gwiazdę i będzie ok --podziel tak sylity mostkami by było po równo czekam dalej na informację dziękuje

    Dodano po 11 [minuty]:

    http://allegro.pl/kontroler-temperatury-udc3000-honeywell-i2716847737.html sorki ze taka strona ale o takie mi chodzi pracują niezle i masz wybór czujników i termopar jakie chcesz

    0
  • #7 22 Paź 2012 23:55
    creative1agh
    Poziom 14  

    Z wyborem czujników i termopar się zgadza, ale ze sterowaniem sylitami coś mi nie pasuje. Jak zrealizować na tym regulatorze płynne sterowanie mocą grzania sylitów? Rozumiem, że zamiast autotransformatora potrzebny by był specjalny sterownik płynnie regulujący prąd i napięcie na grzałkach o sumarycznej mocy - ok 3,5 - 4 kW. Coś jakby to : http://www.elektroinzynieria.pl/produkty/troj...mocy-serii-rac1-30-100a-rac2-120-250a-21261-2 - tylko tutaj na 3 fazy.
    Obawiam się, że koszt tego przedsięwzięcia mnie powali.
    Poza tym - co do termopar - z zakresie 1600 [stC] wyboru wielkiego nie ma :)

    Napisałem do Lumel'a, autotransformator zostawię, wymienię tylko regulator temperatury na RE 71 lub 81 ( 72 jest lepszy - można programować zmiany temp - ale też droższy ) i zobaczymy jak to będzie działać.
    Do tej pory był tam taki ze wskazówką i też było ok, więc nie ma co za bardzo kombinować, a tym bardziej pakować się w niepotrzebne koszty.

    Tak z ciekawości zapytam - co stosuje się obecnie jako materiał grzałek w piecach w takim zakresie temperaturowym do ok 1500 [stC] ?

    0
  • Pomocny post
    #8 23 Paź 2012 14:37
    mosfetkiler
    Poziom 21  

    1). Zalecenia o grupowej wymianie sylitów (mających podobny czas przepracowany) były w instrukcji pieca. Na próbę można wymienić tylko uszkodzony i podać najniższe napięcie. Jeżeli ten nowy będzie silniej świecić niż starsze to mamy problem.

    2). Owo sterowanie to półprzewodnikowy łącznik synchroniczny - może zastąpić stycznik w zasilaczu pieca.

    3). Do 1500 stopni C. stosuje się pręty "superkanthal" z dikrzemku molibdenu.
    Raczej nie dadzą sie bezpośrednio wbudować zamiast zwykłych sylitów
    - potrzebne są inne materiały ogniotrwałe oraz podparcie prętów bo miękną w temperaturze roboczej.

    0
  • #9 23 Paź 2012 15:03
    creative1agh
    Poziom 14  

    Dziękuję bardzo za odpowiedzi.
    Dostałem odpowiedź z Lumel'a - termopara to na pewno "S", cena za RE 71 w wykonaniu dla tej termopary z wyjściem przekaźnikowym - 180 zł netto.
    Zamówię, zrobię ładną instalację w sterowniku pieca ( obecna pajęczyna kabli strasznie paskudnie wygląda, poza tym wypada sprawdzić wszystkie połączenia) i podzielę się wrażeniami :) na forum.

    Jakiej dokładności w ustalaniu temperatury można się spodziewać przy sterowaniu załącz-wyłącz? Chodzi mi o to, że jak ustawię np 900 [stC] i niewielką pętlę histerezy ( powiedzmy 10 [stC] - utrzyma taką temperaturę, czy będzie skakać więcej - powiedzmy +/- 50 [stC] ?

    Pytam, bo jedyne co mam to piec, żadnej instrukcji itp rzeczy.

    0
  • Pomocny post
    #10 23 Paź 2012 22:38
    Tuning Marek
    Poziom 20  

    Co do sterownika tak regulator np wyjście 4-20 mA i do sterownika http://www.honeywell.com.pl/sterowniki_tyrystorowe.php ale ok nie chcesz nie nalegam. co do regulacji to odpowiednie ustawienie ,,delta T,, czyli właśnie histereza wyprzedzania wyłączenia a przecież możesz mieć regulator trójstawny czyli dwa styczniki i 2 moce grzania i dodatkowo przy regulacji autotransformatorem ale po co komplikować -- a jeszcze mógłbyś zrobić mieszarkę atmosfery w celu równomiernego rozkładu temperatury ale to też kosztowne pytaj napisze - http://jumo.com.pl/nasza-oferta/d10_r17_p274_Tyrystorowy-sterownik-mocy-TYA-1103-709040.html dziękuje

    0