Witam!
Mam w posiadaniu radio superstar 3900. Jest ono na płycie ept3600-14b. Piszę od razu wszystko co wiem i wszystko co udało mi się ustalić. Radio włącza się, wszystko da się robić tj zmieniać kanały, przełączać....Radio nic nie odbiera. Po otwarciu obudowy na pierwszy rzut poszła wymiana tranzystora TR51, w którym była po prostu wypalona dziura, z tego co zdążyłem się zorientować to był "malowany" zamiennik. Czytając wcześniej elektrodę wymieniłem go na BD250C. Radio podłączone pod sztuczne obciążenie, po wymianie tranzystora po podaniu zasilania nie zaczęło kopcić (z czego się bardzo cieszę). W dalszej kolejności pewnie, źle zacząłem mierzyć prądy. Radio podłączone pod zasilanie na odbieraniu pobiera 0,5A po naciśnięciu PTT na AM pobiera ok. 4 A. Nie mam odbioru ale zacząłem badać nadajnik, gdyż po pierwsze część płytki w tym miejscu gdzie jest punkt pomiarowy TP2 mam zalane elementy klejem i nie mam do niego dostępu:( Nie posiadam oscyloskopu ani generatora. Włożyłem jeszcze amperomierz w punkty TP9-TP8 mam ok 28mA, potencjometrem VR11 nie mogłem go zmniejszyć, w punktach TP9-TP7 podobna wartość...Jeśli chodzi o peerka VR20 to w ogóle go nie ma oraz elementów wokół niego też nie ma ale wydaje mi się, że oryginalnie ich nie ma gdyż punkty lutownicze są nieruszane. Co dalej działać?
pozdrawiam
Mam w posiadaniu radio superstar 3900. Jest ono na płycie ept3600-14b. Piszę od razu wszystko co wiem i wszystko co udało mi się ustalić. Radio włącza się, wszystko da się robić tj zmieniać kanały, przełączać....Radio nic nie odbiera. Po otwarciu obudowy na pierwszy rzut poszła wymiana tranzystora TR51, w którym była po prostu wypalona dziura, z tego co zdążyłem się zorientować to był "malowany" zamiennik. Czytając wcześniej elektrodę wymieniłem go na BD250C. Radio podłączone pod sztuczne obciążenie, po wymianie tranzystora po podaniu zasilania nie zaczęło kopcić (z czego się bardzo cieszę). W dalszej kolejności pewnie, źle zacząłem mierzyć prądy. Radio podłączone pod zasilanie na odbieraniu pobiera 0,5A po naciśnięciu PTT na AM pobiera ok. 4 A. Nie mam odbioru ale zacząłem badać nadajnik, gdyż po pierwsze część płytki w tym miejscu gdzie jest punkt pomiarowy TP2 mam zalane elementy klejem i nie mam do niego dostępu:( Nie posiadam oscyloskopu ani generatora. Włożyłem jeszcze amperomierz w punkty TP9-TP8 mam ok 28mA, potencjometrem VR11 nie mogłem go zmniejszyć, w punktach TP9-TP7 podobna wartość...Jeśli chodzi o peerka VR20 to w ogóle go nie ma oraz elementów wokół niego też nie ma ale wydaje mi się, że oryginalnie ich nie ma gdyż punkty lutownicze są nieruszane. Co dalej działać?
pozdrawiam