logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wybór niezawodnego auta do 20 tys. zł na 30-40 tys. km rocznie

lestek85 20 Paź 2012 21:44 1218 3
REKLAMA
  • #1 11432712
    lestek85
    Poziom 12  
    Witam.
    Potrzebuje porady jaki samochodzik kupić do 20 tyś żeby się szybko nie popsuł i długo mi posłużył.
    Interesuje mnie samochodzik osobowy
    Rocznie robię około 30-40 tyś km.
    Najbardziej interesuje mnie takie kwestuje:
    1)Benzyna , LPG czy diesel
    2)Czy sprowadzony zagranicy czy nie
    3)Warto kupować samochody z komisów np które daj jakoś gwarancje.
    4)Czy ktoś zna jakieś dobre i solidne komisy na Mazowszu
    5)Czy lepiej dołożyć jakieś 4tyś i kupić nowa np Pandę
    Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 11433706
    marek216
    Poziom 43  
    Nie ma takich - inna sprawa, że sporo zależy od stylu jazdy i tras jakie pokonujesz. Co innego 30k w mieście, a co innego trasy międzynarodowe.
  • REKLAMA
  • #3 11433755
    dammirus
    Poziom 14  
    1) Diesel
    2) Nie poco. (nie lubie sprowadzanych)
    3) Warto
    4) Niestety nie..
    5) Nie warto.
  • #4 11437419
    cefaloid
    Poziom 34  
    1)Zalezy jakie odcinki będziesz pokonywał. Jeśli po kilka km, to silnik nie zdąży się rozgrzać i zarówno diesel nie zacznie jechać ekonomicznie jak i LPG nie zdąży sie włączyć. Ale przy 30-40 tys jak najbardziej zwróci Ci się i LPG i diesel. Przy takim przebiegu spokojnie zarobisz na ew. wyższe koszta eksploatacji diesla czy LPG.

    2)Pamiętaj że 'sprowadzaczy' nie interesuje sprowadzenie dobrego auta a maksymalny zysk na jego sprzedaży. W tej cenie sporo łatwiej znaleźć coś dobrego od krajowego, pierwszego właściciela niż od "niemieckiego dziadka co tylko w niedzielę jeżdził". Co ciekawe jak się sprawdzi to w briefie ten niemiecki dziadek często lubi mieć nazwisko: GmbH (po naszemu "sp. z o.o." :D ). Cudów po prostu nie ma, bo obecnie auta używane są na zachodzie nieco droższe jak u nas więc razem z importem nie powinno się to handlarzom opłacać. Jakoś sie opłaca - czemu?

    Ja bym się nastawił na auto krajowe od pierwszego własciciela. W tej kwocie takich będziesz miał sporo. U "sprowadzaczy" spotkasz się głównie z nieprzyzwoicie cofniętymi sztruclami. Wiadomo nie wszystkie takie są, ale głównie tak to wygląda - co najmniej ostro cofnięty, fajnie jak nie rozbity i podpicowany na tyle, byle sprzedać.

    Ponadto, aby zaoszczędzić czasu i nerwów or razu daruj sobie okazje cenowe. Są stada ludzi którzy zyją na handlu autami i prawdziwe okazje cenowe są juz dawno kupione zanim Ty przeczytasz ogłoszenie. Oni tym żyją i mają na to cały dzień.
REKLAMA