Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sharan 1.9 TDI 130KM - Jakie tarcze hamulcowe - gładkie czy wiercone?

21 Paź 2012 09:16 8025 31
  • Poziom 10  
    Witam Was.

    Za jakiś czas będę zmieniać przednie tarcze hamulcowe i zastanawiam się jakie założyć. Gładkie czy wiercone ( na wylot ) ? Które polecalibyście założyć? Jakie wybrać też klocki?

    Tarcze 300 mm, klocki z czujnikiem zużycia.
  • Admin grupy Samochody
    A to auto służy do sportów wyczynowych czy do normalnej jazdy?
  • Użytkownik obserwowany
    wskers napisał:
    Gładkie czy wiercone ( na wylot ) ?

    Tarcze wiercone??To się nazywa tarcza wentylowana.
    Osobiście poleciłbym tarczę wentylowaną (u ciebie tzw.wiercone).
  • Poziom 10  
    T5 - auto służy to normalnej, cywilnej jazdy ale chciałbym poprawić skuteczność hamulców.
    elektryk_siedlce bez urazy, ale chyba nie wiesz o czym mówisz. Tarcze gładkie ( wentylowane, czyli tzw podwójne ), to nie to samo co tarcze wiercone ( czyli z okrągłymi dziurami na wylot ).
  • Poziom 39  
    elektryk_siedlce napisał:
    Tarcze wiercone??To się nazywa tarcza wentylowana.


    Kolega zapozna się z ofertą fm. Zimerman, produkują tarcze wentylowane, dodatkowo nawiercane.

    Co do pytania, załóż nawiercane, pod warunkiem dobrej jakości. Mają wadę, są bardziej podatne na odkształcenia w razie kąpieli. Oczywiście klocki wysokiej jakości.
  • Poziom 10  
    Chyba tylko Zimmermann robi takie tarcze o jakie pytam do mojego auta. Ich jakość jest chyba ok, więc ten problem mamy z głowy

    Odnośnie klocków, to rzecz jasna że wysokiej jakości. Tylko jakie dokładnie? Ferodo Premier, ATE, Brembo? A może jeszcze jakieś inne - lepsze?
  • Poziom 42  
    Dobre tarcze i dobre klocki (nawet bardzo dobre) jeśli są zamontowane w wymiarze takim jak oryginalne, nie poprawią skuteczności hamowania, będa po prostu dobrej, trwałej jakości....ale nie lepsze niż normalnie zamontowane, a te "dziurki" w cywilnym użytkowaniu to bajer...
  • Poziom 10  
    No nie wiem czy te dziurki to tylko bajer ( nawet w cywilnym użytkowaniu ). W necie można przeczytać bardzo wiele wypowiedzi osób które zmieniły tarcze z gładkich na dziurkowane i odczuły poprawę skuteczności hamowania. Oczywiście mowa o takim samym rozmiarze tarcz, bez żadnej modyfikacji.
  • Poziom 27  
    Jeśli lubisz zjeżdzać z góry na luzie i palić hamulce to nawet nawiercane itp. nie pomogą ;) Kup zwykłe jeśli nie szalejesz.
  • Poziom 37  
    wskers napisał:
    No nie wiem czy te dziurki to tylko bajer ( nawet w cywilnym użytkowaniu ). W necie można przeczytać bardzo wiele wypowiedzi osób które zmieniły tarcze z gładkich na dziurkowane i odczuły poprawę skuteczności hamowania.

    To tylko siła sugestii i nic poza tym. Sądzisz że te parę dziurek poprawia efektywność hamowania? Jak by tak było to montowano by je już na linii produkcyjnej i nie mów czasem, że takie tarcze dopiero wymyślono nie tak dawno. Nowe tarcze, klocki z porządną mieszanką zazwyczaj poprawiają skuteczność hamowania.
  • Poziom 10  
    Gdyby o tym fakcie pisały zwykłe osoby to byłbym skłonny uwierzyć w siłę sugestii, ale jeśli piszą to sami mechanicy ( oczywiście nie zawsze ) to już o samej sugestii chyba mowy być nie może. Poza tym po coś chyba te dziurki / nacięcia / nawierty są i mają jakieś zadanie poza szpanem.
  • Poziom 42  
    Mało to głupot w internecie, myślisz, że to artykuł jakiegoś specjalisty czy zwykłego "dziennikarzyny"
    W samochodach sportowych/rajdowych sa specjalne dyfuzory kierujące powietrze w kierunku tarcz, poza tym prędkości tych samochodów powodują, że to powietrze jest "pchane" z odpowiednią siłą, a ty w twoim cywilnym życiu?....ale zrobisz co zrobisz...
  • Poziom 10  
    Rozmawiamy o samochodzie czystko cywilnym i mówiąc szczerze nie interesuje mnie jakie rozwiązania są zastosowane nawet w F1 :)
  • Admin grupy Samochody
    Zrób test-przed wymianą podjedz na rolki i po wymianie.
    Te nawiercane to taki fajny bajer...
  • Poziom 34  
    W jednym z linków mozna wyczytać
    "Problem z tarczami nawiercanymi to ich wysoka cena, a właściwie niekorzystny stosunek ceny do rzeczywistych korzyści. Trudno przeliczyć jej zalety na konkretne pieniądze.
    Zmniejszenie zużycia klocków w warunkach codziennej jazdy, a nie laboratoryjnych, będzie praktycznie niezauważalne. Podobnie jak szybsze chłodzenie. Różnicę można zauważyć właściwie tylko na torze wyścigowym lub odcinku specjalnym, ewentualnie, gdy zasiadamy za kierownicą 400-konnego pocisku na kołach... Większość z użytkowników aut nigdy się w takiej sytuacji nie znajdzie."

    Więc skoro nie widać różnicy to po co przepłacać. Ja osobiście uważam tak jak i niektórzy przedmówcy że to jest tylko bajer. I dla samochodów które nie hamują w momencie z 150km/h do prawie zera jest nie potrzebne.
  • Poziom 14  
    Jest też taka seria ATE Power Disc jeśli chodzi o tarcze ham i do Sharana też są w ofercie. Nie są wiercone a nacinane. Ich przeznaczenie nie ma nic wspólnego z sportem
  • Poziom 39  
    T5 napisał:
    Zrób test-przed wymianą podjedz na rolki i po wymianie.

    I co ten test ma udowodnić? Jak widzę znikoma ilość osób wypowiadająca się w temacie ma znikome pojęcie po co nawierca się tarcze. Te otworki pośrednio tylko służą do chłodzenia, aczkolwiek każda ilość ciepła oddana do otoczenia jest na wagę złota. Ich zadanie to swoistego rodzaju frezowanie klocka w celu nie dopuszczenia do tzwn. zeszklenia klocka. Zjawisko to występuje w ruchu miejskim, gdzie przy niewielkich prędkościach układ działa przez długi czas i często nie pozwalając na wychłodzenie tarczy i klocka. Więc wizyta na rolkach nic nie daje, one nie zwiększają siły hamowania, do plusów redukcja masy wirującej i nieresorowanej. Jest minus, o około 10% szybsze zużycie klocków. Ostatnio sprawdzane na Audi A6 3.0 TDI,nowy komplet ATE palił się po drugim hamowaniu, tarcze wiercone wytrzymały pięć razy to samo. Jest różnica?
  • Poziom 42  
    manta napisał:
    nowy komplet ATE palił się po drugim hamowaniu, tarcze wiercone wytrzymały pięć razy to samo. Jest różnica?

    Nic z tego nie rozumiem, jakby pierwszy komplet się spalił to drugi powinien się zetrzeć, te opisane wyniki musiały nastąpić w ekstremalnych warunkach hamowania jeśli w ogóle doszło do czegoś takiego, znam przypadek mojego znajomego który w A8 po jednym takim hamowaniu spalił nawiercane tarcze
    Piszemy o normalności a nie sporcie i wariactwie na drodze...
    Oczywiście na swój sposób może i te tarcze są lepsze ale w rajdach...to nie Bugatti ani Ferrari ani Porsche to VW taki normalny...
    Ale też mi się podobają te nawiercane i "rowkowane" to naprawdę fajny bajer...
  • Admin grupy Samochody
    manta napisał:
    Ich zadanie to swoistego rodzaju frezowanie klocka w celu nie dopuszczenia do tzwn. zeszklenia klocka. Zjawisko to występuje w ruchu miejskim, gdzie przy niewielkich prędkościach układ działa przez długi czas i często nie pozwalając na wychłodzenie tarczy i klocka.
    Powiedz mi-zdarzyło Ci się przy normalnej eksploatacji zeszklić klocek?Jak zaczełem świrować z hamowaniem to tak ale to było specjalnie i ekstremalnie.Po wychłodzeniu hamulce działały normalnie.I był to zestaw z średniej półki.
  • Poziom 10  
    roney03 nie ma ATE Power Disc o średnicy 300 mm, są ale 288 a takie mi nie są potrzebne.
    manta taki test to dobitny dowód na to czy zmiana coś wniosła, czy nie.
  • Poziom 14  
    autoas napisał:
    Ale też mi się podobają te nawiercane i "rowkowane" to naprawdę fajny bajer...


    Tarcze nacinane to nie bajer nawet w samochodzie o małej mocy . Rowki maja za zadanie oczyścić tarcze - odprowadzić wodę,brudy i gazy. Natomiast autorowi tematu celem poprawy skuteczności hamulców proponuje przyjrzeć sie jaki jest stan płynu hamulcowego i ogólnie stanu technicznego ukł. hamulcowego .Da to więcej korzyści niż wymiana tarcz na nawiercane.

    wskers napisał:
    roney03 nie ma ATE Power Disc o średnicy 300 mm, są ale 288 a takie mi nie są potrzebne.


    Ale pasują te
    http://motokram.com.pl/ATE_240325_01581_POWER_DISC-541.html
  • Poziom 10  
    Poziom płynu zawsze ma stan. A odnośnie tarcz i klocków muszę wymienić przednie za jakiś czas stąd ten temat.
  • Admin grupy Samochody
    roney03 napisał:
    Tarcze nacinane to nie bajer nawet w samochodzie o małej mocy
    Wiesz co-założyliśmy takie do passata z ADAC ori ATE tarcze i klocki.Po dwóch wyjazdach wyleciały na złom.To g....o nie hamowało.
  • Poziom 14  
    wskers napisał:
    Poziom płynu zawsze ma stan. A odnośnie tarcz i klocków muszę wymienić przednie za jakiś czas stąd ten temat.


    Nie chodzi o poziom tylko jakość .Wymieniałeś kiedyś płyn w tym samochodzie?
    Powinno się go wymieniać przynajmniej raz na 3 lata .Ma zdecydowany wpływ na skuteczność hamowania
  • Poziom 39  
    Mi nie zdarzyło się zeszklić klocki, ale zobacz co się dzieje w autach poruszających się po mieście, w korkach. Masz dwa stany ruchu pojazdu, przyspieszanie lub hamowanie. Tam nie masz ekstremalnych hamowań, ale długotrwałość tego procesu powoduje zeszklenie, niska prędkość kiepskie chłodzenie. Dla tego tego typu tarcze są lepsze, dlaczego nie są stosowane w serii? Wyższe wymagania co do materiałów, bardziej skomplikowany proces obróbczy. Co do obecności tych tarcz w sporcie, tam otwory są frezowane pod kątem aby zmniejszyć krawędź natarcia co za tym idzie zwiększyć zdolność frezowania klocka.
  • Poziom 10  
    roney03 napisał:

    Nie chodzi o poziom tylko jakość .Wymieniałeś kiedyś płyn w tym samochodzie?
    Powinno się go wymieniać przynajmniej raz na 3 lata .Ma zdecydowany wpływ na skuteczność hamowania


    Wymieniam co roku lub co 10 tys km.
  • Poziom 37  
    wskers napisał:
    Wymieniam co roku lub co 10 tys km.

    A olej w silniku co 15tyś?
    No nie można już tego czytać. Efekt będzie taki, że tarcze kupi nawiercane, szlifowane z Harta, a klocki „RH”. Dyskusja na temat wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia.