Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ściemniacz a oszczędność. Czy to zaoszczędzi energię?

Ptolek 30 Sty 2005 20:30 6046 5
  • #1 30 Sty 2005 20:30
    Ptolek
    Poziom 36  

    Jak to jest z oszczędnością energii z użyciem ściemniacza (regulator fazowy na triaku) ? Słyszałem opinię, że ma on służyć tylko do regulacji natężenia oświetlenia, a licznik będzie kręcił się tak samo.. Nie wiem czy to prawda, dlatego pytam. W pierwszej chwili odrzuciłem tą teorię, no bo przecież w żarówce wydziela się mniej mocy a i w regulatorze śladowe ilości. Ale to nie jest taka prosta regulacja, bo fazowa, a ja mało jeszcze wiem o tych wszystkich mocach, więc mam teraz wątpliwości a tata mnie męczy żebym się dowiedział :). W razie czego temat można zamknąć wywalić lub przenieść do działu Początkujący.

    0 5
  • #2 30 Sty 2005 20:58
    Telex
    Poziom 26  

    Też się nad tym zastanawiałem, licznik np. C52 prawidłowo liczy przy współczynikach cos 0,85-1. a co do prądów przemiennych a tak można nazwać przebieg prądu z powycinanymi okresami to raczej nie przebieg sinosoidalny. Chyba mit. ale trzeba raczej laboratoryjnie sprawdzić. (żarówka, licznik -1faz, ściemniacz).

    0
  • #3 30 Sty 2005 22:47
    118460
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 31 Sty 2005 12:41
    krzychol66
    Poziom 24  

    Ptolek napisał:
    Jak to jest z oszczędnością energii z użyciem ściemniacza (regulator fazowy na triaku) ? Słyszałem opinię, że ma on służyć tylko do regulacji natężenia oświetlenia, a licznik będzie kręcił się tak samo.. Nie wiem czy to prawda, dlatego pytam.

    Teoretycznie - nieprawda.
    Praktycznie - stwierdzenie bliskie prawdy.
    Ściemniacz jest de facto regulatorem napięcia skutecznego. Niestety, jeżeli obniżasz napięcie na żarówce, to jednocześnie dość drastycznie obniżasz jej sprawność.
    Nie pamiętam dokładnie wzorów, trzeba by sprawdzić w jakimś podręczniku od techniki świetlnej. Ale o ile mnie pamięć nie myli, to strumień świetlny uzyskiwany z żarówki jest proporcjonalny do 7 potęgi napięcia, a jej sprawność do kwadratu napięcia.
    Mogę się w powyższym mylić, ale jestem pewien, że te potęgi są duże.
    Co z tego praktycznie wynika?
    Ano to, że jeżeli ściemnimy oświetlenie ściemniaczem o połowę, to pobór mocy przez żarówkę co prawda się zmniejszy, ale nieznacznie. Nadal będzie to pobór o wiele większy niż połowa nominalnego poboru mocy.
    Z punktu widzenia oszczędności energii znacznie lepiej jest użyć kilka żarówek i ściemniać wyłączając część z nich...

    0
  • #5 31 Sty 2005 13:04
    mmm777
    Poziom 29  

    Oszczędność będzie na żarówkach :).
    Załączane łagodnie pracują dużo dłużej, niż te załączane na pełną moc: żarówki palą się zwykle w momencie załączenia - błysk i koniec.
    Żarówki w żyrandolu ze ściemnieczem, po długiej eksploatacji, miały już tak cienkie włókna, że zrywały się przy wykręcaniu żarówki - ale nie przepalały się.

    0
  • #6 01 Lut 2005 09:35
    Ptolek
    Poziom 36  

    Ja wiem o tym, że sprawność żarówek drastycznie spada przy ściemnianiu, ale rzeczywiście nie pomyślałem, że w tej plotce mogło chodzić właśnie o to. Chciałem tylko dowiedzieć się, czy możliwe jest, że licznik nieprawidłowo zlicza prąd niesinusoidalny, tylko nie wiedziałem jak to nazwać :)

    0