Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator-odpinać czy nie ?

30 Sty 2005 20:58 5076 13
  • Poziom 16  
    Witam Wszystkich.
    Rozładowałem w Seicento akumulator.Wcześniej byłem szczęśliwym użytkownikiem "malucha",więc bez zastanowienia podłączyłem prostownik pod klemy i doładowałem.Wszystko jest OK,ale znajomy mechanik stwierdził,że miałem dużo szczęścia nie uszkadzając sterownika komputerowego ("piki" napięcia).Drążąc ten temat usłyszałem z innego żródła,że zrobiłem dobrze,aku przejmuje te piki podczas ładowania,a odłączenie klem może spowodować "rozstrojenie"układów.
    Mam w związku z tym pytanie do fachowców - odlączać klemy na czas ładowania czy nie odłączać?.Taka sytuacja może mi się powtórzyć,często używam akumulatora w samochodzie do ładowania pakietów modeli z napędem elektrycznym.Proszę o fachowe odpowiedzi,Drag.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 25  
    Jeśli ktoś lubi sie bawić krokodylkami na klemach, to faktycznie sprawnym autkiem długo może się nie nacieszyć.
    Czasami lubią krążyć w instalacji od robienia takich rzeczy jakieś impulsy.
    A najlepiej podczas ładowania wykręcaj korki do połowy - jeśli są, bo w przypadku zatkanych odpowietrzników może być niewesoło.
    Druga sprawa to ostrożnie z iskrzeniem podczas ładowania, bo sam na własne oczy widziałem eksplozję akumulatora. DOBRA PETARDA!
    Dlatego najlepiej jeśli nie masz pewności a nie chcesz rozłączać akumulatora:
    1. Odkręć korki (jeśli się da)
    2. Podłącz właściwie przewody prostownika
    3. Podłącz prostownik do sieci

    Nie będzie żadnego rozstrojenia, o którym pisałeś.
  • Poziom 14  
    Wszystko zależy od prostownika jaki się stosuje.Lepiej jednak odłączyć co najwyżej zresetujesz sterownik lub radio.
    Jednak są samochody w których po odłączeniu akumulatora możesz wzywać serwis.(ale za około 200zł są urządzenia które zakładając na akumulator kontrolują stan napięć nawet przy spawaniu.)
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 16  
    Witam ponownie.
    Z tego wnioskuję,że nie ma potrzeby odłączania klem.Jednak przed chwilą pożyczyłem sobie mądrą książkę pt."Fiat Seicento" Józefa Zembowicza i tam na stronie 48 pisze,cytuję:"p.3-odłączyć zaciski instalacji elektrycznej samochodu od biegunów akumulatora;p.4-podłączyć przewody urządzenia do ładowania przestrzegając zgodności biegunów;p.5-włączyć urządzenie do ładowania ".....itd.
    Zaleca odłączać,nic nie pisze na temat ubocznych skutków takiej operacji dla sterownika komputerowego i innych urządzeń w samochodzie,a w internecie wyczytałem,że po odłączeniu aku restartuje się komp i są kłopoty.Sam nie wiem,już od tego zgłupiałem do reszty,"maluch" to było jednak kochane autko...
    Pozdrawiam i czekam na dalsze posty,Drag.
  • Poziom 27  
    Reset komputare w tym samochodzie nic nie zaszkodzi ale mozesz tez spokojnie ladowac nie odlaczajac klem akum oczywiscie przestrzegajac pewnych zasad.
  • Poziom 20  
    Wszystko zależy od jakości prostownika jakiego używasz do ładowania ale bezpieczniej jest odłączyć akumulator od instalacji samochodu a reset sterownika w tym aucie nic nie zmieni.
  • Poziom 11  
    Odłączałem akumulator kilka razy i nic się nie stało w moim SC900.
  • Poziom 18  
    najbezpieczniej jest odlaczyc akumulator od instalacji w samochodzie, nie ma skutkow ubocznych, pozdrawiam
  • Poziom 15  
    Odkręcenie korków przy akumulatorze nie ma wpływu na sterownik ani na sam proces ładowania konieczne jest jednak ze względu na wydzielanie się podczas ładowania wodoru (dużych ilości) co może spowodować przy np: zaiskrzeniu z krokodylków wybuch akumulatora. Akumulator także nie nie wybucha ot tak sobie przy podłączaniu czy rozłączaniu prostownika wybuchowi prawdopodobnie winny jest właśnie wodór.
  • Poziom 16  
    Dziękuję za posty,chociaż minęło już trochę czasu od momentu gdy wystąpił problem z rozładowanym akumulatorem i sprawa dawno załatwiona.Informacje zawarte w tym temacie mogą się jednak przydać innym.Oczywiście odłączyłem akumulator i żadnych ubocznych skutków dla samochodu nie było,ale....załatwiłem radio!Po prostu skasowałem pamięć i zarazem kod radia.Po tylu latach "papiery" z radia gdzieś "wyparowały" i nie obyło się bez pomocy znajomego elektronika,który na nowo radio ożywił.Trzeba o takich niby drobnych rzeczach też pamiętać.
    Pozdrawiam wszystkich,Drag.
  • Poziom 19  
    Wxplozja akumulatora to jest coś mnie sie chciało bawić i podczas ładowania dotknołem 2 biegunów i w odległości 40 cm od twarzy expolodował dziwie sie że mnie sie nic nie stało

    pozdrawiam
  • Poziom 11  
    W seicento mozesz smialo odlaczyc akumulator. Po podlaczeniu z powrotem, odpal samochod i niech pochodzi sobie na wolnych obrotach do dwoch wlaczen wentylatora chlodnicy.
  • Poziom 20  
    JAFO napisał:

    Druga sprawa to ostrożnie z iskrzeniem podczas ładowania, bo sam na własne oczy widziałem eksplozję akumulatora. DOBRA PETARDA!

    tez to widzilem kilka razy, tu nie chodzi o iskrzenie tylko o ciśnienie wewnątrz akumulatora które wytworzyło się podczas jego ładowania i rozgrzania kwasu dlatego nie nalezy przepełniac cel w aku obslugowych
  • Poziom 10  
    śmiało można odłączyć akumulator :)

    Dodano po 17 [sekundy]:

    śmiało można odłączyć akumulator :)