Witam. Przed wakacjami zepsuł mi się rozrusznik, przynajmniej tak myślałem, ze to rozrusznik. Po wyciągnięciu okazało się, ze rozrusznik działa poprawnie, wiec wrócił na swoje miejsce po czym problem odpalania znikł. Niestety ostatnio powrócił. Wiec wykonałem tą samą czynność co wcześniej. Rozrusznik działa bez zarzutu, lecz tym razem problem pozostał. Polega on na tym ze po przekręceniu klucza w stacyjce nic się nie dzieje, totalna cisza, a najlepsze jest to ze nie zawsze tak ma czasem kręci się normalnie i odpala. Stacyjka raczej odpada bo podczas prób odpalenia silnika odcina dopływ prądu do nawiewu, oraz wycisza się radio wiec wychodzi na to, że reaguje. Czy ktoś miał może podobny problem?